Droga Wishround do Polski nie była łatwa. Pierwsza wersja serwisu, przede wszystkim ze względu na ograniczony budżet, nie sprostałaby oczekiwaniom internautów z Zachodniej i Środkowej Europy. Teraz projekt trafił do grona TOP5 ukraińskich startupów.

W korporacjach zawsze pytają: „Dorzucisz się?”

Witalij Kedyk i Juri Szewczenko, współtwórcy Wishround, pracowali w jednej z ukraińskich firm świadczącej usługi w zakresie wdrażania systemu CRM. Początkowo niewielka spółka przerodziła się w przedsiębiorstwo zatrudniające około 600 osób, a nasi bohaterowie zajmowali w niej kierownicze stanowiska i byli odpowiedzialni za implementację i zarządzanie programami lojalnościowymi. Te doświadczenia, jak przyznają, były później pomocne przy budowaniu własnego biznesu.

Na zdjęciu (od lewej): Juri Szewczenko i Witalij Kedyk | fot. materiały prasowe 

Zanim jednak z nim wystartowali, Witalij Kedyk zaobserwował, że pracownicy przy najrozmaitszych okazjach mają tendencję do obdarowywania się upominkami. A dni do świętowania jest naprawdę wiele - a to ktoś obchodzi urodziny albo imieniny, ktoś z kolei szykuje się do chrztu dziecka albo bierze ślub. Wcześniej natomiast, towarzyszy temu zbiórka pieniędzy - Każdego dnia ktoś podchodził do mnie i pytał, czy dorzucę się do prezentu? Przyszła mi wtedy do głowy myśl, że dobrze byłoby ułatwić robienie takich zrzutek. Również poza biurem - wspomina.

Wishround łączy aspekt społeczny z marketingiem

W krótkim czasie zalążek na startup, przerodził się w Wishround, platformę umożliwiającą organizację zbiórki pieniędzy na wymarzony prezent. W przypadku ukraińskiego serwisu może ją zainicjować sam jubilat, lub jego najbliższa osoba, czy znajomy. Tworząc kampanię za pośrednictwem Wishround z góry wiem, jaki podarek chce otrzymać solenizant, dlatego też zawsze trafimy w jego gust, a sklepy, w których zostały dokonane zakupy towarów, ograniczą liczbę zwrotów. - Nieprzypadkowo liczba zwróconych produktów rośnie tuż po świętach. Umożliwiając zakup pożądanego prezentu, zmniejszamy ryzyko zwrotu - mówi Witalij Kedyk i dodaje, że użytkownik za pośrednictwem platformy, może poprosić znajomych o zakup droższego podarku, bo z pewnością będzie im łatwiej sprostać wymaganiom cenowym, niż miałaby dokonać tego jedna osoba.

Poza gwarancją trafionego prezentu i wygodą dla kupujących, Wishround jest narzędziem marketingowym przeznaczonym dla sklepów internetowych. Wystarczy, że ich właściciele dodadzą do form zapłaty za towar przycisk „Wishround”. Internauta klikając na niego, tworzy jednocześnie własną stronę w ramach platformy, która zawiera informacje o wymarzonym upominku i jego dostępności w wybranym punkcie handlowym. Następnie konsument samodzielnie informuje znajomych o uruchomieniu kampanii poprzez opublikowanie linka np. w mediach społecznościowych albo w wysyłając pocztą elektroniczną.

Utworzona przez konsumenta strona z „życzeniem” będzie dostępna dla jego odbiorców przez siedem dni, a później przestanie być aktywna. Dodatkowo twórcy Wishround zapewniają, że kreowanie i dystrybuowanie linka do zbiórki jest całkowicie bezpłatne dla internautów. Pomysłodawcy projektu z kolei zarabiają na właścicielach sklepów internetowych, którzy są zobowiązani dzielić się zyskami ze sprzedaży uzyskanymi dzięki Wishround - Przedsiębiorca przekazuje nam jedynie 5 proc. zysku ze sprzedanego za naszym pośrednictwem produktu - wyjaśnia Witalij Kedyk.

Od TOP5 ukraińskich startupów do Polski

Od sierpnia tego roku, mający ukraińskie korzenie startup, działa również na terenie Polski. Jednak jego droga do nas nie była łatwa, przede wszystkim ze względu na ograniczony budżet, który wówczas posiadali twórcy, na rozwój przedsięwzięcia. Kedyk wspomina, że projekt początkowo był finansowany wyłącznie z własnej kieszeni. - Stworzenie optymalnego produktu na rynek ukraiński kosztowało nas kilkadziesiąt tysięcy dolarów - mówi i dodaje, że ówczesna wersja serwisu była wystarczająca dla Ukraińców, ale nieprzystosowana do wymogów użytkowników z Zachodniej i Środkowej Europy, w tym Polski.

Dlatego też, przedsiębiorcy zza wschodniej granicy, skorzystali z pomocy BeValue, funduszu venture capital. Inwestorzy przeznaczyli na międzynarodową ekspansję Wishround 200 tysięcy dolarów. Okazuje się, że była to jedna z pierwszych inwestycji ukraińskiego funduszu. Teraz serwis cieszy się dużą popularnością na rodzimym rynku, a jak zapewniają jego twórcy, dołączył on do grona TOP5 ukraińskich startupów.

W najbliższym czasie Witalij Kedyk i Juri Szewczenko, planują „zadomowić się” na polskim rynku, a następnie ruszyć dalej na zachód. Przedsiębiorcy za cel obrali sobie niemiecką i brytyjską arenę e-commerce, gdzie chcą, aby Wishround stało się narzędziem, bez którego nie można będzie się obejść. - Trzymajcie za nas kciuki! - mówi Kedyk.

Komentarze (0)