O segmencie mobile w e-commerce mówi i myśli każdy manager zajmujący się sprzedażą. Nic dziwnego - rynek zakupów mobilnych rośnie we wszystkich rozwiniętych gospodarkach w dwucyfrowym tempie.

fot. pixabay.com

Gdy jednak zapytano 500 managerów międzynarodowych firm o to, czy badają ścieżkę klienta w tym obszarze, tylko 20% odpowiedziało “tak”. To błąd, który oznacza, że m-commerce wciąż czeka na swój prawdziwy moment. A ten nadejdzie dopiero wtedy, gdy w pełni zrozumiemy zachowania i potrzeby klientów kupujących mobilnie.

M-commerce w Polsce

Wartość całego rynku e-commerce w Polsce szacuje się na 30-36 mld zł, w tym  m-commerce - na 2,5 mld zł. Oba wskaźniki dynamicznie rosną, w szczególności ten drugi - według niektórych ekspertów do 2018r. Polska stanie się liderem rynku m-commerce w całej Europie pod względem wartości per capita.

Źródeł tego optymizmu należy upatrywać w otwartości Polaków na nowinki technologiczne. Polska zajmuje 6. miejsce na świecie pod względem udziału urządzeń mobilnych w ruchu internetowym, a smartfon posiada prawie 60% społeczeństwa. W sferze mobile realizujemy coraz więcej potrzeb: przeglądamy strony internetowe, zdobywamy informacje, a także kupujemy.

W zakupach z poziomu urządzeń mobilnych cenimy przede wszystkim swobodę - tę zaletę wskazało aż 52% uczestników badania “mShopper 2.0: Polacy na zakupach mobilnych”.

Wskaźnik ten wzrósł w stosunku do roku poprzedniego aż o 28 punktów procentowych i sygnalizuje wyraźną zmianę paradygmatu zachowań kupujących w Internecie. Da się go streścić w trzech słowach: “Tu i teraz” -  mówi Maciej Padjas, CMO w NeoClick.io.

Co m-commerce wnosi do e-commerce? Spontaniczność

Segment mobile odkrywa przed branżą e-handlu potencjalną żyłę złota, jaką są zakupy impulsywne. W raporcie z września 2015 r. Google używa określenia “mikro-momenty” - czyli sytuacje w życiu e-klienta, gdy w wyniku nagłej potrzeby lub impulsu potrzebuje jak najszybciej odnaleźć w sieci konkretny produkt lub informację. Według ekspertów statystycznie sięgamy po telefon aż 150 razy dziennie!

Jak te zachowania przekładają się na statystyki? Ruch na stronach mobilnych w roku poprzedzającym wydanie raportu wzrósł o 20%, przy jednoczesnym spadku czasu trwania wizyty o 18%. Ale dopiero trzecia liczba w tym zestawieniu robi wrażenie: wzrost konwersji o 29%.

Innymi słowy: dzięki łatwej dostępności mobile klienci coraz częściej poszukują w Internecie konkretnych produktów, znajdują je coraz szybciej i realizują swoje potrzeby coraz skuteczniej.

Czego oczekują klienci mobilni?

Opisana powyżej specyfika zachowań współczesnych klientów znajduje odzwierciedlenie w wynikach badań, jakie przeprowadzono na zlecenie NeoClick.io na próbie 7000 osób, które kupują w Internecie częściej niż statystyczna średnia. W ankiecie online zapytano uczestników badania o to, co najbardziej przeszkadza im w e-zakupach i co zachęciłoby ich do kupowania częściej.

– Na pierwszym miejscu wśród największych barier w zakupach mobilnych ankietowani wymienili “niewygodne wypełnianie formularzy płatności i dostawy”. Taką odpowiedź zaznaczyło 57% uczestników badania. Jednocześnie 51% narzeka na nieprzystosowanie stron internetowych e-sklepów do urządzeń mobilnych – mówi Padjas.

A co zachęciłoby klientów do częstszego kupowania przy użyciu smartfona lub tabletu? Aż 31% wybrało odpowiedź “Możliwość zamknięcia transakcji 1-2 kliknięciami”.

Liczby te bardzo wyraźnie potwierdzają priorytety klienta mobilnego: wygodę i oszczędność czasu. Na tych dwóch filarach powstają obecnie aplikacje i narzędzia, których celem jest uproszczenie procesu zakupowego na urządzeniach mobilnych do granic możliwości. Przejawem tego trendu w Polsce jest pojawienie się NeoClick - systemu logistyczno-płatniczego stworzonego wg zasady “mobile-first” i umożliwiającego zakupy internetowe jednym kliknięciem.

Dopiero upowszechnienie takich rozwiązań w sklepach internetowych pozwoli nam uczciwie powiedzieć, że nadeszła era mobile. Managerowie, którzy zrealizują jej potencjał jako pierwsi, z pewnością policzą największe zyski.

Komentarze (0)