Ostatnio pisaliśmy o tym, że do Sądu Federalnego w Los Angeles wpłynął drugi już pozew przeciwko Spotify. Artyści domagają się w nim, by spółka wypłaciła im łącznie 340 mln dol odszkodowania za rzekome naruszenie praw autorskich. Tym razem jednak mamy dobrą wiadomość: Spotify przejmuje dwa startupy.

Łącznie 2,5 mln użytkowników

Szwedzki serwis muzyczny pochwalił się właśnie kupnem Cord Project i Soundwave. Obie firmy od niedawna działają na rynku muzycznym, ale w tym krótkim czasie zdążyły zyskać pokaźne grono zwolenników - łącznie blisko 2,5 mln osób korzysta z ich usług. Sztandarowym produktem pierwszej z nich jest aplikacja Cord, za pomocą której możemy przesłać innym użytkownikom wiadomości głosowe. Soundwave natomiast analizuje gust muzyczny użytkowników i sugeruje im, aby wysłuchali podobnych utworów.

- Zakup Cord Project i Soundwave pozwolił włączyć do zespołu Spotify kolejne niesamowicie utalentowane osoby dzielące podobny sposób myślenia, które będą miały swój wkład w budowanie przyszłości muzyki - mówi Shiva Rajaraman, wiceprezes Spotify ds. produktu. W oficjalnym komunikacie napisano również, że nowoprzyjęte podmioty pomogą spółce ze Szwecji w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań, dzięki którym słuchanie muzyki ma być jeszcze przyjemniejsze.

340 mln dol. odszkodowania za naruszenie praw autorskich?

Nie wyjaśniono natomiast, jaką dokładnie rolę będę pełnić pracownicy Cord Project i Soundwave w strukturach Spotify, dlaczego szwedzka firma zdecydowała się na zakup akurat tych projektów i jaka właściwie była kwota transakcji. Zapytaliśmy o to przedstawiciela spółki zarządzanej przez Daniela Eka. - Nie komentujemy tego - odpowiedział nam Przemek Pluta, manager w Spotify.

Niemniej kupno obu startupów to dobra wiadomość na tle wydarzeń, które ostatnio spotkały przedsiębiorstwo ze Szwecji. W styczniu bowiem dwoje amerykańskich wokalistów, David Lowery i Melissa Ferrick, złożyło w Sądzie Federalnym w Los Angeles pozwy przeciwko spółce. Zdaniem artystów, Spotify naruszyło ich prawa autorskie, w związku z czym oczekują wypłaty odszkodowania na łączną kwotę 340 milionów dolarów. Póki co, nie wiadomo jak zakończy się ta sprawa.

Komentarze (0)