... ... ...

Snapchat wprowadzi mikropłatności. Zapłacimy za dostęp do archiwalnych wiadomości

Dodane

16-09-2015

Adam Sawicki
Snapchat był bezpłatny. Do czasu, bo od wczoraj użytkownicy ze Stanów Zjednoczonych zapłacą za dostęp do archiwalnych wideo-wiadomości. Ale to nie wszystko, bo teraz będziemy mogli również wysłać „upiększone” snapy, a to za sprawą ostatniego przejęcia aplikacji Looksery.

Snapchat zdążył już nas przyzwyczaić do tego, że: wiadomości wideo, które przesyłamy za pośrednictwem aplikacji po dziesięciu sekundach znikają z wewnętrznej pamięci urządzenia, a po drugie, że raz dziennie możemy bezpłatnie odtworzyć jednego, archiwalnego snapa. Tak przynajmniej było do wczoraj. Wtedy zespół stojący za Snapchatem w oficjalnym komunikacie ogłosił, że użytkownicy aplikacji ze Stanów Zjednoczonych będą mogli dodatkowo powtórnie odtworzyć większą liczbę wiadomości niż poprzednio, ale będą musieli za to zapłacić.

Na zdjęciu: Evan Spiegel, CEO Snapchata | fot. wikimedia.org CC by 2.0

0,99 dolara za powtórne odtworzenie wideo-wiadomości

Nie znaczy to jednak, że będą mogli od teraz oglądać jeszcze raz nielimitowaną liczbę otrzymanych wcześniej klipów. Evan Spiegel, dwudziestopięcioletni CEO spółki, wprowadził pewne ograniczenia. Od teraz, w ciągu dnia będzie możliwość powrotu do trzech archiwalnych snapów. Co ważne, za opłatą nie odtworzymy trzykrotnie tej samej wiadomości, a powtórnie jedną z otrzymanych kilka dni temu. Dodatkowo należy pamiętać o cenie usługi, która wynosi 0,99 dolara za jedną “powtórkę”.

Osoby, które nie potrzebują wracać do aż tylu wiadomości w ciągu dnia, nie powinny czuć się poszkodowane, ponieważ młody prezes nie zrezygnował z dotychczasowych warunków korzystania z aplikacji, czyli bezpłatności usług. Dostęp do jednego archiwalnego snapa w ciągu dnia wciąż jest darmowy. Zdaje się więc, że wzbogacona oferty Snapchata jest na plus, zarówno dla użytkowników, jaki i dla samej spółki, która pobierając mikropłatności będzie generować przychód.

Zmodyfikujesz snapa. A to dzięki przejęciu Looksery

Ale to nie wszystkie „rewelacje”, które czekają na snapowiczów, bowiem spółka ze Stanów Zjednoczonych ogłosiła przejęcie Looksery. Nowy nabytek Spiegela powstał z rąk ukraińskich startupowców, którzy od 2013 roku rozwijają aplikację służącą do modyfikacji zdjęć i klipów wideo w czasie rzeczywistym. Jak podaje serwis TechCrunch bazując na nieoficjalnych informacjach, za Looksery Snapchat miał zapłacić 150 milionów dolarów.

Dzięki zawartej transakcji użytkownicy wysyłający wideo-wiadomości za pośrednictwem popularnej aplikacji będą mogli ożywić snapy. Posłuży im do tego siedem nowododanych filtrów pozwalających na przekształcania grafiki. Możemy zmienić wygląd twarzy, aby przypominała oblicze osoby rodem z horroru albo nadać językowi tęczowych kolorów. Czy warto jednak było wydać rzekome 150 mln dolarów, abyśmy mogli przesyłać sobie nieco upiększone filmiki? Najwidoczniej tak, bo przecież Spiegel wie co robi. Świadczą o tym chociażby liczby użytkowników z zainstalowaną aplikacją na swoich smartfonach. W maju, jej twórca ogłosił, że ze Snapchata korzysta już codziennie 100 milionów internautów.

Komentarze (0)