Przez ostatnie 12 miesięcy pracowaliśmy w zabójczym tempie, aby postawić mySimple.city na nogi. Wysiłek ten opłacił się, bo rok temu korzystało z naszych usług 90 osób, dzisiaj z kolei jest ich blisko 10 razy więcej. Zobacz co zrobiliśmy, żeby poprawić wyniki platformy.

Na zdjęciu (od lewej): Łukasz Fabisiak i Tomasz Trościaniec, współtwórcy mySimple.city | fot. Marta Poczykowska

Siedzisz przed komputerem i zastanawiasz się gdzie tym razem wyjechać. Barcelona, Rzym a może Paryż? Podejmujesz decyzję, sprawdzasz lot i rezerwujesz hotel. Ale czy to już wszystko? Nie, ponieważ pozostaje jeszcze jedna ważna decyzja! Wybór gospodarza, który oprowadzi Cię po dowolnym miejscu i udzieli pomocy –  to właśnie na tym etapie rozpoczyna się zadanie platformy mySimple.city.

12 miesięcy temu

Rok temu, gdy na stronie MamStartup pojawił się artykuł o naszej platformie, zastanawialiśmy się dokąd zaprowadzi nas realizacja tego pomysłu. Jedyne co mieliśmy w danym momencie to 90 zalogowanych użytkowników, miesiące wytężonej pracy nad stroną internetową, pomysł i wiarę w to, że tworzymy startup, który nie tylko ułatwi, ale również zrewolucjonizuje sposób podróżowania.

Początki były trudne. Pierwsza wersja strony zawierała błędy i była niespójna, nadmiernie zwracała uwagę na niepotrzebne rzeczy, jej interfejs był nieciekawy, a  user experience na tyle fatalny, że chyba tylko my go rozumieliśmy. Projekt szybko zweryfikowali pierwsi użytkownicy, którzy nie tylko mieli problem z poruszaniem się po serwisie, ale również nie do końca rozumieli samą ideę jego działania. W końcu zaczęliśmy ich słuchać i wychodzić naprzeciw oczekiwaniom.

Podjęte działania

Zmieniliśmy wygląd witryny internetowej, podejście do problemu, który rozwiązujemy i sposób myślenia o platformie jak o globalnym rozwiązaniu. Poskutkowało to systematycznym pozyskiwaniem użytkowników, co z kolei utwierdziło nas w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku. W tym czasie skupiliśmy się na kilku ważnych aspektach, które stały się dla nas priorytetem. Oto one:

Wyjaśniliśmy działanie mySimple.city

Jedną z najistotniejszych rzeczy było wyjaśnienie odwiedzającym mySimple.city, co tak naprawdę mogą zyskać korzystając z naszej platformy. Świadcząc usługi jako gospodarze w swoich miastach mogli bowiem nie tylko otrzymać dodatkowe profity, ale również dzielić się kulturą swojego miejsca zamieszkania. Z drugiej strony zaś korzystając z niej jako goście, oszczędzali czas na przeczesywaniu wielu stron internetowych w poszukiwaniu jednej interesującej ich usługi.

Co więc zrobiliśmy, aby właściwie odczytali nasze przesłanie? Dodaliśmy rysunki, opisy wyjaśniające działanie oraz przygotowaliśmy film reklamowy. Te trzy elementy rozwiały wszystkie możliwe wątpliwość naszych potencjalnych użytkowników.

Zaczęliśmy myśleć globalnie

Równie ważną rzeczą po pozyskaniu około 150 użytkowników w Polsce, było myślenie o platformie jak o globalnym projekcie. Tworząc serwis nie ograniczyliśmy się tylko do języka Polskiego, ale również stworzyliśmy jego angielską wersję językową, która w dalszej perspektywie miał otworzyć nam drogę do pozyskania zagranicznych internautów.

Dlatego tak istotną sprawą okazało się przygotowanie filmu reklamowego także po angielsku. Miał on być prostym przewodnikiem dla obcojęzycznych użytkowników.

