Ojciec Eleonory Burzyńskiej chciał, żeby córka została lekarzem. Wybrała dla siebie jednak inną drogę. Tworzy aplikację medyczną DrBarbara, która w ciągu trzech lat ma trafić na milion smartfonów.

Na zdjęciu: Eleonora Burzyńska, pomysłodawczyni aplikacji DrBarbara | fot. materiały prasowe 

Robić to co się lubi 

Nasza bohaterka ukończyła podyplomowe studia MBA i zaczęła działać w branży medialnej. W końcu ojciec musiał pogodzić się z jej decyzją. – Widział, że dobrze się bawię robiąc to, co chciałam. A o to w życiu chodzi, żeby odkryć: co się lubi, czego się chce i właśnie to robić – mówi. Zdaje się zresztą, że pod tym względem ojciec nie różnił się znacznie od córki. 

Burzyńska wspomina, że sam jako młody chłopak poszukiwał dla siebie miejsca w świecie. Najpierw zdecydował się na studia inżynierskie, z których po roku zrezygnował, żeby pójść na medycynę. Bo, jak uważał, człowiek to najdoskonalsza maszyna. Dodaje, że to właśnie po ojcu odziedziczyła siłę i upór, cechy, których potrzebował, żeby wprowadzić na NewConnect polsko-hiszpańską spółkę Golab oraz dwa lata później ruszyć z własnym biznesem. 

W projekt zaangażowała się krewna 

Pomysł na aplikację DrBarbara, jak to zwykle bywa, przyszedł do głowy naszej bohaterce niespodziewanie. Kuzynka poprosiła ją, żeby zaopiekowała się jej córką. Okazało się, że dziewczyna od dłuższego czasu miała problemy z nadwagą, a stosowane diety zamiast pomagać, szkodziły. Burzyńska zaczęła się wówczas zastanawiać, jak pomóc dziecku. Rozwiązaniem miała być aplikacja medyczna z dietami. 

Do pracy nad projektem zaprosiła krewną dr Barbarę Burzyńską, której program zawdzięcza swoją nazwę i medyczny charakter. Dodaje, że diety generowane za pośrednictwem aplikacji sporządzane są przez specjalistów. Ale oprócz jadłospisów jej użytkownicy znajdą w niej informacje o składnikach odżywczych, wykresy zmiany wagi ciała, przykładowe ćwiczenia dobrane do BMI, a do tego program przechowa wyniki badań laboratoryjnych. 

3 mln użytkowników i Stany Zjednoczone 

Według Eleonory Burzyńskiej z DrBarbara mogą korzystać nie tylko osoby, które mają problemy z nadwagą, ale także pacjenci, którzy cierpią na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, miażdżycę, alergie i nietolerancje pokarmowe. Dla nich program ma być przewodnikiem po zdrowym odżywianiu. Niemniej trzeba za niego zapłacić. Po siedmiu bezpłatnych dniach, użytkownik może zdecydować się na jeden z trzech abonamentów - różnią się funkcjami i ceną. 

Pomysłodawczyni projektu liczy, że projekt w krótkim czasie osiągnie sukces. Chwali się, że do tej pory ze sklepu Google Play pobrano aplikacje w przedziale do 10 tys. do 50 tys. razy. Cel jest jednak większy. – Planujemy w ciągu 2-3 lat pozyskać milion użytkowników – mówi Eleonora Burzyńska. Do tego zamierza rozpocząć sprzedaż aplikacji w Stanach Zjednoczonych, Australii i Niemczech. 

Komentarze (0)