Jeśli spodobał ci się ktoś na Tinderze, przesuwasz zdjęcie w prawo, jeśli nie - w lewo. Na tej samej zasadzie działa Loko, przy czym służy do kupowania ubrań. Startup ruszył kilka dni temu w Polsce, we Włoszech i w Indonezji. A to dopiero początek ekspansji.

 

Jak Tinder tyle, że dla mody

W rozmowie z INNPoland Wojciech Strzałkowski z Loko powiedział, że millenialsom nie chce się machać kciukiem w górę i w dół, gdy przeglądają strony internetowe. Co innego, jeśli chodzi o Tindera. Jego zdaniem ta aplikacja randkowa jest tak popularna, bo jest prosta w obsłudze i nie pozostawia użytkowników obojętnych na wyświetlaną treść. To oni decydują, kierując palec w lewo albo w prawo, czy umówią się na spotkanie z osobą widzianą na ekranie smartfona.

– I teraz chcemy to przenieść do świata mody – mówi. Loko działa więc na podobnej zasadzie, co Tinder. Przesuwając zdjęcie z ubraniem w lewo dajemy znać aplikacji, że to ubranie się nam nie podoba, zaś w prawo - trafia ono do szafy. To lista z produktami, do której możemy wracać, powtórnie przeglądać asortyment i kupować odzież, która rzeczywiście wpadła nam w oko.

Loko wie, co ci się podoba

Do tego algorytm programu z czasem poznaje nasze zakupowe preferencje i podpowiada, w jakich ciuchach będziemy dobrze wyglądać. Jeśli jednak nadal nie jesteśmy pewni, możemy przesunąć palcem w dół ekranu. Wówczas Loko uruchomi Messengera, żebyśmy mogli przesłać któremuś ze znajomych zdjęcie ubrania, aby podpowiedział czy warto wydać kilka złotych na ten produkt.  

Aplikacja niedawno trafiła do sklepu Google Play i do tej pory pobrano ją ponad 500 razy. Jednocześnie autorzy Loko zadebiutowali także we Włoszech i w Indonezji. Planują również pojawić się we Francji, w Niemczech, Turcji i Korei Południowej, a później rozszerzyć ekspansję na kolejne rynki oraz uruchomić program w wersji dla użytkowników iPhone’ów.

Jobsquare pomoże znaleźć pracę

Motyw z przesuwaniem palca w lewo albo w prawo wykorzystuje także inny startup z Polski. Mowa o serwisie rekrutacyjnym Jobsquare. Jak na razie platforma pomaga znaleźć pracę tylko Polakom, a wkrótce także mieszkańcom Stanów Zjednoczonych i Chin. Ekspansja na rynki zagraniczne nie powinna stanowić problemu, bo jak tłumaczy Marcin Fiedziukiewicz, jeden z pomysłodawców aplikacji, ma zagwarantowane finansowanie na dalszy rozwój przedsięwzięcia.

Komentarze (0)