Pomyśleliśmy nad problemem do rozwiązania

Długo zastanawialiśmy się jakiego typu problemy w mieście powinna rozwiązywać nasza platforma. Wiedzieliśmy przecież, że są miejsca w internecie, gdzie można znaleźć nie tylko hotel, ale również nocleg w prywatnym mieszkaniu oraz osobę, która oprowadzi nas po odwiedzanym miejscu i zaopiekuje się zwierzakiem.

Postanowiliśmy pójść o krok dalej. Oprócz wymienionych wyżej usług, skupiliśmy się na tych, na które należy poświęcić sporo czasu, aby odnaleźć osoby, gotowe je świadczyć. Postanowiliśmy nawet pogrupować je w różne działy, dzięki którym można było łatwiej je namierzyć.

Uprościliśmy komunikację

Analizując inne platformy, które działają na podobnej zasadzie, zastanawialiśmy się jak sprawić, aby użytkownicy mogli w prosty sposób zapytać o pomoc w wybranym przez siebie mieście. Już samo wprowadzenie możliwości wysłania wiadomości zbiorczych do wszystkich wyfiltrowanych użytkowników pozwoliło zainteresowanym internautom zapytać się wprost o rozwiązania ich problemów – to z kolei w dużej mierze skróciło czas oczekiwania na odpowiedź.

Jakie otrzymaliśmy rezultaty?

Ostatnie 12 miesięcy pracy nad platformą przeplatało się upadkami i wzlotami. Jednego dnia potrafiliśmy pozyskać nawet 20 gospodarzy z różnych miast świata, wyłącznie pisząc do nich maile. Natomiast kolejnego docierało do nas, że źle zainwestowane pieniądze w reklamę nie przyniosły żadnych wymiernych rezultatów. Innym razem działaliśmy podręcznikowo i przekonaliśmy się, że nigdzie nieopisane pomysły mogą mieć ogromny wpływ na to jak rozwija się platforma mySimple.city.

Efekt tego jest taki, że dzisiaj korzysta z niej ponad 830 użytkowników, z czego ponad 340 osób świadczy swoje usługi już prawie w 150 miastach na całym świecie. Są z nami gospodarze z takich egzotycznych krajów jak Kenia, RPA, Indie, Pakistan, Wietnam, Tajlandia czy Bangladesz i Nepal.

Poprzez serwis wysłano już ponad 300 wiadomości, dzięki którym goście i gospodarze nawiązali ze sobą kontakt. Czy to dużo? Biorąc pod uwagę nasz niewielki zespół, bardzo ograniczony budżet reklamowy oraz pracę jaką wykonaliśmy, aby zdobyć użytkowników, wiemy że tak.

Niemniej zdajemy sobie sprawę z popełnianych błędów, potrafimy wyciągać wnioski i umiemy słuchać osób bardziej doświadczonych, które mogą wynieść platformę mySimple.city na jeszcze wyższy poziom.

Każdy pozytywny lub negatywny komentarz jest dla nas informacją, że platforma mySimple.city żyje i zaczyna funkcjonować w coraz większym gronie osób. Jeżeli macie jakieś pomysły, uwagi czy zapytania, a może po prostu chcielibyście dołączyć do zespołu to jesteśmy otwarci. Cytując Steve’a Jobsa: "Ci, którzy są wystarczająco szaleni, by myśleć, że są w stanie zmienić świat, są tymi, którzy go zmieniają".

Tomasz Trościaniec

Współzałożyciel i CEO w mySimple.city

Fan nowości i startapów, które zmieniają świat. Wymyśla projekty, realizuje je i dzięki temu kreatywnie się spełnia.Wierzy, że na świecie jest miejsce na realizację każdego pomysłu, należy tylko znaleźć ludzi, którzy będą chcieli o nim usłyszeć.

Komentarze (0)