Zendrive to aplikacja, która wykrywa kiedy kierowca jedzie nieprzepisowo, zjeżdża z drogi i zbyt gwałtownie hamuje. Na jej rozwój amerykańscy startupowcy pozyskali 13,5 mln dolarów. W przedsięwzięcie to zaangażował się jeden z inwestorów Ubera.

Zendrive zdobyło 13,5 mln dolarów

Nieco ponad trzynaście milionów dolarów pomoże twórcom kalifornijskiego startupu udoskonalić aplikację, która zbiera dane o przyzwyczajeniach uczestników ruchu drogowego i uczy ich bezpiecznych zachowań. Środki te pozwolą również powiększyć 35-cio osoby zespół Zendrive. W przedsięwzięcie to zaangażował się fundusz Sherpa Capital.

Na jego czele stoi Shervin Pishevar, inwestor, który wcześniej był związany między innymi z Uberem, a na co dzień zarządza innowacyjną spółką transportową Hyperloop Technologies. Jego zdaniem Zendrive w nowatorski sposób przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Oprogramowanie to wystarczy bowiem zainstalować na smartfonie kierowcy, żeby zaczęło monitorować jego przyzwyczajenia „za kółkiem”.

Zbiera dane, analizuje błędy i podpowiada jak prowadzić bezpieczniej

I tak, Zendrive gromadzi informacje, czy osoba będąca za starami pojazdu porusza się zgodnie z przepisami drogowymi, nie przekracza prędkości, odpowiednio wcześnie hamuje przed przeszkodami i czy nie zjeżdża z drogi. Na podstawie zebranych danych tworzy model jazdy danego kierowcy, określa błędne przyzwyczajenia, a następnie podaje wskazówki, jak bezpieczniej prowadzić auto.

Oprogramowanie to ma być wykorzystywane m.in. przez szkoły jazdy, właścicieli flot samochodowych, a także przewoźników. Cena za dostęp do Zendrive zależy od liczby smartfonów, na których aplikacja ta miałby być zainstalowana. W przypadku grupy od 5 do 99 kierowców miesięczny abonament to pięć dolarów za osobę. Po wyżej 100 użytkowników warunki współpracy ustalane są indywidualnie. Zendrive nie jest jednak jedynym rozwiązaniem, które wspiera bezpieczeństwo na drogach.

ForDrivers nagradza kierowców

Marcin Brysiak od 2014 roku rozwija aplikację ForDrivers. Dzięki niej kierowcy mogą zdobywać punkty za jazdę zgodną z przepisami drogowymi i wymieniać je np. na vouchery w serwisach samochodowych. ForDrivers wykorzystuje mechanizm grywalizacji, który polega na współzawodnictwie i czerpaniu przyjemności z pokonywania kolejnych przeszkód. Rozwiązania obu firm znacznie się od siebie różnią, niemniej przyświeca im ten sam cel: ograniczyć liczbę wypadków na drogach.  

Komentarze (0)