Indra Nooyi od dziesięciu lat pełni funkcję prezesa PepsiCo. Chociaż sama ukończyła studia MBA uważa, że są przestarzałe i nieaktualne. Dlaczego?

Na zdjęciu: Indra Nooyi, prezes PepsiCo | fot. PepsiCo | modyfikacja: 632x348

Indra Nooyi, prezes PepsiCo, uważa, że studia MBA są przestarzałe i że muszą zostać zaktualizowane. Podczas Festiwalu Innowacji Fast Company krytykowała programy nauczania, które polegają na „zakuwaniu” pięćdziesięciu case’ów biznesowych w ciągu semestru i nie poświęcają technologii odpowiednio dużo uwagi. 

Zmienić program nauczania 

– Nie wiem, dlaczego nie możemy przez tydzień albo dwa skupić się na pięciu-sześciu case’ach i poznać związane z nimi aspekty biznesowe, ekonomiczne, polityczne i środowiskowe – powiedziała, cytowana przez Business Insider. Jej zdaniem ograniczenie liczby analizowany przypadków, pozwoli studentom lepiej zrozumieć zagadnienia związane z biznesem. 

Krytykował uczelnie wyże także za nieodpowiedni sposób nauczania technologii informacyjnej. –  To nowy, obcy język, którego trzeb się nauczyć – mówi i zachęca szkoły, żeby zweryfikowały dotychczasowe programy nauczania.  – Dzieci nie znają biznesu od podszewki. Kończą studia MBA i zdobywają wykształcenie, ale nie wiedzę. Można lepiej ich tego nauczyć – dodaje. 

Wykształcenie wyższe nie zrobi z ciebie dobrego pracownika 

Natomiast Maggie Stilwell z Ernst&Young uważa, że nie istnieje związek między wykształceniem wyższym a zdolnością do podołania pracowniczym zadaniom. Dowodzić tego mają wewnętrzne badania, które brytyjska firma przeprowadziła z udziałem 400 studentów. Zależało jej żeby sprawdzić, czy uzyskanie dyplomu uczelni wyżej jest jednoznaczne z uzyskiwaniem lepszych efektów w pracy. 

– Nie znaleźliśmy zależności, która potwierdzałaby, że wyższe wykształcenie ma związek z sukcesami w życiu zawodowym – powiedziała Maggie Stilwell w rozmowie z The Huffington Post. W efekcie, zarząd spółki zapowiedział zmiany w procesie rekrutacji. Od tamtej pory brak wykształcenia wyższego nie dyskwalifikuje kandydatów przed przyjęciem do pracy dla Ernst&Young.

Komentarze (0)