Dekadę temu wieszczono jego śmierć. Dziś korzystają z niego firmy takie jak Uber, Twitter czy Google oraz prężnie rozwijając się startupy. Stary, dobry SMS – zobacz, co może wnieść do twojego startupu.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z burst.shopify.com

SMS wygląda skromnie przy najnowszych aplikacjach wykorzystujących sztuczną inteligencję czy rozszerzoną rzeczywistość. Ma jednak nad nimi tę przewagę, że w zaledwie kilka sekund dociera do  każdego, kto posiada telefon komórkowy, czyli do ponad trzy czwartej ludzi. I co najważniejsze – zostaje odczytany. Żaden inny kanał komunikacji nie może się pochwalić tak dużym wskaźnikiem open rate. Właśnie dlatego 25-letni już SMS jest wykorzystywany przez liderów nowych technologii i startupów.

W służbie bezpieczeństwa

Dwie cechy c natychmiastowe dotarcie do odbiorcy oraz odczytanie komunikatu na komórce, którą większość z nas ma zawsze pod ręką – sprawiają, że SMS-y świetnie spełniają rolę potwierdzeń i weryfikacji. Wiadomość z kodem weryfikującym konto wysyła np. Instagram czy Twitter. W przypadku wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa logowania się, SMS-owo z właścicielem konta mailowego kontaktuje się również Google.

Szybki niczym błyskawica

Nawet startupy zwane mianem disruptive, takie jak Uber, korzystają z komunikacji za pomocą SMS-ów. W niektórych przypadkach całkowity kontakt z kierowcą, np. ustalenie dokładnego miejsca spotkania, odbywa się poprzez systemowe wiadomości tekstowe a nie powiadomienia z aplikacji. Natychmiastowa i bezpośrednia rozmowa poprzez SMS-y eliminuje w tym przypadku problemy, które mogłyby powstać poprzez brak połączenia internetowego czy brak aktualnej wersji aplikacji.

Upraszcza skomplikowane

Amerykański startup Gone, z milionem dolarów inwestycji od funduszy MasterCard, Silicon Valley Bank i aniołów biznesu, wyręcza swoich użytkowników w sprzedaży niepotrzebnych gadżetów i elektroniki. Po wysłaniu zdjęcia przedmiotu algorytm – na podstawie danych z serwisów takich jak Amazon czy eBay a nawet lokalnych sprzedawców stacjonarnych – ustala najlepszą cenę, a po jej akceptacji przez użytkownika, firma zajmuje się sprzedażą. Twórcy Gone postawili na aplikację iOS, ale już po kilkunastu miesiącach wprowadzili komunikację SMS.

Nie każdy jest gotów ściągać aplikacje tylko po to, by jednorazowo lub raz na jakiś czas móc sprzedać niepotrzebny rupieć. Wystarczy wysłać wiadomość na podany numer lub podać swój nr na stronie www, by rozpocząć proces sprzedaży. Proces wystawiania przedmiotu na aukcji został skrócony do wysłania kilku wiadomości tekstowych – nic dziwnego, że użytkownicy za wygodę i oszczędność czasu są skłonni oddać Gone prowizję w wysokości 20 proc.

Pomaga oszczędzić

Cleo, osobista cyfrowa asystentka finansowa działająca w oparciu o sztuczną inteligencję, pomaga kontrolować wydatki i oszczędzać. Startup z Londynu, założony przez Aleksandrę Woźniak i Barney’a Hussey-Yeo, zdobył 700 tys. dolarów na finansowanie od prywatnych inwestorów, w tym założyciela firmy Skype, Niklasa Zennströma. Chatbot odpowiada na pytania o stan konta, wydatki miesięczne w konkretnym sklepie, pomoże ustalić plan oszczędzania budżetu na wakacje. Zasugeruje, że w minionym tygodniu za dużo wydałeś na kawę  i przypomni o niespłaconym długu wobec znajomego. Cleo jest aplikacją, ale można się z nią kontaktować poprzez SMS-y, wystarczy dodać ją do kontaktów w telefonie, przez Facebook Messengera oraz przez Google Home i Amazon Alexa. Użytkownik wybiera dogodny w danym momencie kanał komunikacji i nie musi ograniczać się tylko do jednego.

SMS nie jest jedyną i niekoniecznie najlepszą drogą komunikacji. Bywały przypadki, gdy startup bazujący na komunikacji SMS, musiał dodatkowo wprowadzić aplikację. Digit, podobne do Cleo narzędzie do kontroli wydatków, cały mechanizm oparło na wiadomościach tekstowych, które w oczach użytkowników okazały się jednak zbyt banalnym rozwiązaniem do zarządzania swoimi finansami. Startup zdecydował się na stworzenie wersji aplikacji na iOS i Androida, ale pozostawił jednocześnie aktywną komunikację SMS.

Wiadomość tekstowa jest bowiem kanałem prostym i przyjaznym, który odbiorcy dobrze znają i używają. I świetnie dopełnia się z innymi narzędziami komunikacji mobilnej, takimi jak aplikacja czy email. Od odbiorcy nie wymaga ściągania z App Store ani uczenia się nowych funkcji, a przy tym daje możliwość interakcji. Wprowadzenie komunikacji SMS nie stanowi też dużej bariery wejścia dla samego startupu, którego czas i energia na początku rozwoju są zbyt cenne, by marnować je na wdrażanie niepewnych lub rozbudowanych rozwiązań. A skalowalność narzędzia sprawia, że może z niego korzystać zarówno Google, jak i mały startup w garażu.

Andrzej Ogonowski

Brand & PR Director w SMSAPI

Od 2006 roku związany z firmą ComVision, początkowo jako programista oraz menadżer produktu oprogramowania sklepu internetowego cStore. Od 2008 r. zaangażowany w rozwój marki SMSAPI.pl, od 2011 r. odpowiada za całokształt działań wizerunkowych marki oraz PR platformy. Uczestnik i prelegent wielu konferencji i spotkań branżowych. Interesuje się zarówno innowacyjnymi, jak i tradycyjnymi narzędziami marketingowymi i komunikacyjnymi, mierzeniem efektywności prowadzonych działań promocyjnych i wizerunkowych.

Komentarze (0)