26 0 36

Stworzyliśmy kreator sklepu internetowego od zera i ulepszyliśmy główny produkt. Podsumowanie roku Shoplo

Dodane

30-12-2016

Patryk Pawlikowski
Rok 2016 to bez wątpienia okres, który wywrócił Shoplo do góry nogami - oczywiście w pozytywnym sensie. I nie chodzi mi tylko o dynamiczny wzrost firmy, ale przede wszystkim o zmiany, które nastąpiły w samym produkcie. Teraz możemy o tym oficjalnie mówić, bo premiera wkrótce - chodzi o Shoplo 2.0.

Shoplo 2.0 nie będzie już zwykłą platformą sklepową, a nowoczesnym narzędziem do wielokanałowej sprzedaży.

Na zdjęciu: Patryk Pawlikowski, CEO Shoplo 

Od lat obserwujemy trendy w sprzedaży internetowej i rozmawiamy z naszymi klientami o tym, czego tak naprawdę potrzebują, jednak to właśnie w tym roku udało nam się to zrealizować. Niebawem Shoplo stanie się więc jedynym miejscem, którego będą potrzebować przedsiębiorcy, aby sprzedawać w sieci. Wewnątrz Shoplo połączą wszystkie kanały, w których obecnie oferują swoje produkty i będą zarządzać całym biznesem z jednego miejsca.

Oznacza to koniec z ręcznym aktualizowaniem stanów magazynowych, logowaniem do każdego kanału oddzielnie i całym chaosem z tym związanym. To nie wszystko. Nowe Shoplo będzie też sugerować sprzedawcom nowe kanały sprzedaży na całym świecie, gdzie istnieje popyt na ich produkty. Będzie to więc też swego rodzaju AI dla ecommerce. Z promocją nowego produktu ruszyliśmy dopiero miesiąc temu, a już teraz lista chętnych do testowania go liczy tysiące osób.

To bez wątpienia ogromny sukces, ale ja osobiście prace nad Shoplo 2.0 traktuję też jako dużą lekcję dla nas. Start produktu miał nastąpić kilka miesięcy wcześniej. Okazało się jednak, że większość marketplace’ów nie jest jeszcze przygotowana technologicznie na zaawansowaną integrację, co sprawiło, że dużą część pracy musieliśmy wykonać “za nich”. Kilkakrotnie wydawało nam się, że stoimy pod ścianą, jednak ostatecznie udało się pokonać ograniczenia i Shoplo 2.0 jest niemal gotowe. Z drugiej strony, ogrom pracy nad tym projektem i jego skomplikowanie uświadomiły nas, dlaczego na rynku nie ma innego rozwiązania tego typu.

Nie wszystkie nowości szły jednak tak ciężko - w 2016 roku udało nam się stworzyć i udostępnić dla klientów pierwszy prawdziwy kreator sklepu internetowego od zera. To narzędzie w modelu drag&drop, które pozwala każdemu stworzyć samodzielnie swój wymarzony sklep. Bez żadnej wiedzy technicznej. Kreator spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem i już teraz zdecydowana większość nowych sprzedawców korzysta z niego zamiast z gotowych szablonów. To bardzo dobry trend, bowiem wypływa na większą różnorodność sklepów na rynku.

Inne zmiany produktowe, które zastąpiły w 2016 roku to popularyzacja Shoplo płatności oraz rozwój narzędzi do sprzedaży w social mediach. Nasza bramka płatności oparta o technologię Blue Media zdominowała pozostałe sposoby płatności wśród polskich klientów, a my w oparciu o nią stworzyliśmy też prosty mechanizm zwrotów dla sprzedawców, który pozwala im przelewać środki z powrotem do klienta jednym kliknięciem. W 2016 roku udostępniliśmy również dodatkowe aplikacje dla naszych sklepów, które pozwalają im sprzedawać przez Instagram, Facebook oraz komunikować się z klientami przez Messenger. Dzięki temu, mogą oni skracać ścieżkę zakupową kupujących, a tym samym zwiększać sprzedaż.

Poza ulepszeniami Shoplo jako produktu widzę też wiele postępów w tym, jak działa firma, jak ją zarządzamy i jak pozyskujemy klientów. W 2016 roku w końcu udało nam się wdrożyć to, co czym inni cały czas tylko mówią, czyli zaawansowane marketing automation (oparte na Hubspocie) połączone z mocnym rozwojem contentu video. Stworzyliśmy wiele edukacyjnych, ale i produktowych filmów oraz skomplikowane workflow’y, dzięki którym nasz inbound działa w pełni sprawnie. Wszystkie te działania nieustannie wpływają na zwiększanie rozpoznawalności brandu Shoplo, dzięki czemu przyciągamy coraz więcej dużych marek i influencerów, jak np. w 2016r. Michał Szafrański z jakoszczedzacpieniadze.pl czy Naeba Krzysztofa Gonciarza. Mogę przy tym zdradzić, że na 2017 rok szykujemy kolejne niespodzianki.

Mimo tylu pozytywnych aspektów były też potknięcia. O jednym z nich wspomniałem powyżej. Drugie to z pewnością fakt, że nie udało nam się w tym roku zorganizować kolejnej edycji Ecommerce Day. Dwie poprzednie odsłony wydarzenia spotkały się z ogromnym zainteresowaniem, dlatego jeszcze w 2015 roku dostawaliśmy mnóstwo pytań o kolejne edycje. W związku z pracą nad rozwojem produktu i ekspansją zagraniczną, event przekładaliśmy na kolejne miesiące, aż ostatecznie przełożyliśmy go na 2017 roku, co dla wielu klientów i partnerów było rozczarowaniem. W ramach rekompensaty mogę jednak obiecać, że przyszłoroczna edycja z pewnością wynagrodzi brak poprzedniej. Więcej informacji niebawem!

Przeczytałeś właśnie część podsumowania polskich startupów. Zobacz, co w 2016 roku osiągnęły inne polskie spółki technologiczne. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

Autor tekstu: Patryk Pawlikowski, CEO Shoplo.

Komentarze (0)