... ... ...

Podstawowym miernikiem sukcesu są transakcje za konta premium wykupowane przez użytkowników - Deskdoo

Dodane

29-06-2015

Adam Sawicki
Deskdoo, polski system operacyjny działający w chmurze, zdobywa kolejnych klientów, a jego twórcy planują międzynarodową ekspansję. Na celowniku przedsiębiorców są m.in. Japonia i Chiny. Czy projekt ma szansę zagrozić innym narzędziom wspierającym pracę zdalnych zespołów?

- Pomysł stworzenia systemu operacyjnego w chmurze powrócił, kiedy w 2014 roku spotkałem się z Dawidem Krawczykiewiczem, pracującym samodzielnie przez 4 lata nad nowym systemem. Dawid posiadał działający MVP (ang. Minimum Viable Product) dający możliwości rozwoju - mówi Adam Adamczyk, CEO Deskdoo.

Na zdjęciu Adam Adamyczk, CEO Deskdoo | fot. facebook.com/adam.marek.adamczyk

Nie zysk, a użytkownicy

Tworzony przez polskich przedsiębiorców startup Deskdoo jest pierwszym na świecie systemem operacyjnym w chmurze. Dzięki któremu użytkownicy uzyskują dostęp do niezbędnych aplikacji bez konieczności instalowania systemu na komputerze, a mają do niego dostęp za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Projekt mimo że istnieje dopiero od 6 miesięcy, to już cieszy się dużą popularnością. Właściciele Deskdoo zapewniają, że z oferowanych przez nich narzędzi korzysta już kilkaset firm z całego świata, w tym stworzona przez Adamczyka platforma nowyinteres.pl. Obecnie zarząd spółki skupia wszelkie działania, aby pozyskać nowych klientów. - Firma w pierwszym roku nastawiona jest na maksymalne zwiększenie ilości użytkowników, a nie na osiągniecie zysku - mówi CEO spółki.

W jaki więc sposób zespół stojący za Deskdoo przekona konsumentów do korzystania z oferowanych narzędzi? Zachętę stanowi sam produkt i możliwości, które stwarza. Użytkownicy decydując się na system operacyjny w chmurze mają zagwarantowany dostęp do aplikacji takich jak MS Office, system CRM oraz oprogramowanie do zarządzania projektami poprzez przeglądarkę internetową. Co to znaczy? Pracownicy korzystający z Deskdoo nie muszą instalować softwareu na żadnym urządzeniu, wystarczy się zalogować, dzięki czemu istnieje możliwość uzyskania dostępu do wszystkich danych i plików na dowolnym sprzęcie PC, laptopie czy smartfonie.

System, który nie zmienia przyzwyczajeń użytkowników

Oferowane przez polskich startupowców narzędzie jest dedykowane przede wszystkim przedsiębiorcom z sektora MŚP i wszystkim tym zespołom pracowników, którzy działają zdalnie i chcieliby usprawnić swoją pracę. Takie grupy często są narażone na problemy komunikacyjne, a te rozwiązuje Deskdoo dzięki zintegrowanym narzędziom dostępnym za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Obecnie użytkownicy korzystający z systemu w chmurze mają dostęp do typowych narzędzi biurowych, natomiast w najbliższym czasie mają pojawić się kolejne funkcje. Prezes spółki wyjaśnia, że Deskdoo zostanie wzbogacony o aplikacje wspierające prowadzenie firmy, czyli m.in. programy obsługujące faktury oraz umożliwiające prowadzenie wideokonferencji.

Adamczyk przyznaje, że projekt nie jest nowy pomysłem, a pierwsza próba stworzenia systemu przypadła na 2001 rok, kiedy to pracował dla amerykańskiej firmy NC-Virtual Systems. Wtedy, ze względy na ograniczenia technologiczne, przedsięwzięcienie nie powiodło się. Dziś na rynku jest dostępnych kilka innych podobnych do Deskdoo narzędzi, które mają wspomagać pracę zespołową, m.in. Google oferuje pakiet biurowy, a Zoho zapewnia CRM. W czym więc Deskdoo jest lepszy od swoich rywali? - Nasz system jest jedynym, który nie zmienia obecnych przyzwyczajeń użytkownika pochodzących z doświadczeń z system Windows. Pokazuje podobny interfejs użytkownika, co pozwala na łatwiejsze zrozumienie w jaki sposób działania - wyjaśnia CEO spółki.

Liderzy w kategorii „Rozwiązania w chmurze”

Oprócz rosnącej liczny użytkowników projekt ma na swoim koncie pierwszy sukces. Podczas targów IT Future Expo, firma otrzymała nagrodę jury i głosujących w konkursie Liderzy IT 2015 roku w kategorii „Rozwiązania w chmurze”. Polscy przedsiębiorcy nie spoczywają na laurach i planują wkroczyć z Deskdoo na arenę międzynarodową. Aby zrealizować ten cel będzie potrzebny im dodatkowy kapitał. - Dostaliśmy sporo propozycji ekspansji na tereny poza Unią Europejską, z krajów o odmiennej kulturze (Japonia, Chiny, Indie, Emiraty Arabskie, Brazylia). Poszukujemy obecnie inwestorów, którzy pomogą nam rozwinąć firmę na nowych rynkach - wyjaśnia Adamczyk.

Komentarze (0)