Pomysłodawca startupów często stoi przed dylematem – czy dla jego biznesu lepsze będzie nagłośnienie tego pomysłu poprzez pitchowanie go na imprezach startupowych, konsultowanie ze specjalistami, prezentowanie potencjalnym partnerom i inwestorom, czy raczej lepiej utrzymywać ten pomysł w jak największej tajemnicy, żeby nikt go nie ukradł i nie wdrożył przed nim.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny
Myślę, że kradzież jest tutaj jedynym zagrożeniem. Jedynym, ale na tyle dużym, że wielu startupowców woli trzymać swój pomysł w tajemnicy, umowę z każdym partnerem obwarowywać kosmicznymi karami umownymi, hermetycznie zamykając się na zewnętrzną ocenę i dodatkowe propozycje. Niestety często przynosi to efekt odwrotny do założonego.

Publiczne nagłaśnianie idei startupu niesie ze sobą szereg pozytywnych aspektów. Dzięki publicznym wystąpieniom możliwe są następujące scenariusze:

  1. Dowiesz się, że taki sam pomysł jest już wdrażany przez kogoś innego, wówczas będziesz miał możliwość wprowadzenia stosownych zmian, aby Twój startup mógł konkurować z projektem, który już jest realizowany.
  2. Być może dowiesz się, że taki sam startup powstał w innym kraju. Dzięki temu będziesz mógł skonfrontować swoją wizję z tym projektem.
  3. Poznasz osoby prowadzące biznesy, które będzie można zintegrować z Twoim startupem, dzięki czemu zwiększy się prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu, no i start będzie łatwiejszy.
  4. Dzięki temu, że projekt będzie konsultowany z szerokim gronem specjalistów i pasjonatów, z pewnością zostanie wzbogacony o nowe, cenne pomysły, które nigdy by nie powstały w zamkniętym gronie.
  5. Twój pomysł spodoba się inwestorom, którzy będą skłonni wyłożyć słuszne sumy na jego realizację. Inwestując większe pieniądze, zwiększa się szansa sukcesu.
  6. Nawiążesz mnóstwo kontaktów, które w przyszłości wykorzystasz do promowania startupu.
  7. Każde takie wystąpienie będzie już promocją Twojego startupu… a jak kiedyś powiedział Bill Gates: „If I was down to my last dollar, I'd spend it on public relations”.

Powodzenia!

Łukasz Wołek, założyciel i dyrektor zarządzający Agencji Interaktywnej Eura7
Z branżą internetową związany od 12 lat. Pracował dla takich marek jak Gellwe, Horalky, Vistula, Hugo Boss, NBP, KTM. Bogate doświadczenie współpracy z branżą developerską oraz centrami handlowo-usługowymi. Współorganizator krakowskiego spotkania branżowego Startup Forum w 2010 rok. Pomysłodawca i redaktor naczelny bloga Labber.pl. Z partnerami biznesowymi chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Komentarze (0)