AdTaily, to jeden z pierwszych polskich startupów, który odniósł sukces. Firma ta, jeszcze przed oficjalną premierą, wygrała międzynarodowy konkurs SeedCamp w Londynie, a później sprzedała większość udziałów AGORZE. Co robią dzisiaj byli pracownicy tego startupu?

Jedną z “prawd” o jakich wie każdy startupowiec i która jest głoszona przez wielu przedsiębiorców brzmi: przed założeniem swojego startupu, pracuj w innym, by zobaczyć jak rozwija się taka organizacja. Wiele osób wzięło sobie tę radę do serca i przed otwarciem swojej firmy rozpoczęło pracę w jednym z polskich startupów. Okazało się, że tak zrobili też byli pracownicy AdTaily. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, na ich przykładzie, czy rzeczywiście praca w takim przedsięwzięciu uczy, ułatwia i daje motywację do otwarcia “czegoś swojego”. Przyjrzeliśmy się, czym dzisiaj zajmują się pierwsi członkowie zespołu AdTaily.

Na zdjęciu (od lewej): Jakub Krzych i Marcin Ekiert - pomysłodawcy AdTaily | fot. about.me, adtaily.com

Początki

Historia AdTaily rozpoczęła się w listopadzie 2007 roku, kiedy to Jakub Krzych i Marcin Ekiert wpadli na pomysł stworzenia narzędzia do automatyzacji sprzedaży reklam na blogach i portalach. Ich produkt miał ułatwić reklamodawcom kupno powierzchni reklamowej na popularnych serwisach internetowych, a ich autorom/właścicielom zarabianie na nich. Niespełna rok później, jeszcze jako prototyp, startup wygrał SeedCamp w Londynie. Później miały miejsce pierwsze testy narzędzia, które odbyły się w kwietniu 2009 roku na platformie blogowej Blox.

Po niespełna pół roku po udostępnieniu wersji testowej AdTaily, w krakowską spółkę zainwestowała AGORA SA. Do tego czasu zespół powiększył się do kilkunastu osób. Dwa lata pracy nad produktem, a później sprzedaż udziałów dużej grupie mediowej, musiała dać wiele lekcji twórcom tego narzędzia, jak i zespołowi rozwijającemu go. Byliśmy ciekawi, czego nauczyły się osoby, które działały w projekcie od samego lub prawie samego początku istnienia firmy. Dowiedzieliśmy się od nich, jak nauki zdobyte przez lata pracy dla AdTaily przełożyły się na przedsięwzięcia, w których działają dzisiaj.

Co robią pomysłodawcy AdTaily

Zacznijmy od pomysłodawców AdTaily, czyli od Jakuba Krzycha i Marcina Ekierta. Pierwszy, od strony operacyjnej w firmie pełnił funkcję Dyrektora Produktu i zarządzał kilkunastuosobowym zespołem programistów, projektantów i community managerów. - Codzienna praca to było głównie zarządzanie produktem, jego udoskonalanie, monitorowanie danych analitycznych, a także praca nad nowymi produktami - mówi Jakub Krzych, dzisiaj CEO Estimote. Oprócz tego, w krakowskim biurze firmy, Krzych był odpowiedzialny za koordynacje prac implementacyjnych zespołu programistów. Jako członek zarządu brał też udział w pracach nad strategią, modelowaniem organizacji, a także planowaniem rozwoju spółki.

Na zdjęciu: Jakub Krzych | fot. kadr z programu Tworzę Internet

Zapytany o to, czego nauczył się w trakcie pracy nad AdTaily, mówi, że bardzo dużo o e-commerce, a także reklamie on-line. - Od prostych konceptów typu targetting, analityka po te najbardziej złożone takie jak retargetting, real-time-bidding i wiele innych niuansów branży on-line - opowiada Krzych. Chwali, że AdTaily było jednym z pierwszych przedsięwzięć w Polsce, w którym w profesjonalny sposób prowadzono zarządzanie relacjami ze społecznością wydawców za pomocą Community Managerów. - Samo zarządzanie produktem, a także praca w metodologii Agile z programistami była pouczająca i ukształtowała mój sposób myślenia o wytwarzaniu produktów software’owych - dodaje.

