Nieważne, w jakiej branży działa Twój startup, jedno jest pewne: tworzysz produkt dla klienta i to właśnie od niego powinieneś czerpać inspiracje. Konstruktywna krytyka i pomysły użytkowników to motor napędowy każdego biznesu. Tylko… jak do nich dotrzeć i przekonać do zapłaty za nasz produkt?

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z pl.depositphotos.com

1. Na początek - użyj Google Alerts

Alerty Google to jedno z narzędzi pozwalających na bieżącą obserwację tego, co pojawia się w sieci na temat naszej marki. Dzięki nim możemy być na bieżąco i jednym kliknięciem przenieść się z maila do trwającej online dyskusji.

Jak wszystko od Google, alerty konfiguruje się w sposób prosty i przyjazny. Wystarczy wpisać słowo lub frazę, które chcemy śledzić:

Tworzenie powiadomienia mailowego w Google Alerts

Oraz odpowiednią częstotliwość i źródła, z których wyniki chcemy otrzymywać na swojego maila.

Dzięki takiemu rozwiązaniu zawsze, gdy interesujący nas temat zostanie zaindeksowany w wynikach wyszukiwania Google, otrzymamy powiadomienie mailowe i będziemy na bieżąco z informacjami na temat naszej osoby, marki, pasji czy konkurencji. Alerty dostępne są we wszystkich najważniejszych językach świata i to zupełnie za darmo.

2. Krok dalej - sprawdź monitoring Internetu

Google Alerts to narzędzie niezwykle proste, ale tym samym niestety bardzo ograniczone, przede wszystkim w zakresie wyników pozyskiwanych z mediów społecznościowych.

Warto porównać występowanie nazwy naszej marki (lub rodzaju produktu, usługi) w różnych źródłach. Aby uzyskać szersze spojrzenie na tego typu statystyki, użyjcie narzędzi do monitoringu internetu. Dostarczają one nie tylko wyników w czasie rzeczywistym (w tym przypadku Google Alerts sprawdzi się naprawdę dobrze). Pozwalają spojrzeć szerzej - gromadząc w jednym miejscu dane ze wszystkich internetowych źródeł wskazują nie tylko, gdzie toczy się dyskusja na temat marki, ale jak wygląda w przekroju czasowym i jakie emocje jej towarzyszą.

Przykładowe statystyki z monitoringu internetu. Źródło: SentiOne

Innymi słowy, rozbudowane narzędzia do monitoringu treści, pozwalają nie tylko na śledzenie tematu na bieżąco, ale także pogłębioną analizę danych. Docierając do wszystkich dyskusji internautów w jednym narzędziu łatwiej zebrać opinie klientów, odpowiedzieć na ich skargi i zapytania czy też włączyć się w sprzedażowe dyskusje.

Większość tego typu systemów oferuje bezpłatny okres próbny, z liczbą funkcji zupełnie wystarczającą początkującemu użytkownikowi.

3. Tryb Advance - włącz kreatywność

Dzięki technologii i narzędziom takim, jak powyżej, praca każdego startupowca będzie znacznie łatwiejsza. To jednak dopiero wędka, nie ryba. Aby uzyskać interesujące nas odpowiedzi i wyłowić z internetu to, co naprawdę nas interesuje, musimy zadawać właściwe pytania.

I tak, robiąc audyt obecności naszej marki online, warto wykazać się dużą dozą kreatywności. Śledzić nie tylko markę własną, ale też powiązane z nią słowa kluczowe, konkurencję, frazy charakterystyczne dla całej branży. Wyciągnięte w ten sposób wnioski mogą okazać się bezcenne dla zrozumienia potencjalnych klientów i zwiększenia przewagi konkurencyjnej.

Przy działaniach poprawiających sprzedaż nie można zapomnieć o włączaniu się w te dyskusje online, które bezpośrednio wyrażają chęć zakupu naszego produktu lub skorzystania z usługi:

Oczywiście, ważne, jak same opinie, jest także to, kto je wygłasza. Działając online nie można zapomnieć o wszelkiego rodzaju rozwiązaniach, dostarczających statystyk na temat tego, kim jest gość na naszej stronie czy fanpejdżu, jakie ma zainteresowania i skąd do nas trafił. W tym przypadku przydatne okażą się pozostałe darmowe narzędzia od Google, a także statystyki Facebooka i Twittera. Tylko porównanie wszystkich opisanych czynników pozwoli kompleksowo poznać odbiorcę i dopasować komunikację marki do jego potrzeb.

Rafał Miazga

Communication Specialist w SentiOne

Od początku kariery zawodowej związany z PR-em i komunikacją dużych marek. Pasjonat analizowania internetowych danych. Drzemiące w nich historie opisuje m.in na blogu sentione.com/pl/blog.

Komentarze (0)