Dziś przedstawiamy startup, który walczy uparcie o miejsce na rynku backupu plików. Startup otrzymał pod koniec lutego 15 mln dolarów dofinansowania. Jak potoczy się walka o klienta?

SugarSync zachwyca przede wszystkim prostotą działania. W przeciwieństwie do Dropboxa nie synchronizuje plików z jednego kluczowego folderu, ale kopiuje te, które wybierzemy. SugarSync jest dostępny na wielu systemach, takich jak: Windows, Android, iOS, BlackBerry, Windows Mobile oraz Symbian. Za dwa miesiące twórcy przewidują również wypuszczenie aplikacji na Windows Phone 7. Multiplatformowość przydaje się w zachwycającej funkcjonalności startupu, która polega na przydzielaniu odpowiednim urządzeniom zabezpieczenia kopią danego pliku czy folderu. Jak korzystać z SugarSync? Po dokonaniu krótkiej rejestracji, pobieramy aplikację na dowolny system i wybieramy miejsce na dysku, z którego mają być synchronizowane pliki. Następnie wybieramy “Manage Sync Folders” oraz wskazujemy folder, do którego każdy kolejny wrzucony plik będzie miał swoją kopię w SugarSync Managerze.

Jak widać, rynek backupu plików w “chmurze” jest obserwowany przez inwestorów i spotyka się z dużym zainteresowaniem użytkowników internetu. Korzystając z najpopularniejszych startupów, możemy zyskać do 5 GB miejsca na wirtualnym dysku za darmo. Kto skorzysta na walce o klienta? Skorzystają przede wszystkim zwykli użytkownicy. Jeśli chcemy mieć np. ponad 17 GB darmowego backupu w chmurze, to polecam zarejestrować się za darmo w: SugarSync (+5 GB), polskim startupie Storino (do 6 GB)!, Memopalu (3 GB) oraz Dropboxie (2,25 GB). Według specjalistów branży technologicznej, startup swoją popularność zawdzięcza marketingowi szeptanemu.

SugarSync w ciągu 4 lat istnienia otrzymał dofinansowanie opiewające na łączną sumę 50 milionów dolarów.

źródło: venturebeat.com, techcrunch.com

Komentarze (0)