Czy doświadczenia zdobyte podczas pracy nad AdTaily przydają mu się w prowadzeniu kolejnej spółki, jaką jest Estimote? - Bez wątpienia wiele umiejętności z zakresu zarządzania firmą i produktem wykorzystuję dzisiaj na codzień w Estimote, które założyłem po odejściu z AdTaily - mówi Jakub Krzych. Ceni sobie również współpracę z Zarządem AdTaily, a także z członkami zarządu Agory, od których nauczył się wiele z zakresu strategicznego myślenia o organizacji. Podsumowując: jeden z pomysłodawców firmy sprzedanej Agorze, która funkcjonuje do dzisiaj, pozostał Członkiem organu nadzoru, ale na codzień zajmuje się swoim nowym przedsięwzięciem - Estimote. Czym zajmuje się drugi z założycieli AdTaily?

Pozyskać wartościowych pracowników

Marcin Ekiert pozostał w firmie i nadal zajmuje się jej rozwojem. Nie zapytaliśmy go więc, czy doświadczenia zdobyte podczas pracy nad produktem pozwoliły mu zacząć pracę nad kolejnym przedsięwzięciem. Dowiedzieliśmy się za to, jak organizacja wyglądała po tym jak przestały pracować w niej kluczowe osoby. - Nigdy nie miałem wrażenia, że z AdTaily odszedł ktoś kluczowy. Charakter naszej działalności ewoulował w czasie i w moim odczuciu niektóre osoby, które odeszły zrobiły to raczej dlatego, że ich kompetencje przestały być kluczowe w świetle celu jakim zawsze był dla nas rozwój - mówi Marcin Ekiert, jeden z założycieli i CEO AdTaily. Dodaje, że z tego samego powodu nie miał nigdy problemów z zastępowaniem osób, które przestały współpracować z firmą.

Na zdjęciu (od lewej): Jakub Krzych i Marcin Ekiert | fot. AdTaily

Ekiert na potrzeby rozwoju AdTaily szukał kolejnych osób z myślą o tym, by wzmocniły firmę w przyszłości, a nie zastępowały byłych pracowników. - Zawsze udawało nam się przyciągać do siebie świetne osoby, co znajduje odbicie w naszych wynikach - dodaje Marcin Ekiert. Opowiada, że po premierze, firma była skoncentrowana głównie na produkcie. W okolicach 2011 roku stało się jednak dla nich jasne, że w oparciu o ten produkt nie uda się zbudować solidnego biznesu, ponieważ na dłuższą metę nie wytrzymywał walki konkurencyjnej z innymi produktami dostępnymi dla reklamodawców i wydawców. - Równocześnie rynek reklamy zmieniał się dynamicznie, a nasze zrozumienie tego rynku, które na początku było bardzo powierzchowne, poprawiało się coraz bardziej - mówi jeden z pomysłodawców AdTaily.

W efekcie tych zdarzeń, zespół zaczął testować nowe koncepcje, zupełnie oderwane od "widgeta", pozostając równocześnie na rynku reklamy. Niektóre z nich okazały się ślepymi uliczkami, inne były strzałami w dziesiątkę. - W ostatecznym rozrachunku jednak dało to firmie wzrost i udało nam się zbudować solidny, dobrze rentowny i dynamicznie rosnący biznes, który teraz rozwijamy - przekonuje Marcin Ekiert. - Moim zdaniem kluczem było tutaj nieustanne poszukiwanie modeli działania, pasujących do rynku i do naszego DNA, którym jest performance'owe podejście do reklamy - dodaje. Uważa też, że nie mniej ważna była umiejętność pozyskiwania wartościowych pracowników.

