Były pracownik Amazona uruchomił własny sklep internetowy i będzie konkurować z amerykańskim gigantem. Mowa o Jet.com, serwisie, który zamknął właśnie rundę finansową z wynikiem 350 milionów dolarów. Jednym z inwestorów jest Alibaba, chiński odpowiednik Amazona.

100 milionów dolarów na marketing szeptany?

Po odejściu z Amazon.com, Marc Lore w 2014 roku uruchomił własną platformę e-commercową, którą zamierza konkurować z amerykańskim gigantem. W rozwój Jet.com zaangażowały się popularne spółki i fundusze inwestycyjne w tym rynkowy rywal Amazona z Chin, czyli Alibaba oraz Google Ventures. Podmioty biorące udział w przedsięwzięciu przekazały łącznie na rzecz spółki należącej do Lore 350 milionów dolarów, a wkrótce mają podnieść tę rundę finansową o kolejnych 150 milionów.

Pozyskany kapitał ma pomóc zespołowi stojącemu za Jet.com w zdobyciu jak najobszerniejszej bazy klientów. W związku z tym środki pochodzące z finansowania mają zostać przeznaczone na reklamę i obsługę konsumentów. Marc Lore nie oszczędza zresztą na działaniach marketingowych za co, jak podaje serwis VentureBeat, jest krytykowany. Ostatnia kampania reklamowa kosztowała spółkę 100 milionów dolarów.

Miał być klub, a jest otwarta platforma

Być może powyższa suma wzbudza sensację, ponieważ początkowe założenia startupu uwzględniały głównie docieranie do klientów poprzez polecenia, które zdaje się, że nie są aż tak kosztownym zabiegiem. Niemniej serwis Jet.com zmienił ostatnio model biznesowy, a więc najprawdopodobniej sposób poszukiwania konsumentów i budowania marki także uległ zmianie.

Wcześnie platforma zakupowa miała działać przede wszystkim na zasadach klub, do którego otrzymywało się dostęp po uiszczeniu rocznej opłaty w wysokości niecałych pięćdziesięciu dolarów. Wówczas internauci mogli liczyć na dziesięć lub piętnaście procent upust podczas zakupów. Teraz serwis Jet.com jest ogólnodostępny, ale też rabaty są niższe i wynoszą od czterech do pięciu procent.

Już jeden biznes należący do Lore przejął Amazon

Nie przeszkadza to jednak klientom, aby zostawiać w internetowym sklepie pokaźne sumy. Pomysłodawca przedsięwzięcia chwali się, że w październiku ze pośrednictwem jego platformy e-commercowej konsumenci zakupili towary o łącznej wartości 33 milionów dolarów, czyli trzykrotnie więcej niż w sierpniu, gdzie wynik sprzedażowy kształtował się na poziomie około dziesięciu milionów. Pytanie tylko, czy to oby nie za mało, aby konkurować z Amazonem?

Firma należąca do Jeffa Bezosa generuje znacznie większy obrót, który w 2013 roku wynosił ponad 80 miliardów dolarów. Niemniej to nie pierwszy raz, kiedy Marc Lore staje do walki z amerykańskim gigantem. Wcześniej przedsiębiorca prowadził serwis Diapers.com, który w 2011 roku wchłonął Amazon, a wraz z nim jego ówczesnego szefa. Teraz Lore podnosi jeszcze raz rękawicę, niewiadomo tylko, czy za jakiś czas znów nie trafi pod skrzydła Bezosa.  

Komentarze (0)