Richard Branson uruchamia program akceleracji. W ramach inicjatywy oferuje przedsiębiorcom nawet do 120 tysięcy dolarów wsparcia kapitałowego w zamian za 10 procent udziałów w spółce. Przedsięwzięcie jest realizowane we współpracy z TechStars.

20 tysięcy dolarów za 6 proc. udziałów

Virgin Media spółka należąca do Grupy Virgin zarządzanej przez Richarda Bransona ogłosiła wczoraj uruchomienie trzytygodniowego programu akceleracyjnego. Jest on realizowany we współpracy z akceleratorem TechStars, a wziąć w nim udział mogą właściciele startupów, którzy tworzą innowacyjne rozwiązania cyfrowe, np. firmy telekomunikacyjne. W zmian za wsparcie finansowe i merytoryczne przedsiębiorcy będą oddawać organizatorom inicjatywy udziały w spółkach.

Tym samym Branson liczy, że za pośrednictwem akceleratora wyłowi z rynku „wschodzące gwiazdy”, które w przyszłości będą rentownymi przedsiębiorstwami należącymi do jego portfela inwestycyjnego. Co z kolei miliarder może zaoferować startupowcom? Po wejściu do programu, dziesięciu najlepszym projektom zostanie zaproponowane dwadzieścia tysięcy dolarów na rozwój biznesu w zamiana za sześć procent udziałów.

Nie podoba się, to… oddamy udziały

Gdyby jednak okazało się, że powyższa kwota jest niewystarczająca, wówczas młodzi przedsiębiorcy mogą ubiegać się o finansowanie nawet do stu tysięcy dolarów. Oczywiście za kolejną porcję udziałów - w tym przypadku cztery procent. Gdy program dobiegnie końca, a uczestnicy nie będą zadowoleni z jego przebiegu, organizatorzy inicjatywy zwrócą im część albo całość udziałów z sześcioprocentowej puli.

Nad rozwojem merytorycznym startupowców biorących udział w programie będą czuwać mentorzy biznesowi z Virgin Media i zespół TechStars. Po trzech tygodniach akceleracji właściciele startupów będą mieć okazję, podczas Damo Day, zaprezentować swoje projekty przed inwestorami i pozyskać dodatkowy kapitał. Zdaje się, że jest to najmocniejszy punkt całego programu, który może otworzyć przed startupowcami furtkę z widokiem na globalne rynki.

Komentarze (0)