Blisko co piąty użytkownik smartfona odwiedza za jego pomocą strony popularnych sieci spożywczych – wynika z danych firmy Spicy Mobile zgromadzonych na platformie Mobigate. Aplikacje mobilne sklepów nie cieszą się już takim zainteresowaniem. Zasięg najpopularniejszych oscyluje wokół 2%.

Zakupy spożywcze online robi już co piąty internauta. Liczne badania pokazują jednak, że osoby te zdecydowanie częściej korzystają z komputerów stacjonarnych lub laptopów. Smartfon i tablet wybiera wciąż niewielki odsetek kupujących żywność w e-sklepach – zwykle są to osoby młode, o stabilnej sytuacji finansowej, przyzwyczajone do robienia różnorodnych zakupów online. Mimo to, eksperci rynkowi szacują, że znaczenie m-commerce w branży spożywczej będzie systematycznie rosło – tak jak dzieje się w innych krajach Europy Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Agencja Spicy Mobile, monitorująca w ramach platformy Mobigate rynek mobilny, postanowiła sprawdzić, jak rzeczywiście wygląda popularność aplikacji i stron www największych sieci spożywczych wśród użytkowników smartfonów i tabletów w Polsce.

Według danych, w sierpniu br. najczęściej wywoływaną aplikacją mobilną sklepu spożywczego była Twoja Biedronka. Drugie i trzecie miejsce przypadło odpowiednio aplikacjom Lidl – Offers & Leaflets oraz Mój Carrefour. Nieco inaczej wygląda sytuacja, jeżeli weźmiemy pod uwagę zasięg. W tym przypadku na prowadzenie wysuwają się aplikacje Lidla oraz Carrefoura. Warto podkreślić, że użytkownicy smartfonów dużo częściej niż z aplikacji korzystają z mobilnych stron popularnych sieci handlowych – w sierpniu br. odwiedziło je aż 28% kobiet i 16% mężczyzn. W obu grupach najpopularniejszą stroną odwiedzaną przez użytkowników mobilnych była Biedronka.pl.

W Polsce istnieje ponad 400 sklepów internetowych, które sprzedają artykuły spożywcze. Większość z nich to małe, wyspecjalizowane e-sklepy, oferujące m.in. produkty ekologiczne, dietetyczne, tzw. „kuchnię świata” lub artykuły luksusowe. E-sklepy otwierają także duże sieci spożywcze. Zakupy przez internet można zrobić m.in. w Auchan, E. Leclerc, Piotr i Paweł oraz Tesco. Nie oferują ich natomiast Biedronka oraz Lidl – dwaj najwięksi gracze rynkowi, będący w czołówce rankingu popularności aplikacji i stron internetowych wśród użytkowników mobilnych.

„Motorem napędzającym w wielu branżach rynek e-commerce były niższe ceny. Nieco inaczej wygląda to w przypadku żywności. Artykuły spożywcze dostępne w internetowych sklepach dużych sieci handlowych są droższe niż w kanale tradycyjnym. Na zakupy online decyduje się zatem ta grupa konsumentów, którzy cenią sobie wygodę i nie zwracają aż takiej uwagi na aspekt ekonomiczny – a takich klientów jest oczywiście mniej” – komentuje Małgorzata Wołejko, Mobile Audience Measurement Director w Spicy Mobile. – „Być może dlatego gracze, których wyróżnikiem są niskie ceny, świadomie opóźniają swoje wejście w rynek e-commerce, a działania online traktują wyłącznie jako wsparcie sprzedaży w kanale tradycyjnym. Z drugiej strony, to co było dźwignią handlu internetowego, czyli znaczenie korzystniejsze ceny, obserwujemy na rynku luksusowych produktów spożywczych. Trudno powiedzieć, czy trend ten przejdzie w przyszłości na produkty codziennej potrzeby”.

Wyniki badań Spicy Mobile pokazują także, że niewielki odsetek osób posiadających smartfony i tablety instaluje więcej niż jedną aplikację sklepu spożywczego. Można zatem wysunąć wniosek, że użytkownicy nie korzystają z nich w celu porównania ofert między sklepami. Raczej – instalują, by móc sprawdzić aktualną ofertę w ulubionej sieci handlowej, zrobić potrzebne zakupy lub są zainteresowani innymi funkcjami, które dana aplikacja oferuje, np. przepisami kulinarnymi. W przypadku poszukiwania promocji, użytkownicy mobilni korzystają z dedykowanych rozwiązań i czynią to, jak pokazują badania rynku m-commerce, na większą skalę.

„Polacy są zainteresowani aplikacjami rabatowymi informującymi w łatwy i szybki sposób o aktualnych promocjach dużo bardziej niż stronami popularnych sieci handlowych. Najpopularniejsze z nich, Blix oraz Qpony, odnotowują zasięg na poziomie 4,7% i 3,5% (dane za sierpień 2016 r.). To właśnie za pomocą takich rozwiązań użytkownicy smartfonów i tabletów poszukują ciekawych ofert, również tych dotyczących zakupów spożywczych” – podsumowuje Małgorzata Wołejko. 

fot. pexels.com

Komentarze (0)