... ... ...

Zawodowy pitcher, czyli jak zawstydzają mnie prezentacje startupów

Dodane

03-11-2011

Mam Startup

Po Weekendzie, Saunie i Feście bez przesady twierdzę, że 80% polskich startupów nie potrafi się zaprezentować.

Błędy pojawiają się zarówno w warstwie technicznej, jak i merytorycznej. Bez znaczenia jest formuła, czas trwania czy język wystąpienia.

No bo jak tu nie zżymać się na kogoś, kto staje przodem do rzucanej na ścianie prezentacji i tym samym tyłem do publiczności? Wielu przeszkadza z kolei mikrofon, więc albo zawzięcie gestykuluje ręką, którą go trzyma albo świadomie z niego rezygnuje. Efekt jest prosty do wyobrażenia - przynajmniej część sali jest odcięta od dźwięku. Osobną ulubioną przeze mnie grupę stanowią miłośnicy "niemieckich" prezentacji. Ich motto "Dobra prezentacja musi mieć dużo treści. Treści do czytania" gwarantuje stracone trzy, dziesięć lub piętnaście minut.

Nie jest wcale lepiej, jeśli chodzi o zawartość. Co z tego, że średnio raz w tygodniu w branży krąży nowy poradnik, lista złotych zasad, najczęstszych błędów, top 10 pytań i idealnych na nie odpowiedzi. Grochem o ścianę. Wciąż w ekstremalnych wypadkach pada na końcu pytanie "Przepraszam, ale czym Wy w ogóle się zajmujecie?".

Ale ja nie o błędach chciałem

Załóżmy, że prezentowanie startupu jest trudne. Bo w moim odczuciu jest! Na końcu, nawet jak przygotowany scenariusz i wizualne tło będzie perfekcyjne, dochodzi końcowy warunek - prezenter. Tu zwyczajnie trzeba mieć talent, na który składa się masa czynników - odwaga, łatwość wypowiedzi, umiejętność skupienia uwagi na sobie, dar przekonywania, dykcja, itd. I tego niestety nauczyć się szalenie trudno.

Może więc jest miejsce na nowy startup?

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Agencja zawodowych pitcherów. Krzyśki Wacławki, Pawły Tkaczyki i Borysy Musielaki do wynajęcia. Przychodzą, robią show i sprawiają, że Twój startup wypada świetnie. Ktoś zapyta gdzie wiarygodność? Gdzie duch zespołu? Wybaczcie, ale wolę patrzeć na profesjonalistę, niż wstydzić się za prezentującego. Zespół poznam w kuluarach.

A Ty jak uważasz? Kto w Polsce nadawałby się na zawodowego pitchera?

PS.

Borysa, Pawła i Krzyśka serdecznie pozdrawiam i proszę o zrozumienie. Wasze prezentacje po prostu zapadły mi ostatnio w pamięć, a rozpoznawalność posłużyła w szczytnym (mam nadzieję) celu.


Michał Samojlik - od 2003 roku związany z branżą internetową. Rozpoczynał jako grafik i projektant interfejsów webowych. Następnie założył agencję interaktywną Autentika, którą prowadzi po dziś dzień. Przez ostatnie kilka lat zaangażowany w wiele internetowych startupów: Goldenline, Navigeo, Gover, Jak Elvis, Admatik, Szukajauto, Misspolski.pl. Aktualnie pracuje nad Myguidie.com, Hotprice.pl. Pomysłodawca MamStartup.pl.

Komentarze (0)