Masz pomysł, znalazłeś niszę, wiesz, czego potrzebują odbiorcy, więc postanawiasz założyć startup i podbić z nim świat. Schody zaczynają się, kiedy po okresie euforii stajesz przed kluczowym pytaniem: jak to zrobić?

Podpowiadamy, czego potrzebujesz, żeby twój pomysł przestał dobrze wyglądać tylko na papierze.

Oczekiwania zwykle wyglądają tak:

fot. kadr z parodii Breaking Bad

Rzeczywistość – nieco inaczej…

fot. kadr z filmu Dzień świra

Tak naprawdę ani jedna, ani druga wizja nie odpowiada do końca temu, co cię czeka. Zanim uruchomisz swój startup czeka cię sporo pracy. W drodze do sukcesu warto wykonać poniższe kroki.

Krok 1: Wybierz model biznesowy

Zanim zaczniesz, musisz wybrać model biznesowy. A konkretnie zaplanować: a) skąd weźmiesz środki finansowe na początek, b) kiedy wystartujesz, c) w jaki sposób zadbasz o cash-flow startupu, d) jak pozyskasz nowych klientów oraz – last but not least – e) jaką technologię wybierzesz. Od poszczególnych decyzji będzie zależała twoja dalsza praca.

Krok 2: Bądź elastyczny (Pivoty)

Pewien pruski generał, Helmuth von Moltke, mawiał: „Żaden plan bitwy nie przetrwa pierwszego kontaktu z przeciwnikiem”. Wojenny geniusz generała okazał się całkiem niezłym przyczynkiem dla wniosków biznesowych. Bo tak jak von Moltke wiedział, że w ogniu walki musi modyfikować swój plan, tak każdy startupowiec powinien brać pod uwagę zderzenie pomysłu z rzeczywistością rynkową. Przekonali się o tym nawet ci najbardziej znani.

Przykładem jest Youtube, Android i Pinterest – wszystkie trzy miały służyć innym celom, niż służą obecnie. YouTube miał być portalem do randek video, Android systemem operacyjnym dla aparatów fotograficznych, zaś Pinterest – platformą do robienia zakupów. Wszystkie platformy przeszły pivot. Pivot to radykalna zmiana pomysłu lub kierunku działań. Pivotowanie pozwala testować nowe funkcjonalności produktu, dopuszcza modyfikację strategii i całego procesu rozwijania startupu. Zdolność do wykonania pivotu decyduje o tym, co stanie się z twoim pomysłem dalej – czy odniesiesz sukces czy klęskę.

Powodów, dla których obrany kurs startupu zupełnie się zmienia jest oczywiście wiele. W badaniach przeprowadzonych przez CBinsight w październiku 2014, wzięto pod lupę 101 startupów, którym się nie udało. Trzy najczęściej pojawiające się powody porażek to: brak potrzeby rynkowej (42%), wyczerpany budżet (29%) oraz źle dobrany zespół (23%). Niektóre firmy odkrywają z czasem, że ich pomysły na produkt muszą zostać znacząco przebudowane, w skrajnych przypadkach unicestwione. Inne odkrywają, że mają dobry produkt, ale kierują go do nieodpowiednich odbiorców. Jeszcze inne przekonują się, że jedyną dobra rzeczą, którą posiadają, jest zespół.

Krok 3: Potraktuj budżet realnie

Jeśli startujesz z pomysłem, który kierujesz do nieznanej ci wcześniej grupy odbiorców albo branża jest dla ciebie nowa, albo po prostu działasz na rynku o dużym poziomie nieprzewidywalności – musisz brać pod uwagę, że odbije się to na twoim budżecie. Zmiany, które będzie przechodził twój pomysł, kiedy zderzysz go z technologią, będą pociągać za sobą koszty. Warto się do tego przygotować.

Krok 4: Wybierz właściwą technologię

Weryfikacja pomysłu to jedno, a możliwości technologiczne to drugie. Czym się kierować przy wyborze? 

Po pierwsze szukaj technologii, która umożliwia integrację różnych platform. Na przykład aplikacji webowej z aplikacją mobilną. To tak, jak z twoim kontem na Facebooku: dostęp do tych samych danych masz zarówno stacjonarnie, jak i przez smartfona.

