Gillesowi Domartiniemu można pozazdrościć sukcesów w życiu zawodowym. Najpierw był wysoko ustawionym pracownikiem w Apple, później prezesem w General Manager Online, a teraz rozwija platformę sprzedającą wideo. Przyczynił się do sprzedaży 4,4 mln biletów na walkę pięściarzy Mayweather vs. Pacquiao.

Od managera w Apple do biznesmana

Do kwietnia 2006 roku Gilles Domartini pracował w Apple jako manager. Przedsiębiorca zarządzał internetowymi sklepami amerykańskiego koncernu w Europie i jak twierdzi, pod jego „rządami” działalność e-commerce Apple na Starym Kontynencie zaczęła przynosić wymierne korzyści. Ale nawet wtedy Domartini nie mógł przypuszczać, jak ważnym punktem w jego życiu zawodowym jest praca dla kalifornijskiej spółki.

Na zdjęciu Gilles Domartini, CEO Cleeng | fot. materiały prasowe 

To właśnie tam poznał Pascala Cagni, wiceprezesa Apple w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce zatrudnionego przez samego Steva Jobsa, który dziesięć lat później odegra ważną rolę w biznesie rozwijanym przez Domartiniego. Przedsiębiorca jeszcze o tym nie wie, bo mamy końcówkę kwietnia 2006 roku. Wtedy też startupowiec postanowił zrezygnować z posady w Apple i objął stanowisko wiceprezesa w General Manager Online.

Cleeng pomoże sprzedać twoje wideo

Przepracował tam nieco ponad cztery lata i wkroczył w końcu na właściwą sobie ścieżkę kariery. W 2010 roku uruchomił DG2ALL, firmę konsultingową, a roku później pojawił się na rynku z nowym startupem, w którego rozwój jest zaangażowany do dziś. Mowa o Cleeng, czyli o platformie internetowej, której głównym zadaniem jest sprzedaż materiałów wideo na żywo i na żądanie. O jej działaniu opowiedział nam Mateusz Tymek, szef polskiego zespołu Cleeng.

- Wielu ludzi wrzuca filmy do sieci i chce na nich zarabiać, budować zasięg, ale nie wie jak - mówi. Mateusz Tymek jest przekonany, że takim osobom może pomóc rozwijany przez Domartiniego projekt. - Jeśli masz już film na jakiejś platformie wideo, wystarczy, że zarejestrujesz się na cleeng.com i po kilku minutach zaczniesz sprzedawać nagrane treści - dodaje.

Pay Per View i nie tylko

Kiedy już film trafi do Cleeng, zespół stojący za przedsięwzięciem zajmie się wszystkim formalnościami związanymi z procesem kupna materiałów wideo przez widzów. Tymek tłumaczy, że chodzi przede wszystkim o wygenerowanie strony startowej, obsługę płatności i użytkowników oraz raportowanie poziomu sprzedaży. Następnie film jest dystrybuowany w różnych formach, m.in. Pay Per View, Video on Demand i abonamencie. - Jesteśmy elastyczni i zawsze możemy spersonalizować ofertę pod konkretnego użytkownika - mówi.

Przedsiębiorca dodaje, że usługa dedykowana jest profesjonalnym twórcom wideo, ale również mogą skorzystać z niej amatorzy pragnącym zarobić na własnych nagraniach. Jakie materiały wideo najbardziej sprawdzają się w przypadku Cleeng? Mateusz Tymek wspomina o wydarzeniach sportowych, koncertach, konferencjach i wywiadach z politykami. - Najbardziej spektakularnym przykładem jest transmisja (na terenie Wysp Karaibskich) walki bokserskiej Mayweather kontra Pacquiao - mówi.

Transmisja walki pięściarzy zarobiła 400 mln dolarów

Cleeng sprzedawał wtedy bilety w 22 krajach i przyczynił się do sprzedaży 6 milionów wejściówek na całym świecie. Szacuje się, że ich wartość to pół miliarda dolarów. Ale to nie jedyny sukces Cleeng jaki spółka ma na koncie. Firma istniejąca zaledwie cztery lata obsługuje już 7000 użytkowników, którzy za pośrednictwem Cleeng sprzedają materiały wideo. - Pomagaliśmy światowym markom takim jak: FIFA 2014, The British Basketball League One Championship, czy Cirque Du Soleil zarabiać na swoich streamingach - tłumaczy Tymek.

W rozwoju projektu ważną rolę odegrał wcześniej wspomniany Pascal Cagni. Niegdyś wiceprezes Apple w Europie, Bliskim Wschodzie i Afryce, dziś anioł biznesu, zainwestował blisko 1,5 mln euro w rozwój przedsięwzięcia. Przekazane przez Cagniego środki finansowe otworzyły przed zespołem Gillesa Domartiniego nowe możliwość. Chodzi o realizację planu związanego z globalną ekspansją i poprawą funkcjonalności serwisu. - Największym celem jest obecnie optymalizacja platformy, tak żeby mogła przetworzyć 1 milion transakcji w ciągu godziny - wyjaśnia szef polskiego zespołu Cleeng. Ponadto Mateusz Tymek wierzy, że twórcy wideo będą wkrótce kojarzyć Cleeng z marką, która pomaga im monetyzować filmy online.

Komentarze (0)