... ... ...

Berlin nie tylko B2C stoi. Poznajcie niemieckie projekty B2B, które odniosły sukces

Dodane

06-06-2016

Ula Lachowicz
Podobno w Berlinie najwięcej jest startupów B2C, czyli skierowanych do klientów. Myli się jednak ten, kto myśli, że w stolicy Niemiec nie powstają inne rozwiązania. Oprócz rodzimych pomysłów B2B rozwija się tu wiele innych startupów, które działają w filiach. Dlaczego wybrały właśnie Berlin?

Pisałam jakiś czas temu o najbardziej popularnych branżach wśród berlińskiej sceny startupowej (fin-tech, food, mobile, gaming) oraz o powstających tu kopiach sprawdzonych rozwiązań biznesowych. Oczywiście nie wszystkie startupy berlińskie naśladują istniejące już pomysły, jest też wiele innowacyjnych projektów jak choćby Number26, EyeEM, Clue, Outfittery czy wyrośnięte już SoundCloud.

Co ciekawe, wszystkie wspomniane berlińskie sukcesy działają w modelu B2C. Czy oznacza to, że na berlińskiej scenie startupowej nie ma miejsca dla B2B? Nic bardziej mylnego! Ekosystem B2B jest może i mniejszy, ale nie brakuje tu firm z sukcesami. Co ważne, jeśli są startupy działające w modelu B2B, muszą być także inwestorzy zainteresowani takimi rozwiązaniami (szczególnie SaaSowymi), jak również lokalne oddziały międzynarodowych firm tworzących technologie dla biznesu.

Przyczółek berliński

Lokalne przedstawicielstwa dużych firm jak SAP czy Salesforce mogą nikogo nie dziwić, w końcu w wielu dużych miastach powstają. Jednak wśród ciekawszych rozwiązań, które znalazły swój przyczółek w Berlinie znajduje się także Twilio, z którego korzystają między innymi Uber, Zendesk czy Box. Co prawda główna siedziby niemieckiego oddziału znajduje sie w Monachium, jednakże i w Berlinie Twilio znalazło swoje miejsce w przestrzeni co-workingowej. Swoje siedziby mają tu także takie firmy jak Brandwatch, moniturujący social media, czy HRS Innovation Hub i Lufthansa Innovation Hub, w których pod okiem mentorów powstają nowinki w branży travel.

Ale dlaczego startupy B2B wybierają Berlin?

Na jego korzyść wpływa z pewnością fakt, iż jest on drugim co do wielkości po Londynie oraz najszybciej się rozwijającym hubem technologiczny Europy. Jednak prócz ekosystemu technologicznego Berlin posiada dodatkowe zalety. Jest nią z pewnością przyjazna polityka migracyjna i proste procedury wizowe, czego wynikiem jest wielokulturowość miasta, przyciągająca pracowników z całego świata. Niemniej istotna jest wysoka jakość życia przy niewielkich kosztach utrzymania. Między innymi to przekonało Nicka Franklina, założyciela i CEO startupu Chartmogul, do założenia firmy właśnie tutaj (mimo że aż 60% ich klientów pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, a mniej niż 2% z Niemiec).

– Dla nas bycie w Berlinie jest istotne bardziej ze strony rozwoju produktu niż bazy klientów. I to tutaj widzę główne zalety Berlina: jest atrakcyjnym miejsce do przeprowadzki i życia dla wielu pracowników technicznych (wynajem mieszkania i życie są niedrogie, a jakość życia wysoka). Do tego, jeśli posiadasz wykształcenie (szczególnie inżynieryjne) procedury emigracyjne są proste, a praca w startupie jest równie prosta do zdobycia jak wiza. Jestem Brytyjczykiem, ale moja żona Koreanką i okazuje się, że przeniesienie rodziny do Niemiec jest dużo łatwiejsze niż np. do Wielkiej Brytanii czy gdziekolwiek indziej. Dodatkowo Point Nine Capital, który jest naszych głównym inwestorem także mieści się w Berlinie, co pomogło nam w dotarciu do nich – przekonuje Nick. 

Local heros w B2B

Jeśli myślimy o firmach B2B, które powstały i rozwijają się w Berlinie, jest kilka szczególnie wartych uwagi. Wybrałam te, które z sukcesem wdrażają innowacyjne rozwiązania oraz pokazują różnorodność lokalnej sceny B2B.

Rozwiązania analityczne

Chartmogul

Chartmogul jest najmłodszą z wymienionych przeze mnie firm. Powstał w 2014 roku, rok później zdobył dwie rundy inwestycyjne o łącznej wartości 1,5 mln dolarów od Point Nine Capital, Michael Folmer Hanse oraz Tom James. Założony przez Nicka Franklina, Chartmogul, to analityczne narzędzie dla SaaSów, które poprzez integrację z systemami płatności jak Stripe, Braintree czy Recurly automatycznie wylicza najważniejsze wskaźniki dla przedsięwzięć opartych na modelu abonamenckim, takie jak MRR, ARPA, LTV czy Churn rate.

Webtrekk

To z drugiej strony najstarszy projekt na liście. Jest to narzędzie (czy raczej już zestaw narzędzi) do analityki stron i aplikacji w czasie rzeczywistym, które wykorzystuje zebrane dane o zachowaniu użytkowników w celu ich segmentacji oraz tworzenia spersonalizowanych i zautomatyzowanych kampanii marketingowych. Webtrekk założyli w 2004 roku Christian Sauer i Norman Wahnschaff, a dziesięć lat później zdobyli 25 mln dolarów finansowania od DPE Deutsche Private Equity.