Po drugie wybierz taką technologię, która opiera się na określonych zasadach i posiada gotowe rozwiązania, najlepiej opensourcowe. Dzięki temu nie trzeba będzie kodować od początku złożonego mechanizmu logowania czy integracji z płatnościami.

Po trzecie – znajdź technologię, wokół której jest aktywna społeczność. To ona zapewnia nieustanne aktualizowanie rozwiązań, ulepszanie produktów i dzielenie się wiedzą. Czyli reaguje na wszelkie sytuacje, które mogą pojawić się również w twoim projekcie.

Czy wiesz, co łączy te startupy?

Oczywiście sukces ;) I coś jeszcze – wszystkie zostały napisane w Ruby on Rails.

RoR stworzył David Heinemeier Hansson, jeden z twórców Basecampa – narzędzia do zarządzania projektami. Pracując nad Basecampem, napisał autorską strukturę do szybkiego budowania aplikacji. Ruby on Rails początkowo funkcjonował jako wewnętrzny framework Basecampa. W 2004 Hansson udostępnił Railsy jako opensource.

RoR jest cały czas rozwijany. Świetnie radzi sobie zarówno ze specyfiką sklepów internetowych czy narzędzi do wysyłki komunikatów prasowych. Potrafi integrować kilka platform. Sami przekonaliśmy się, że Railsy okazały się idealne przy większości naszych projektów: platformy do zakładów sportowych, a nawet kreatora ubrań marki Bluebirds&Co.

Krok 5: Wybierz, z kim chcesz pracować

Potrzebujesz Co-foundera technologicznego, bo bez niego ani rusz. Bez niego nawet nie zaczynaj.

Ale to nie wszystko: potrzebujesz jeszcze zespołu programistów. Zatrudnić czy wynająć?

Krok 6: wybierz model współpracy

Jeśli wybrałeś opcję współpracy z software housem, musisz jeszcze zdecydować, jaki model współpracy przyjąć: fix price czy time&material?

Fix price jest modelem wybieranym w Polsce najczęściej. Rynek wciąż się edukuje, ale większość przedsiębiorców nadal przedkłada wiedzę o ostatecznym koszcie projektu nad świadomość, że zapłaciła dokładnie za to, co zostało zrobione. Nie mniej, nie więcej.

Na Zachodzie przy projektach wymagających dużej elastyczności wybiera się model time&material, w którym usługa jest rozliczana na podstawie wykazu przepracowanych godzin (bądź dni), w oparciu o uzgodnioną stawkę poszczególnych członków zespołu. Stawka obejmuje wszystkie koszty związane z pracą pracownika (wynagrodzenie, powierzchnia i obsługa biurowa itd.). Usługa jest zazwyczaj fakturowana na koniec każdego miesiąca, po zaaprobowaniu przez klienta dostarczonego raportu godzinowego. Klient widzi na bieżąco etapy prac i ilość przepracowanych godzin członków jego teamu projektowego. Ma dostęp do wszystkich danych i dużą transparentność kosztów.

Krok 7: Nie pakuj się w zbędne koszty

TechStars.com przebadał ponad 500 startupów, z którymi miał do czynienia od 2006 roku. I tak: 5% spośród nich odniosło sukces, 15% poniosło klęskę, a 80% od początku było wielką niewiadomą: uda się albo się nie uda? Zwykle szala zwycięstwa przechylała się w przypadku tych firm, które zdecydowały się na zrobienie pivotu. Wtedy udawało się wystartować 45% spośród grupy „niewiadomych”. Na straty spisać można było pozostałe 55%, czyli te projekty, przy których pomysłodawcy zdecydowali się na optymalizację zamiast rewolucji.

Startując z własnym biznesem, możesz założyć, że znajdziesz się w tych 80% szczęśliwych graczy biorących udział w loterii. Nie pakuj się więc w zbędne koszty. Szukaj takich rozwiązań, które pozwolą ci zapłacić za realną pracę. Płać ludziom, którym tak samo jak tobie zależy na dobrej jakości kodu i są w stanie sporo wnieść do projektu, bo nie z jednego pieca chleb jedli. No i keep calm and start up! ;)

Autorzy: Adam Przymusiała, CEO Binar Apps, Maciej Krasowski, Co-founder Binar Apps

Komentarze (0)