Rzuciłem pracę na etacie, choć wielu znajomych mi jej zazdrościło. Atrakcyjne biuro, dobre warunki finansowe czy różne bonusy nie przekonały mnie do tego, żeby nadal pracować dla kogoś. Odłożyłem 20 tysięcy złotych i przechodzę na swoje.

Artykuł jest rozpoczęciem cyklu “Mam startup”. Przybieram w nim postać Marka, które chce wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować sił w startupie. Mam doświadczenie w pracy nad projektami, umiejętności i pomysł. Pomóżcie mi znaleźć drogę do sukcesu, podpowiadajcie, gdzie mam się udać, kogo prosić o pomoc. Z propozycji wybiorę najciekawsze i postaramy się im przyjrzeć. Celem artykułów jest stworzenie przykładowego scenariusza dla początkującego przedsiębiorcy. 

Jestem absolwentem politechniki na kierunku informatyka ze specjalnością aplikacje mobilne. Jeszcze w trakcie studiów pracowałem w software housie z dużym potencjałem. Praca mi się podobała, była w niej atmosfera startupowa, stosowaliśmy metody lean startup. Spotkałem bardzo ciekawych ludzi, którzy oprócz technicznych umiejętności wykazywali się otwartością do rozmowy, rozwiązywania problemów, ale też pomagania innym. Rok pracy na stanowisku programisty nauczył mnie więcej niż podczas studiów. Na nich zawsze patrzyłem na problem od strony technicznej, a praca nauczyła mnie wielu rzeczy, które powstają wokół projektu: zarządzanie czasem, zadaniami, a najważniejsza okazała się współpraca z zespołem. Myślę, że te umiejętności przydadzą mi się i teraz, gdy jestem na swoim.

Dla niektórych praca w takiej firmie byłaby marzeniem, a dla mnie była tylko etapem. Bezpieczeństwo w postaci comiesięcznej pensji, możliwość szybkiej konsultacji problemów z przełożonym czy zaproszenia na różnego rodzaju warsztaty były dla mnie czymś bardzo ważnym. Jednak nie pozwalały spełnić do końca moich marzeń o samodzielności. Dziś chcę stworzyć swój startup. Z pracy na etacie i z zajęć dodatkowych (pracowałem też na zlecenie) udało mi się zaoszczędzić 20 tysięcy złotych, które chciałbym przeznaczyć na realizację swojego projektu. Za te pieniądze chciałbym, własnymi siłami, napisać aplikację do przechowywania paragonów (nie chcę za dużo zdradzać na temat pomysłu, ale chętnie w prywatnych wiadomościach opowiem o nim więcej), ale też przenieść się do najlepszego miasta dla startupów.

Niestety nie wiem, gdzie dzieje się najwięcej wydarzeń startupowych, gdzie najszybciej mógłbym poznać doświadczonych przedsiębiorców skłonnych do pomocy młodemu startupowcowi. Z pewnością przydałby się też wspólnik-grafik, który zadbałby o stronę wizualną aplikacji. I to jest moja pierwsza prośba do Was, podpowiedzcie mi proszę: Które miasto wybrać? Gdzie i do kogo się zgłosić z propozycją współpracy? Co przeczytać, żeby jeszcze lepiej przygotować się do tworzenia startupów? Mam wrażenie, że wiele osób ma podobną sytuację do mnie, więc pomagając mi pomagacie też wszystkim tym, którzy chcą rozpocząć swój biznes, ale nie wiedzą jak zacząć.

Swoje odpowiedzi zostawcie w komentarzach, bardzo na nie liczę. Przez tydzień będę szukał najlepszego miejsca dla siebie. A może Wy już w nim mieszkacie?

Aktualizacja -

Cykl pt. Mam startup został zakończony. Jego podsumowanie znajdziesz pod tym adresem.

Komentarze (0)