– Ucieknij od hałaśliwej rzeczywistości i pozwól Muzo porwać się w podróż z dala od trudów życia codziennego – zachęcają autorzy kampanii na IndieGoGo. Stworzyli urządzenie do wygłuszania pomieszczeń narażonych na odgłosy innych. Na realizację tego projektu zebrali 1,3 mln dolarów.

fot. Celestial Tribe

Trzy aspekty życia

Korzystający z Muzo, którzy mogą przyczepić to urządzenie np. do okna, przez które zazwyczaj słychać gwar ulicy, od teraz mają kontrolę nad trzema aspektami swojego życia. Muzo pozwoli im zadecydować o nastroju, środowisku i prywatności, w miejscu w którym mieszkają czy pracują.

Dla tych, którzy do do produktywnej pracy potrzebują ciszy, Muzo wydaje się idealnym rozwiązaniem. Jeśli koledzy z biura obok bardzo hałasują, wystarczy, że przyczepisz Muzo do ściany, którą z nimi dzielisz, dzięki czemu wygłuszysz swoje pomieszczenie. Odgłosów, które wydają nigdy nie usłyszysz. Jak to możliwe?

Stop wibracjom!

Muzo wyposażony jest w technologię antywibracyjną, która działa na zasadzie tarczy. Zatrzymuje wibracje powstające na zewnątrz pomieszczenia, ale wytwarza też kontrdźwięki, co zwiększa wygłuszenie pomieszczenia. Muzo sprawdzi się nie tylko w miejscu pracy, ale także w domowym “zaciszu”.

Autorzy projektu zadbali także o to, by ułatwić zasypianie użytkownikom Muzo. Dlatego stworzyli jeszcze jeden moduł, który pozwala wygłuszyć gwar ulicy, ale i wydawać kojące dźwięki wspierające zasypianie. Z poziomu aplikacji możemy ustawić poziom ich głośności, ale też godzinę pobudki.

Cisza za 159 dolarów

W czerwcu autorzy Muzo wystartowali z kampanią na Kickstarterze, która była sprawdzianem, czy istnieje realne zainteresowanie na tego typu produkt. Okazało się, że praca inżynierów i osób odpowiedzialnych za stworzenie i prowadzenie zbiórki crowdfundingowej nie poszła na marne.

Muzo na Kickstarterze osiągnęło sukces, którym było zebranie ponad 533 tys. dolarów. Za te pieniądze autorzy projektu zamówili pierwszą większą partię produktów gotowych do sprzedaży. Za pomocą IndieGoGo zebrali kolejne zamówienia, które trafią do ponad trzech tysięcy Internautów. Za sztukę zapłacili co najmniej 159 dolarów.

Komentarze (0)