E-commerce nabiera rozpędu. Już wkrótce jego wartość w Polsce przekroczy 60 mld złotych. Jakie trendy kształtują ten rynek?

fot. materiały prasowe, Flickr.com | modyfikacja: 632x348

54 proc. internautów robi zakupy w sieci

Wartość rynku e-commerce w Polsce wynosi obecnie 32 miliardy złotych, zaś w 2020 roku zwiększy się ona dwa razy. Przyczyną, dla której segment ten nabiera takiego rozpędu, jest rozwój technologii internetowych oraz zmiana przyzwyczajeń konsumentów, którzy coraz chętniej robią zakupy w sieci. Według raportu „Barometr e-commerce 2016”, spośród 97 procent przedsiębiorców, którzy prowadzą biznes w internecie dłużej niż dwa lata, aż 87 procent przyznało, że jest to dla nich opłacalna forma przedsięwzięcia. Nie ulega także wątpliwości, że odwiedzenie e-sklepów jest opłacalne również dla klientów.

Dowodzi tego chociażby liczba internautów, którzy zostawiają w internetowych punktach sprzedaży część swojej wypłaty. Zgodnie z raportem „Badania otwartości polskich konsumentów na innowacyjne metody płatności”, który na zlecenie Mastercard przygotował dom badawczy MAISON & PARTNERS, aż 54 procent ankietowanych podało, że robi zakupy w sieci. Obok serwisów społecznościwych i informacyjnych, e-sklepy są tymi miejscami w internecie, które odwiedzają najczęściej.

Wielokanałowość (Omnichannel)

Przedsiębiorcy powinni więc wykorzystywać wiele kanałów komunikacji i sprzedaży. Dzięki temu klienci w łatwiejszy sposób docierają do informacji o ofercie i aktualnych promocjach, natomiast właściciele sklepów jeszcze skuteczniej zachęcają ich do kupna produktów. W efekcie coraz więcej tradycyjnych sklepów uruchamia sprzedaż online, a coraz więcej sklepów internetowych udostępnia zakupowe aplikacje mobilne. Zakupy można też już robić z poziomu serwisów społecznościowych.

Według badania Mastercard, sześciu na dziesięciu klientów, zanim kupi w sklepie jakiś produkt, wcześniej szuka w sieci informacji na jego temat. Zdaniem Kamili Kaliszyk, dyrektor ds. rozwoju rynku i akceptacji kart płatniczych w polskim oddziale Mastercard Europe, proces ten możemy rozpocząć online korzystając np. z aplikacji albo porównywarki cenowej i zakończyć na fizycznym zakupie. Podkreśla ona, że cel nowych technologii jest jeden - zwiększyć komfort robienia zakupów i sprawić, by sam proces płatności był jak najmniej zauważalny, szybki i wygodny.

Zapłać w mgnieniu oka

Jeśli zaś chodzi o płatności online, to do najbardziej oczywistych form należą m.in. przelewy oraz płatności kartą. Dzięki nim możemy finalizować zakupy nie tylko przez strony internetowe, ale również z poziomu aplikacji mobilnych. Istnieją również bardziej nowoczesne metody, które łączą świat rzeczywisty ze światem wirtualnym. Przykładem jest autoryzacja płatności online za pomocą selfie, którą obecnie testuje Mastercard. Polega ona na autoryzacji transakcji zdjęciem twarzy, którą samodzielnie fotografujemy za pomocą telefonu komórkowego. W efekcie zakupy online można zakończyć płatnością potwierdzaną selfie, dzięki czemu nie trzeba już pamiętać numeru PIN.

Żeby było to możliwe, trzeba pobrać na smartfona aplikację mobilną, skonfigurować ją z danymi karty płatniczej i dodać zdjęcie swojej twarzy. Podczas realizowania płatności program porówna wcześniej wykonaną fotografię z twarzą osoby, która zerka w obiektyw kamery w telefonie. Jeśli ją rozpozna, sfinalizuje płatność. Wcześniej tylko należy mrugnąć, żeby zautoryzować transakcję. Póki co jednak ta metoda jest jeszcze niedostępna w Polsce.

