... ... ...

Lampy uliczne naładują samochody elektryczne. Tego lata staną w Londynie

Dodane

11-04-2017

Adam Sawicki
Problemem większości kierowców samochodów elektrycznych jest brak stacji ładowania i długi czas jaki jest potrzebny, aby przywrócić bateriom sprawność. Tym pierwszym zajmuje się przedsiębiorca z Londynu. Zamierza przekształcić lampy uliczne w punkty ładowania.

fot. pexels.com

Lampy z gniazdkiem

– Siedemdziesiąt dwa procent kierowców w Londynie nie ma wydzielonych miejsc parkingowych. Jeśli więc nie chcesz ładować samochodu elektrycznego w domu, to masz problem – mówi w rozmowie z TechCrunch dyrektor generalnych Char.gy Richard Stobart. Jego zdaniem większość osób wolałoby ładować pojazdy, nie siedząc w nich; najlepiej, gdyby znajdowały się przed posesją, a oni sami w łóżkach.

Przedsiębiorca z Wielkiej Brytanii opracował więc rozwiązanie. Są nim latarnie uliczne z zamontowanymi gniazdkami. – Nasza wizja zakłada, że w pobliżu domu znajdowałoby się kilka takich latarni, gdzie przez całą noc można by ładować pojazd. Rozwijamy także platformę do zarządzanie ładowaniem opartą na modelu biznesowym, który nie różni się od umów zawieranych z operatorami sieci telekomunikacyjnymi – mówi.

Abonament za ładowanie

Wyjaśnia, że użytkownicy ponosiliby miesięczną opłatę abonamentową za dostęp do punktów ładowania. Na razie jednak jego firma jest jeszcze we wczesnej fazie rozwoju i rusza z programem pilotażowym. W efekcie w dwóch dzielnicach Wielkiego Londynu pojawi się z końcem tego lata kilka punktów, gdzie kierowcy samochodów elektrycznych będą mogli naładować swoje pojazdy.

Richard Stobart mówi w rozmowie z TechCrunch, że stara się stworzyć rozwiązanie korzystana dla wszystkich, zwłaszcza dla lokalnych samorządów. Samodzielnie bowiem stawia punkty ładowania, robiąc to efektywnie i nie obciążając kosztami przedstawicieli władzy. Do tego rozwiązuje problem połowy wszystkich publicznych punktów ładowania, które nie są użytkowane i właściwie wykorzystywane.

Przyczepa

Na nieco inny pomysł wpadli Niemcy z Nomadic Power. Ich zdaniem użytkownicy elektrycznych pojazdów powinni wozić ze sobą niewielką przyczepę z umieszczoną na niej mobilną baterią. Dzięki temu rozwiązaniu mogliby uzupełniać akumulatory o brakującą energię w ciągu mniej więcej 20 minut. Takie baterie byłyby sprzedawane kierowcom albo wypożyczane. Na rozwój przedsięwzięcia zespół Nomadic Power pozyskał w 2015 roku dwa miliony euro od Komisji Europejskiej.

Komentarze (0)