– Wierzymy, że w Polsce jest olbrzymi potencjał intelektualny, że jest tu wielu wspaniałych młodych ludzi, którzy mają dobre pomysły. Chcemy znaleźć projekty, które będą mogły zaistnieć globalnie, czyli takie, które będą w stanie zmierzyć się z globalną konkurencją – mówił Sebastian Kulczyk.

Na zdjęciu: Sebastian Kulczyk, CEO Kulczyk Investments | fot. materiały prasowe

Na wczorajszym spotkaniu w Campus Warsaw Sebastian Kulczyk ogłosił otwarcie nowego akceleratora dla startupów. Oferta dla polskich przedsiębiorców wydaje się ciekawa, tym bardziej, że InCredibles ma wsparcie uznanych partnerów. Wśród nich jest Fundacja Startup Poland oraz Campus Warsaw. Jaki jest cel tego akceleratora startupów?

Pięć projektów weźmie udział w akceleracji

– Wydawanie milionów lekką ręką nie jest naszą główną ideą. Ja po prostu wierzę, że tu są projekty mogące przebić się globalnie. (...) Nie zamierzamy zastępować ich [założycieli - przyp. red.] za kierownicą czy pchać się na siłę. Mamy pomagać założycielowi, dawać pieniądze na know-how. Nie przeszkadzać – mówił Sebastian Kulczyk w rozmowie z Pulsem Biznesu.

Jak widać przedstawione zasady spodobały się wielu polskim przedsiębiorcom, bo zapytania dotyczące udziału w programie złożyło już sto projektów. I to tylko w pierwszym dniu oficjalnego startu programu. Zgodnie z zapowiedzią, do końca sierpnia tego roku zespół InCredibles wyłoni tylko dziesiątkę projektów gotowych na współpracę z mentorami, a po rozmowach odrzuci połowę. Jak rolę w projekcie pełni Sebastian Kulczyk?

Sebastian Kulczyk pomoże startupom

Zgodnie z uzyskanymi przez nas informacjami, inicjator InCredibles będzie pełnił trzy funkcje w programie. Pierwsza dotyczy inwestycji, ponieważ akcelerator będzie zasilany środkami pochodzącymi z Kulczyk Investments. Druga to ocena projektów, które będą brały czynny udział w programie, a trzecia to znajdowanie mentorów. Sebastian Kulczyk ma podzielić się swoją siecią kontaktów, która wesprze polskie startupy w rozwoju.

Inicjator programu zapytany o to, czym będzie się różnić jego program akceleracyjny od tych dostępnych na rynku odpowiada: – Jak najmniejszą liczbą formalności. W rozmowie z PB dodał, że projekt inCredibles ma także zachęcić innych polskich przedsiębiorców do podobnych działań oraz do tego, że warto wyłożyć pieniądze na projekty z potencjałem i wspomóc ich autorów w przejściu wszystkich formalności.

Zgłoszenia za tydzień

Niebawem poznamy więcej szczegółów na temat nowego akceleratora na polskim rynku. Autorzy projektu zapowiadają, że InCredibles będzie wyróżniać się przejrzystymi zasadami współpracy, a dokumenty, które podpiszą założyciele akcelerowanych startupów będą dostępne na stronie projektu. Już teraz za to wiemy, kiedy ruszy rejestracja do programu.

Jeszcze w tym tygodniu na stronie ma zostać uruchomiony formularz zgłoszeniowy. Zgłoszenia do udziału będą przyjmowane do 15 lipca 2017 roku. Kandydaci przejdą selekcję i 31 sierpnia dowiedzą się, które zostaną zaproszone do dalszych rozmów. Po spotkaniach, tak jak wspominaliśmy, zespół akceleratora wyłoni tylko piątkę startupów. Te wezmą udział w programie, który ruszy na jesieni tego roku.

100 tys. dolarów dla startupu

Zakwalifikowane startupy mają szansę na pozyskanie 100 tys. dolarów, które będą mogły przeznaczyć na rozwój spółki. – Pieniądze, które zainwestujemy w projekt InCredibles, mogą się zwiększyć się, jeśli uwierzymy w dany projekt i zobaczmy, że ma olbrzymi potencjał. Może się też okazać, że projekty, które się pojawią, nie spełnia naszych oczekiwań i rozdamy tylko dwa-trzy granty zamiast pięciu – zaznaczył Sebastian Kulczyk w Money.pl.

Jakie wymogi trzeba spełniać, aby zwiększyć swoje szanse na udział w programie InCredibles? – Poszukujemy kandydatów, którzy brali udział w co najmniej jednym akceleratorze, (ukończyli fazę MVP) lub dotarli do etapu user and revenue traction – mówi nam Katarzyna Mazurkiewicz, Corporate Communications Director w Kulczyk Holding S.A. 

Komentarze (0)