Pracownicy gdańskiego magistratu, wolontariusze z grupy "Koduj dla Polski" oraz firma Volanto stworzyli aplikację mobilną dla schroniska w Karkoszkach. W programie, tak jak na Tinderze, możemy przeglądać zdjęcia zwierząt, dzięki czemu szybko znajdziemy czworonoga do adopcji. Program działa Na4Łapy.

Zdjęcie główne artykułu by pexels

– Każde miejskie schronisko stoi przed dwoma wyzwaniami – mówi Piotr Grzelak, zastępca Prezydenta Miasta Gdańska ds. polityki komunalnej. Pierwsze z nich to sprawne przeprowadzenie procesu adopcji, tak by czas przebywania w nim psów i kotów był jak najkrótszy. Drugie dotyczy konieczności zaspakajania potrzeb zwierząt pozostających w schronisku. Aby przyśpieszyć pierwsze wyzwanie, przed którym stoją schroniska dla bezdomnych zwierząt powstała aplikacja "Na4Łapy", podobna do Tindera - popularnej aplikacji randkowej.

Randka z czworonogiem

Stworzyli ją programiści-wolontariusze z grupy "Koduj dla Polski", pracownicy Urzędu Miasta Gdańska oraz zespół firmy Volanto, która wsparła wcześniej pomysł dwóch nastolatek na aplikację "PetBondCare" (o niej pisaliśmy tutaj). Aplikacja stworzona na potrzeby schroniska "Promyk" w Gdańsku-Karkoszkach ma pomóc w promowaniu adopcji wśród mieszkańców miasta i okolic. Ci po pobraniu aplikacji będą mieli łatwiejszy dostęp do zdjęć podopiecznych schroniska i informacji o tym, jak do niego trafili. 

"Witam, ja zostałem porzucony przez swoich "właścicieli". Do schroniska trafiłem 2 kwietnia tego roku w bardzo złej kondycji fizycznej" - to fragment opisu psa Zefira, którego zdjęcie także możemy znaleźć w aplikacji. Aby znaleźć czworonoga, który spełni nasze oczekiwania wystarczy pobrać aplikację i określić preferencje z nim związane. Wśród nich możemy znaleźć m.in.: wiek, wielkość, rasę, płeć czy aktywność czworonoga. Po wybraniu filtrów zobaczymy tylko propozycje zwierząt dopasowane do naszych potrzeb.

Po godzinach

Nie wszyscy jednak mogą albo chcą zaadoptować psa, czy kota. O nich także zadbali twórcy aplikacji "Na4Łapy" udostępniają możliwość wsparcia chroniska bezpośrednio z poziomu aplikacji. Użytkownik może też przekazać darowiznę na konretnego zwierzaka, którego zdjęcie zobaczy na ekranie smartfona. Aplikacja ma zwiększyć zaangażowanie mieszkańców Trómiasta w opiekę nad zwierzętami ze schroniska. Pracownicy tej placówki, zgodnie z zapowiedziami, będą na bieżąco uzupełniać aplikację o zdjęcia zwierząt.

Program dostepny na smartfony z systemem Android (niebawem też na iOS) powstał dzięki wspólnej inicjatywie trójmiejskiej społeczności. "Są w tej grupie utalentowani programiści, pracujący na co dzień w największych korporacjach IT Trójmiasta, fascynaci programowania z urzędu, graficy, kierownicy projektów" – czytamy na gdansk.pl. Grupa twórców aplikacji "Na4Łapy" regularnie współpracowała ze schroniskiem "Promyk", które aktywnie uczestniczyło w pracach projektowych, testowaniu i usprawnianiu aplikacji.

Koduj dla Polski

"Na4Łapy" ma nie tylko służyć potencjalnym nowym właścicielom psów, ale także pracownikom schroniska. Zespół tworzący projekt zaprojektował także panel administracyjny przeznaczony dla pracowników schroniska. Jego głównym celem jest zbieranie i analiza statystyk zwierząt, które były przeglądane w aplikacji przez użytkowników. – Jako zespół chcemy sprawić, by nasze rozwiązanie technologiczne pomogło znaleźć domy mieszkańcom schroniska – i w pełni wierzymy, że damy radę – mówią twórcy aplikacji.

Koduj Dla Polski to społeczność poszukująca technologicznych rozwiązań społecznych problemów. Pracowała nad 87 pomysłami i zrealizowała 21 projektów. Nad aplikacją "Na4Łapy", która ma otwarty kod, dzięki czemu łatwo zaimpletować ją do innych schronisk, pracował m.in. ośmioosobowy zespół ze społeczności "Koduj Dla Polski". Wśród nich znaleźli się: Katarzyna Swat, Natalia Wróblewska, Marcin Rudzki, Michał Konkel, Jakub Miszczuk, Andrzej Wójcicki, Małgorzata Syska i Marek Wojtuszkiewicz.

Komentarze (0)