Dać z siebie wszystko

Jak radzą sobie byli pracownicy AdTaily? Zgodnie z zapowiedzią, postanowiliśmy to sprawdzić i jak się okazuje, większość z nich rozpoczęła prace nad swoimi startupami. Tak jest m.in. w przypadku Julii Krysztofiak-Szopy. Do AdTaily dołączyła w 2009 roku jako, jak sama mówi, właściwie pierwszy nie-stricte-techniczny pracownik. - Moją pierwszą pozycją był Community Manager. Byłam odpowiedzialna za zwiększanie bazy wydawców i reklamodawców nieagencyjnych. Całkiem nieźle mi to wychodziło i kiedy AdTaily postanowiło wychodzić na rynki zagraniczne zajęłam się International Operations - mówi Krysztofiak-Szopa. Zapytana o to, czego nauczyła się podczas pracy dla tej firmy odpowiada: Właściwie cała moja późniejsza kariera to odcinanie kuponów od tego, co wyniosłam z pracy w zespole AdTaily.

Wymienia też, że jej rozwój w obszarach pracy z deweloperami i tłumaczenia potrzeb klientów na funkcje produktu przez bliską pracę z działem sprzedaży i zrozumienie branży reklamowej, po umiejętności prezentacji i wystąpień publicznych, to przede wszystkim wynik pracy w startupie. Umiejętności te wykorzystuje do dziś i stara się je doskonalić. Chwali to, że w AdTaily wszystkim chciało się dawać z siebie maximum i przyczyniać do rozwoju firmy. - Te wartości też bardzo mocno przewijają się przez moją późniejszą karierę - mówi Julia Krysztofiak-Szopa. Dziś jest współzałożycielką Wellfitting.com, amerykańskiej firmy sprzedającej polskie biustonosze, i Head of Marketing w szwajcarskim startupie DealMarket.com, saas dla private equity.

Ciągłe podróże za granicę

- Zajmowałem się rozwojem biznesu i produktu międzynarodowego, czyli oferty AT poza Polską - mówi Marcin Grodzicki, który do zespołu dołączył w 2010 roku. Zajmował się pozyskiwaniem wydawców premium (głównie w UK) oraz bloggerów w całej Europie. - Istotna część mojej pracy to był klasyczny customer development, czyli poszukiwanie produktu i modelu biznesowego, który miałby szanse zaistnieć na międzynarodowym rynku - przekonuje. Zaznacza, że ciekawe w pracy było to, jak bardzo rozproszony był zespół firmy. Sam pracował w Londynie, Marta Klimowicz i Julia Krysztofiak-Szopa w Warszawie, a Jakub Krzych w Krakowie. - Do tego prowadziliśmy rozmowy z partnerami chyba w siedmiu krajach, więc przez pierwszy rok w zasadzie nie wysiadałem z samolotu - dodaje.

Na zdjęciu (od lewej): Adam Piekarski i Marcin Grodzicki

Marcin Grodzicki w AdTaily, a później w Grupie Agora, nauczył się wszystkiego, co dzisiaj wie o rynku reklamy online - od formatów poprzez modele biznesowe kończąc na całej technologii (ad-tech). - W AT nauczyłem się też, że budowanie biznesu w wielu krajach na raz to droga impreza, obecnie więc podchodzę dużo spokojnie do ‘going global’ - mówi Grodzicki. Po kilku latach nabyte doświadczenia przekuł w swoje projekty (Resonance/BOOM), a obecnie mocno wykorzystuje je w swoim projekcie StartHolidays. Dla niego sporym zaskoczenie było to, że turystyka, jak i wiele innych branż, działa dziś bardzo podobnie do świata reklamy online. - Wszystko opiera się o połączenia API oraz podmioty, które integrują graczy rynku na wzór mediowych ad-exchange'y - przekonuje.

