23 0 1

Bez upiększania i poprawek. Użytkownicy Onee mogą dodać tylko naturalne zdjęcia

Dodane

20-04-2016

Adam Sawicki
Zwykle zdjęcia, które pojawiają się na Facebooku, czy Instagramie, wcześniej są retuszowane. Zdaniem Patryka Nowaka nie pomaga to poznać prawdziwej „twarzy” użytkowników. Stworzył więc aplikację społecznościową, do której dodamy tylko naturalne fotografie.

Brak filtrów

– Celem Onee jest pokazanie autentyczności, naturalności i prawdziwego oblicza użytkowników – mówi Patryk Nowak, pomysłodawca aplikacji społecznościowej. Jego zdaniem większość zdjęć, które codziennie są publikowane przez internautów na łamach różnych serwisów społecznościowych, zanim tam trafią, przechodzą przez szereg poprawek i filtrów. Tym samym fałszując prawdziwy obraz przedstawiających je osób.

Stworzona przez niego aplikacja pozbawiona jest jakichkolwiek narzędzi służących do retuszu fotografii. Raz wykonane smartfonem zdjęcie automatycznie dodawane jest do serwisu tak, żeby jego użytkownicy mogli je zobaczyć, skomentować, polubić i udostępnić swoim znajomym. Każde z nich bierze udział w rankingu, dzięki czemu internauci korzystający z Onee wiedzą czyja fotografia cieszy się największą popularnością.

Start za oceanem

Patryk Nowak tłumaczy, że aplikacja jest już przygotowana na urządzania obsługujące system iOS, natomiast nie można je jeszcze pobrać z App Store’a, ponieważ nie została jeszcze zaakceptowana przez giganta z Cupertino. Co ciekawe, przedsiębiorca nie zamierza w pierwszej kolejności udostępnić programu użytkownikom na rodzimym rynku, a planuje rozpocząć działalność za oceanem. Dopiero później przyjdzie czas na internautów z Polski.

– Obecnie skupiamy się na dopracowaniu planu marketingowego w Stanach Zjednoczonych, gdzie planujemy rozpocząć dystrybucję aplikacji. Pracujemy nad wersją na Androida oraz kolejnymi wersjami językowymi tak, żeby pojawiły się jeszcze w tym kwartale – wyjaśnia i dodaje, że projekt z pewnością osiągnie sukces międzynarodowy. Nie zdradza jednak jak będzie zarabiać na Onee. Zanim jednak do tego dojdzie przedsiębiorca planuje pozyskać jak największą liczbę użytkowników.

Wcześnie sprzedawał mrożone jogurty

Sam pomysł na aplikację, jak tłumaczy, przyszedł mu do głowy, gdy leżał na łóżku. – Przeglądając, jak co dzień Instagrama i Facebooka zdałem sobie sprawę, że to wszystko jest sztuczne, przekoloryzowane i cukierkowate. Nie oglądamy prawdziwych osób, tylko ich wyidealizowane sylwetki i przybrane maski – wspomina. I tak, do spółki „wciągnął” kolegę Roberta Sumerę, z którym wspólnie pracują nad projektem.

Nie jest to jednak ich pierwsze przedsięwzięcie. Nowak wraz ze znajomym w 2011 roku uruchomił sieć gastronomiczną pod nazwą Loveyo oferującą mrożone jogurtu, a także od niedawna rozwija ewakacje.pl, wyszukiwarkę ofert turystycznych. Z kolei Sumera wcześniej stworzył aplikację umożliwiającą automatyczne licytowanie w Allegro, a obecnie prowadzi firmę informatyczną.

Komentarze (0)