W tej rundzie inwestycyjnej uczestniczyli najwięksi światowi inwestorzy interesujący się produktami internetowymi. SoftBank, Accel Partners i inni zainwestowali w Slacka 250 milionów dolarów. Podobno wycena spółki sięgnęła pięciu miliardów dolarów.

Na zdjęciu: Stewart Butterfield, CEO Slacka | fot. materiały prasowe 

Kolejna inwestycja w Slacka 

Niespełna dwa miesiące temu spekulowano, że Jeff Bezos (szef Amazona) chcę kupić spółkę odpowiedzialną za Slacka (komunikator internetowy dla zespołów). Choć nie podano kwoty, jaką mieli usłyszeć założyciele Slack Technologies, wszyscy spodziewali się wyceny spółki sięgającej 9 miliardów dolarów. Ostatnia runda wskazuje jednak, że wycena jest nieco niższa i wynosi 5 miliardów dolarów.

Bloomberg informuje, że Stewart Butterfield, CEO Slacka, podpisał właśnie umowę inwestycyjną, dzięki której jego firma miała pozyskać 250 milionów dolarów. Do dziś firma pozyskała łącznie 539 milionów dolarów od inwestorów. I chyba dobrze zagospodarowała fundusze, bo osiąga coraz lepsze wyniki. Jeszcze dwa lata temu ze Slacka korzystało milion użytkowników dziennie. Jakimi danymi Slack może pochwalić się dzisiaj?

100 mln dolarów rocznego dochodu

Dziś z tego komunikatora do grupowego czatu korzysta 5 milionów użytkowników dziennie. 1,5 miliona z nich płaci za dodatkowe funkcje - dzięki czemu spółka może pochwalić się także świetnymi wynikami sprzedażowymi. W ciągu roku osiąga dochód w wysokości 100 milionów dolarów. Jeśli zdziwiłeś się, że właśnie pozyskał kolejną rundę finansowania, to właśnie ta ostatnia liczba powinna Cię przekonać, że warto inwestować w ten biznes.

Mimo tego, że wielu wycena Slacka na poziomie 5 mld dolarów zawiodła, nadal warto pochwalić zarządzających tej spółki, że osiągają założone cele. Przy poprzedniej rundzie inwestycyjnej (na 200 mln dolarów) spółkę wyceniano na 3,8 mld dolarów. Dziś jest o 1,2 mld lepsza i śmiało można wierzyć, że w końcu osiągnie wynik 9 miliardów dolarów.

Komentarze (0)