Tomasz Popów, współzałożyciel prywatnego akceleratora inwestycyjnego RST LIFT-OFF, to kolejny gość naszego cyklu pt. Inwestorska 11. Wcześniej działał we własnych przedsięwzięciach, pozyskiwał fundusze na rozwój (np. dla Taxi5 pozyskał 2 miliony złotych), a teraz wspiera startupy innych.

Bohaterzy poprzednich części naszego cyklu działają w funduszach inwestycyjnych, których struktura nieco różni się od prywatnych akceleratorów, inkubatorów przedsiębiorczości. Dziś macie okazję zobaczyć, czym różni się współpraca z inwestorem z prywatnego akceleratora, od tego z kapitałem często pochodzącym z różnych źródeł, np. ze środków Unii Europejskiej.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Do odpowiedzi na jedenaście pytań dotyczących pracy inwestora zaprosiliśmy tym razem Tomasza Popów, wrocławskiego przedsiębiorcę i współtwórcę akceleratora inwestycyjnego RST LIFT-OFF. Pytamy go o to, dlaczego zainteresował się startupami, jak radzi sobie pierwsza spółka, w którą zainwestował oraz co jego zdaniem jest najważniejsze we współpracy na linii inwestor-przedsiębiorca. Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

1. Czym zajmował się Pan zanim został inwestorem?

Byłem przedsiębiorcą i sprzedałem dwie spółki z zyskiem.

2. Dlaczego wybrał Pan inwestowanie w startupy, a nie w inne przedsięwzięcia?

Ze względu na cztery czynniki. Pierwszy: adrenalina i wyzwanie, drugi dotyczy tego, że “wygrana” może być naprawdę duża. Trzeci czynnik, to ludzie, którzy tworzą startupy (wspólnicy) - są naprawdę ciekawi. Ostatni czynnik: mam w tym doświadczenie.

3. W co dotychczas Pan zainwestował?

Zainwestowałem sam w SkyStorage.pl, a wraz z moimi wspólnikami z RST.com.pl w: RST-IT.com, Zeccer.pl, Subcom.me, SmartLunch.pl, RentingLock.com.

4. Jak dzisiaj radzi sobie pierwsza spółka, w którą Pan zainwestował?

Moja pierwsza firma zajmująca się produkcją gier (którą założyłem jeszcze na studiach) została w całości sprzedana.

5. W co Pan nie zainwestował i żałuje tej decyzji?

Żałuję, że nie zainwestowałem w TimeCamp i w Infermedice.

6. Czym jest to “coś”, czego szuka Pan w startupach, które zgłaszają się do pańskiego funduszu?

Lider, który będzie gryzł ziemię.

7. W jaki sposób szuka Pan projektów?

Przez prelekcje i wystąpienia oraz pocztę pantoflową od znajomych.

8. Ile czasu, w Pana przypadku/w przypadku funduszu, w którym Pan działa, średnio mija od momentu pierwszej rozmowy do przelewu środków na konto spółki i dlaczego tyle?

Rekord to trzy tygodnie. Przelewamy tak szybko pieniądze, bo mamy prywatną kasę i nikogo nie musimy się pytać o zgodę.

9. Co jest najważniejsze we współpracy na linii inwestor-pomysłodawca?

Szczerość w mówieniu o problemach i chęć do poszukiwania ich rozwiązania.

10. Jakie Pana zdaniem są najmocniejsze fundusze VC w Polsce i na świecie?

W Polsce są to: SpeedUp i Innovation Nest. Na świecie: Y combinator.

11. Najlepsza/najciekawsza inwestycja w polski startup bieżącego roku to…?

Katalizatory metatezy.

Komentarze (0)