Pierwsza praca w startupie

Od czerwca 2009 roku, czyli zanim ogłoszono przejęcie AdTaily przez Agorę, stanowisko Community Managera pełniła Marta Klimowicz. Dwa lata później stała się International Business Developerem i do stycznia 2013 roku była Chief of Marketing. Przez te 3,5 roku pracy w krakowskim startupie, Klimowicz zajmowała się kontaktami z wydawcami, ale też rozwijaniem nowego projektu spółki w Polsce i poza jej granicami. Czego te zajęcia ją nauczyły? - Na pewno zarządzania zespołem, prowadzenia rozmów i negocjacji biznesowych oraz marketingu internetowego - mówi Marta Klimowicz. Po pracy w AdTaily stworzyła polski zespół Vinted - serwisu społecznościowego dla młodych kobiet. Później była Country Managerem Zomato, a dziś pełni funkcję Sales and Marketing Manager w styledigger.com.

Sprzedażą reklam i pozyskiwaniem nowych klientów zajmował się Krystian Włodarczyk. W latach 2010-2011 uczestniczył w uruchamianiu i prowadzeniu kampanii dla klientów. Włodarczyk wspomina, że wtedy, tak jak i Anna Ryś, pierwszy raz pracował w startupie, co wspomina bardzo miło. - Marketingiem i reklamą interesowałem się od zawsze, ale to właśnie w tej firmie zacząłem stawiać pierwsze kroki w szeroko pojętym marketingu internetowym - mówi. Zapytany o to, czego nauczył się podczas pracy, odpowiada, że poza podstawami dot. marketingu i reklamy, obserwował rozwój produktu oraz zapoznał się ze specyfiką pracy w tego rodzaju przedsięwzięciu. Dziś Krystian Włodarczyk nie tworzy swojego startupu, ale jest specjalistą ds. SEM w niemieckim yd.yourdelivery GMBH (Pyszne.pl).

Od praktykantki do managera

Kolejną osobą, która pracowała w AdTaily jest Anna Ryś. - Na początku dołączyłam jako praktykantka w nieistniejącym jeszcze wtedy dziale marketingu. Było to sporym wyzwaniem, ale miałam odpowiednią edukację i trochę praktyki, a Kuba Krzych był bardzo pomocny (na tyle, na ile mógł) i wspierał mnie w moich działaniach - mówi Ryś. Później została Marketing Communications Managerem, zajmując się angielskojęzyczną częścią serwisu. Najdłużej w tym krakowskim startupie pełniła jednak stanowisko Community Managera. Jej zadaniem było komunikowane się z mniejszymi reklamodawcami i wydawcami przez wszystkie możliwe kanały, od maila, fora, po social media. Pilnowała też, żeby potrzeby tych dwóch grup były brane pod uwagę w planach.

Na zdjęciu: (w środku) Anna Ryś, (po lewej) Robert Siemiński i (po prawej) Grzegorz Miklaszewski

Czas spędzony w AdTaily, dzisiejszą CEO TurboTłumaczenia, nauczył pracy z programistami, ale też samej pracy w takiej organizacji jaką jest startup. - Metodologie typu SCRUM czy lean management stały się dla mnie czymś normalnym. Po raz pierwszy też usłyszałam o tym, czym w startupie jest “pivot” - wspomina. Czy zdobyte umiejętności wykorzystuje dzisiaj i przydają się w zarządzaniu ludźmi w nowej firmie? Na pewno. - Ciężko mi powiedzieć, co przydaje się najbardziej - prawdopodobnie po prostu startupowe podejście do “robienia biznesu” i nastawienie, które zakłada, że nie wszystko zawsze musi iść po Twojej myśli. W końcu porażki są rzeczą ludzką - mówi Anna Ryś.

Nie można marnować czasu

Dyrektorem ds. Sprzedaży i Marketingu od października 2009 do kwietnia 2012 roku, a później Dyrektorem Sprzedaży i Członkiem Zarządu była Magdalena Wasilewska-Michalska. Dziś jest Dyrektorem Zarządzającą Trader.com, spółka z grupy Agory. Czym na co dzień zajmowała się w AdTaily? - Na co dzień dbałam o to, aby firma miała przychody i gotówkę na koncie. Zajmowaliśmy się tym na trzech poziomach: współpracując z domami mediowymi, współpracując z Klientami bezpośrednimi i współpracując z resellerami, czyli podmiotami, które dołączały AdTaily do ofert dla swoich Klientów - mówi Wasilewska-Michalska. Wspomina, że praca w startupie wymaga dużej elastyczności, a zakres zadań, za które się odpowiada jest płynny. Z roli koordynatora pewnego obszaru przeszła w rolę "wykonywaczą" - i, jak mówi, to właśnie pomogło jej rozwinąć się na wielu płaszczyznach.

