5 1 0

BeGlossy przejmuje konkurenta. Stworzy największą w Polsce platformę e-commerce beauty

Dodane

11-01-2018

Adam Sawicki
BeGlossy.com przejmuje (tak samo nazywający się serwis) beglossy.pl, w którym można kupić kosmetyki w modelu subskrypcyjnym. Razem mają stworzyć największą w Polsce platformę e-commerce na rynku beauty.

Na zdjęciu: Michał Grams, prezes zarządu BeGlossy.com | fot. materiały prasowy

Nabycie domeny i bazy

Obie strony transakcji nie ujawniają jej warunków, więc nie wiemy za ile BeGlossy.com kupiło swojego konkurenta, serwis beglossy.pl należący do Artura Furmana. Twierdzą jedynie, że ta akwizycja znacząco wpłynie na internetowy handel kosmetykami w kraju. Nowy właściciel platformy zakupowej zacznie działać w segmencie „beauty box”, na którym beglossy.pl działa od dłuższego czasu i tym samym poszerzy ofertę o produkty dostępne w modelu subskrypcyjnym. Wiąże się to z kilkoma korzyściami dla nabywcy.

Przedstawiciele portalu BeGlossy.com wyjaśniają, że po finalizacji transakcji uzyskują prawo do domeny beglossy.pl i rozwiązań teleinformatycznych firmy oraz przejmą bazę subskrybentów kupionego serwisu. Według nich „nowe możliwości sprawią, że BeGlossy.com przewiduje większy wzrost wyników sprzedażowych, jednocześnie realizując swoją strategię rozwoju na rynkach europejskich”.

Zespół zostaje

– Model subskrypcyjnej sprzedaży kosmetyków, propagowany przez beglossy.pl, jest coraz popularniejszy zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Transakcja nabycia umożliwi nam zyskanie cennego doświadczenia w tej branży, a dedykowane autorskie oprogramowanie funkcjonalności e-sklepu oraz rozpoznawalność marki pomogą w rozwoju nowej struktury spółki – mówi Michał Grams, prezes zarządu BeGlossy.com.

Dodaje, że po tej akwizycji nadal będzie współpracować z zespołem odpowiedzialnym za beglossy.pl, a założyciel serwisu pomoże jego zespołowi we wdrożeniu strategii dalszego rozwoju. – Dalsza współpraca z Arturem Furmanem oraz dotychczasowymi pracownikami beglossy.pl zapewni zwiększenie kompetencji zespołu, jednocześnie umożliwiając większą synergię biznesową – dodaje szef BeGlossy.com. Ostatecznym celem jest stworzenie największej w Polsce platformy e-commerce działającej na rynku beauty.

Booksy i Lavito

Ale poza internetowymi sklepami z kosmetykami na rynku beauty funkcjonują też aplikacje do umawiania wizyt na przykład u fryzjera czy kosmetyczki. Jednym z nich jest Booksy, który według założyciela już niebawem będzie polskim jednorożcem. – Chciałbym, aby wydarzyło się to w ciągu trzech, pięciu lat. Takie są nasze cele – mówił w sierpniu ubiegłego roku pomysłodawca aplikacji Stefan Batory w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Wówczas twierdził również, że na razie jest za wcześnie, aby móc powiedzieć, że aplikacja osiągnęła sukces. Niemniej miał się czym pochwalić. – Przyrost jest geometryczny. W tamtym roku urośliśmy czterokrotnie i w tym także planujemy urosnąć czterokrotnie – mówił. Wyjaśnił, że z Booksy korzysta kilkadziesiąt tysięcy salonów i szacuje, że w sierpniu użytkownicy programu zrealizują za jego pomocą ponad milion rezerwacji. Obok Booksy w tym segmencie działa też Lavito.

Komentarze (0)