Rozwiązania do tworzenia treści

Contentful

Contentful, założone w 2011 roku przez Saschę Konietzke i Paolo Negri, to krótko mówiąc API dla contentu. Platforma pozwala na tworzenie treści w edytorze webowym, które następnie developerzy wrzucają na dowolne urządzenie i platformy od strony www, przez natywne aplikacje mobile po smart-watche. Contentful to narzędzie contentowe, które pokochają developerzy. Startup zdobył dwie rundy finansowania o łącznej wartości 3,8 mln dolarów, w której brali udział m.in. Point Nine Capital, Balderton Capital.

Styla

Założona w 2012 przez Philippa Rogge i Franza Riedla, jest rozwiązaniem który łączy content i e-commerce. Pozwala markom i sklepom online tworzyć tzw. shoppable content, czyli inspirujące i atrakcyjne wizualnie treści, z których użytkownik bezpośrednio może dokonać zakupu produktów. Co ciekawe Styla jest produktem skierowanym do klientów enterprise’owych, wśród nich znajdują RTL, OBI czy Speedo. Firma otrzymała dotychczas 3,5 mln dolarów finansowania m.in. od Red Alpine Ventures, Atlantic Internet Ventures i Westtech Ventures.

Produkty mobilne

Fyber

Powstał w 2009 jako Sponsorpay, w 2015 zmienił nazwę na Fyber. W ciągu 7 lat stał jednym z największych na świece dostawcą technologii reklamowych do gier mobilnych. Założony przez Andreasa Bodczek i Janisa Zech uzyskał 9,59 mln dolarów finansowania m.in. od Point Nine Capital, Berlin Venture Partners, Team Europe i Nokia Growth Partners. W ciągu ostatnich dwóch lat Fyber pozystał 100 mln dolarów inwestycji na przejęcia innych startupów i technologii oraz stał się spółką notowaną na giełdzie. 

T Dispatch

Jest to najprościej mówiąc system dyspozytorski dla taksówek, limuzyn i usług dostawczych w chmurze. Jednak oprócz systemu do zamawiania i zarządzania przejazdami, T Dispatch oferuje także aplikacje white-label dla przewoźników oraz kierowców do obsługi zamówień. Firma założona przez Mario Brandao i Bryony Coopera otworzyła berlińskie biuro w 2012 i zyskała dotychczas 1,25 mln dolarów finansowania od High-Tech Gründerfonds i Found Fair Ventures.

W poszukiwaniu inwestora

Jeśli w mieście rozwijają się i odnoszą sukcesy startupy B2B, naturalnie jest też miejsce dla tych, którzy w takie biznesy inwestują. Najbardziej znanym SaaSowym inwestorem Berlina oczywiście Point Nine Capital. Dlaczego fundusz ten wybrał Berlin na swoją siedzibę? Założyciele PNC do Berlina przyjechali już w 2009 roku, gdy zakładali projekt Team Europe. Jak sami przyznają nikt wtedy nie przypuszczał, że w tak krótkim czasie powstanie aż tak prężnie działający ekosystem.

– W naszym przypadku 25% inwestycji to projekty berlińskie. Miasto przyciąga ciekawe projekty oraz utalentowanych ludzi z całej Europy. Chętnie się tu przeprowadzają, by rozwijać swoje startupy. Bycie częścią technologicznego ekosystemu ma dla nich wiele zalet jak choćby dostęp do wiedzy, pracowników czy finansowania – mówi Paweł Chudziński Co-Founder & Managing Partner.

W Berlinie znajdują się także inwestorzy, którzy oprócz znacznych inwestycji w B2B mają w swoim portfolio także projekty B2C. Dobrym przykładem jest założony w 2012 Project A Ventures, który inwestycje w digital infrastructure, SaaSy i rozwiązania enterprise’owe, ale w jego portfolio znalazł się również Saatchi Art. Powodów dlaczego fundusz ten upatrzył sobie właśnie Berlin, jest kilka.

– Berlin jest bardzo dynamicznie rozwijąjącym się ekosystemem: znajduje się tu dużo talentu, także międzynarodowego; działa bardzo aktywnie społeczność przedsiebiorców, tworząc i rozwijając wciąż nowe pomysły; do tego znajduje się tu szeroka scena aniołów biznesu czy funduszy VC (zarówno niemieckich jak anglo-amerykańskich niezwykle tu aktywnych inwestorów) – wymienia Florian Heinemann, Founding Partner.

Poniżej znajdziecie przykłady inwestorów berlińskich oraz takich, którzy posiadają lokalne oddziały. Oczywiście nie wszystkie skupiają się tylko na sektorze B2B, ale na pewno warto mieć je na uwadze.

Berlińska scena B2B jest bardzo różnorodna i jej sukcesów szykuje się oczywiście o wiele więcej. Dlatego warto więc patrzeć na to miasto nie tylko w kontekście medialnych sukcesów B2C czy legendarnych klonów Rocket Internet.

-

Ula Lachowicz

Senior Marketing Manager w berlińskim startupie Styla.com oraz współzałożycielka Polish Berlin Tech, społeczności Polaków związanych z berlińską sceną tech. Od dwóch lat w Berlinie poznaje zakamarki europejskiej Silicon Valley. Doradza startupom w budowaniu marki na rynku globalnym. Gdy tylko ma czas spełnia się w roli dziennikarki rozmawiając z takmi influencerami jak Neil Patel, Guy Kawasaki czy Ramon Ray. Poza branżą tech związana z Fundacją Zmian Społecznych Kreatywni.

Komentarze (0)