Na zdjęciu: Magdalena Wasilewska-Michalska, Dyrektor Zarządzająca Trader.com

- Poza tym, poznałam smak tego, jak świetna jest sytuacja, w której wszyscy ludzie czują się odpowiedzialni za firmę, w której pracują - wspomina. Ponadto, dzięki AdTaily zrozumiała mechanizmy rządzące rynkiem reklamy internetowej: kto komu sprzedaje i dlaczego. - Szczególnie cenię sobie jednak lekcje prowadzenia biznesu, których codziennie udzielał mi Marcin Ekiert - tego nie ma w książkach - mówi Magdalena Wasilewska-Michalska. Przekonuje, że zdobyte umiejętności zdecydowanie przydały się w nowym przedsięwzięciu. Szczególnie w przenoszeniu na swoich managerów myślenia o tym, że to ich biznes, ich jutro. Szuka ludzi, którzy lubią działać szybko i domykają rzeczy, ciężko jej pracuje się z osobami, które nie potrafią przejść z fazy "realizuję" do "zrealizowałem". - To też lekcja z AdTaily - czas płynie, nie można go marnować - mówi była Dyrektor Sprzedaży AdTaily.

Sprawdziło się

- Przez prawie trzy lata pracowałem w AdTaily jako Koordynator sprzedaży - mówi Hubert Jakubiak, który również był członkiem zespołu AdTaily. Jego praca polegała na emisji kampanii reklamowych, a do codziennych obowiązków należało definiowanie kampanii w modelach Flat Fee i CPC. - Zajmowałem się również przygotowaniem ofert dla reklamodawców oraz rozliczeniem kampanii - wspomina Jakubiak. Przez ostatni rok pracy w AdTaily obejmował stanowisko Growth Hackera, którego zadaniem była optymalizacja produktów Self Service. Czy zdobyte umiejętności przydały mu się w nowym przedsięwzięciu? - Oczywiście, jest to wiedza i doświadczenie, które ciężko zdobyć w inny sposób niż pracując w takiej firmie jak AdTaily. Dziś, kiedy już sam prowadzę własną firmę, zdaje sobie z tego sprawę jeszcze bardziej, jak ten czas w AdTaily mnie ukształtował - dodaje Hubert Jakubiak, właściciel Admail.

Nie udało nam się skontaktować ze wszystkimi były pracownikami, ale nie chodziło nam też o dokładne prześledzenie losów każdego z nich. Chcieliśmy sprawdzić, na przykładzie jednego z pierwszych polskich startupów, który odniósł sukces, czy wykształcił też współpracowników będących teraz “na swoim”. Jak się okazało, choć nie wszyscy tworzą swoje projekty, to na pewno większość z wymienionych, przekształciła lekcje zdobyte w AdTaily w swój biznes. Uważamy więc, że warto przyjrzeć się ”niepisanej” radzie dla młodych przedsiębiorców, która namawia do tego, żeby przed otwarciem swojego startupu, pracować w innym, by zobaczyć jak ta organizacja wygląda i nauczyć się nią zarządzać. Przykład AdTaily potwierdza tę tezę. 

Dziś AdTaily nie jest już tylko narzędziem do pośredniczenia w kupowaniu i sprzedaży powierzchni reklamowych na znanych portalach i serwisach, ale rozrósł się do grupy produktów skupionych wokół reklamy w internecie. AdTaily Group skupia Codest - software house, Highway - narzędzie do planowania, implementowania i optymalizacji kampanii internetowych, YIELD BIRD - skupiający ekspertów w tworzeniu efektywnych kampanii reklamowych i AdTaily - narzędzie, które ułatwia kupno i sprzedaż powierzchni reklamowych.

Komentarze (0)