Biometria obejmuje też inne technologie, takie jak skanery linii papilarnych i układu naczyń krwionośnych, które zabezpieczają transakcje finansowe w bankach. Producenci smartfonów umożliwiają zaś odblokowanie urządzenia poprzez zeskanowanie źrenicy albo tęczówki. Być może wkrótce podobne rozwiązania będą służyć do potwierdzania płatności online.

Internet Rzeczy, czyli lodówka na zakupach 

Innym trendem, który w najbliższych latach będzie nabierał rozpędu, będzie tzw. Internet Rzeczy, czyli tendencja podłączania do sieci coraz to nowych rodzajów urządzeń, które dzięki temu mogą się komunikować miedzy sobą. Interesującym rozwiązaniem z tej kategorii jest inteligenta lodówka Family Hub. Wyposażona jest ona w ekran dotykowy i aplikację Groceries by Mastercard. Lodówka uczy się żywieniowych zwyczajów domowników, podpowiada im co następnym razem warto kupić, ale przede wszystkim służy do realizacji zakupów i płatności online.

Na ekranie wyświetlają się propozycje produktów. Kliknięciem użytkownik dodaje je do koszyka, a następnie zamawia. Potem za pomocą aplikacji realizuje płatność. Wówczas lista zakupów ląduje w wybranym sklepie, jego pracownicy kompletują zamówienie, a kurierzy dowożą pełne siatki do domu. Jak na razie ta usługa dostępna jest jedynie w Stanach Zjednoczonych, można się jednak spodziewać, że z czasem pojawi się także na innych rynkach.

Nietrudno sobie wyobrazić, że w przyszłości lodówka będzie też mogła sama analizować swoją zawartość i automatycznie zamawiać brakujące produkty online. Podobnie, będziemy mogli tak skonfigurować komputer pokładowy w samochodzie, żeby sam uiszczał przez internet opłaty za przejechane odcinki autostrady. W ten sposób coraz większa liczba urządzeń podłączanych do sieci pozwoli jeszcze bardziej zautomatyzować płatności online, dokonywane według zdefiniowanych przez użytkownika kryteriów.

Płatność przez serwisy społecznościowe

To jednak nie wszystko. Kilka tygodni temu Mastercard zapowiedział rozszerzenie funkcjonalności portfela cyfrowego Masterpass, który ma szansę stać się fundamentem dla przyszłości handlu. Usługa umożliwi konsumentom dokonywanie szybkich, łatwych i bezpiecznych płatności cyfrowych za pośrednictwem znanej im i zaufanej instytucji finansowej, za pomocą dowolnego urządzenia i w dowolnym kanale: przez internet, w aplikacji mobilnej oraz w tradycyjnym sklepie. Masterpass to aplikacja, która przechowuje dane o kartach płatniczych użytkownika, koduje informacje o nich i chroni je. I tak, kiedy odwiedzającemu przyjdzie zapłacić za zakupy w sklepie internetowym, nie musi wpisywać w formularzu na stronie informacji o karcie kredytowej, a jedynie wybrać tę, którą chce obciążyć, i potwierdzić płatność. Opcja ta jak na razie dostępna jest w internetowych punktach sprzedaży, a już wkrótce będzie dostępna także w stacjonarnych sklepach.

Innowacje w e-commerce to także szansa dla startupów. Mogą one proponować nowinki, które znajdą zastosowanie w elektronicznym handlu. Na przykład firma PayKey z Izraela oferuje płatności bezpośrednio z dowolnego serwisu społecznościowego. Wystarczy pobrać aplikację mobilną na smartfona i skonfigurować ją z kontem w banku. Wówczas, gdy będziemy rozmawiać ze znajomym np. przez Messengera, będziemy mogli bezpośrednio z komunikatora przesłać mu pieniądze.

Według Kamili Kaliszyk wyżej wymienione technologie mają jeden cel: zwiększyć komfort robienia zakupów oraz usprawnić najmniej lubianą przez konsumentów część procesu, czyli płatność. Dodaje, że ten moment powinien przebiegać sprawnie, niemalże niezauważalnie, ale jednocześnie na tyle bezpiecznie, żeby konsument cały czas kontrolował wydatki.

Komentarze (0)