W Polsce trwa dyskusja na temat wprowadzenia ograniczeń dla handlu w niedzielę dla sklepów stacjonarnych. Giulio Montemagno, Senior Vice President International w RetailMeNot, komentuje możliwe skutki tego rodzaju regulacji z punktu widzenia rozwoju handlu w sieci.

Na zdjęciu: Giulio Montemagno, Senior Vice President International w RetailMeNot | fot. materiały prasowe 

- Kwestia handlu w niedzielę jest niezaprzeczalnie tematem, który polaryzuje opinię publiczną. Interesujące jest, że Polska rozważa wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę, podczas gdy w wielu innych krajach europejskich można zaobserwować tendencję odwrotną, dążenie do wprowadzenia większych możliwości dla handlu w ten dzień. W Europie funkcjonują przy tym różne modele. Na przykład w Wielkiej Brytanii nie ma żadnych ograniczeń dla małego biznesu, natomiast sklepy wielkopowierzchniowe mogą być otwarte tylko przez sześć kolejnych godzin między godz. 10.00 a 18.00. Z kolei w Niemczech handel w niedzielę jest bardzo ograniczony i dopuszczalny tylko w określoną liczbę dni w roku. Inne podejście mają Francja i Włochy. W tych krajach dopuszczalne jest otwarcie sklepów w regionach turystycznych, jednak tylko pod warunkiem, że personel dobrowolnie zgodzi się tego dnia przyjść do pracy. Niemniej jednak, niektóre sektory, jak na przykład sklepy z asortymentem budowlanym, pytają o możliwość złagodzenia obecnych regulacji prawnych. Argumentują to tym, że taka zmiana wywołałaby pozytywny impuls dla biznesu - mówi  Giulio Montemagno, Senior Vice President International w RetailMeNot.

- Wiele wskazuje na to, że ograniczenie handlu w niedzielę dla sklepów stacjonarnych w Polsce zdecydowanie zwiększy obroty handlu w sieci. Sklepy online są przecież dostępne przez 7 dni w tygodniu, przez 24 godziny, także w dni wolne i świąteczne. Klienci mają dzięki temu możliwość zrobienia zakupów w dowolnym, wybranym przez siebie czasie. Z kolei handlowcy mogą sprzedawać swoje towary również w niedzielę, nie musząc być przy tym osobiście obecni w sklepie - dodaje.

- Co więcej, niedziela to już tradycyjnie dzień największych obrotów w handlu online. Jednoznacznie pokazują to liczby. W Niemczech w serwisie RetailMeNot.de w niedzielę notujemy 20% zamówień w skali tygodnia, o 6-8 punktów procentowych więcej niż w każdy z pozostałych dni. E-commerce w Polsce również ma ogromny potencjał: w sumie online kupuje aż 54.5% Polaków. To procent wyższy niż nawet w Niemczech. Tak wynika z międzynarodowego badania przeprowadzonego na nasze zlecenie.* W tej chwili Polska zajmuje czwarte miejsce w Europie pod względem liczby kupujących w sieci. Polacy bardzo lubią zakupy online. Według prognoz, w tym roku zostawią w kasach sklepów online w sumie już ponad 6 miliardów euro, czyli o 18% więcej niż przed rokiem – przeciętny polski internauta wyda w ten sposób średnio 273 euro. Zamknięcie sklepów stacjonarnych w niedzielę jeszcze wzmocni ten trend i będzie istotnym impulsem dla szybszego rozwoju handlu online na polskim rynku - mówi.

Komentarze (0)