Jak już pewnie część z Was wie, Manubia jest drugą firmą w Polsce objęta programem BizSparkPlus. Dostałem na ten temat mnóstwo pytań, więc korzystając z okazji napiszę kilka słów wyjaśnienia.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Pamiętam jak dzisiaj, lutowe popołudnie ubiegłego roku w Pubie Rozbiegówka. Siedziałem sobie nad szybkim piwkiem i dyskutowałem o środowiskach programistycznych – nie mając o tym zielonego pojęcia. Jednak twardo broniłem wyboru .NET dla Manubii, bo uważam, że nieważne jest środowisko – ważne, aby programista się w nim dobrze czuł. Wtedy Mirek, kolega z Thinkeractive zaczął opowiadać o Microsoftowym programie wsparcia „BizSpark”. Posłuchałem, jednak w ferworze rozwoju i pomysłów szybko o tym zapomniałem.

Dlaczego do tego wracam? Bo wszystko przypomniało mi się na początku marca tego roku. Dokładnie po pojawieniu się filmiku na YouTube z okazji uruchomienia programu BizSparkPlus. A program ten brzmi jak stworzony dla nas. Dlaczego? Od początku tego roku stanęliśmy przed sporym wyzwaniem, a raczej zapotrzebowaniem na szybkie przetwarzanie dużej ilości danych z wielu źródeł jednocześnie dla wielu osób. W skrócie – „droga infrastruktura serwerowa”. I tu pojawił się projekt BizSparkPlus, którego od kilku tygodni jesteśmy beneficjentami.

Działa on na zasadzie otwartego rachunku z dużym limitem na dwa lata. W ramach 60 000 dolarów mamy do dyspozycji chmurę obliczeniową Microsoft Azure w takiej konfiguracji, w jakiej tylko potrzebujemy. Nikt nam nic nie narzuca, nikt nas w niczym nie ogranicza. My decydujemy, my konfigurujemy. Wspominanej kasy nie dostajemy w gotówce, walizce czy przelewem na konto na Kajmanach. Co miesiąc za infrastrukturę, którą wykorzystujemy wystawiana jest faktura, która opłacana jest z tej kwoty. W pierwszym roku MS pokrywa 100% takiej faktury, a w kolejnym roku 50%. Oczywiście my możemy wykorzystać całe 60k dolków nawet w 10 miesięcy, a nie 24 - to już nasza sprawa.

Warto wspomnieć, że aby dołączyć do programu dzieją się dwa ważne kroki. Pierwszy to przejście przez selekcję referera. W Polsce mamy takich dwóch, my korzystaliśmy z UBIK BC. Druga sprawa to taka, że po akceptacji referera najpierw przystępuje się do programu „BizSpark”, a w nim też jest dużo dobra – jak choćby pełen Office 2010, jak i setki innych. Co z tego wszystkiego ma MS? Nie zadawałem tego pytania nikomu wprost, ale logiczne jest jedno. Przywiązanie projektu do środowiska i programów oferowanych przez giganta z Redmond. W przypadku projektu, który i tak powstawał w .NET, a jego opisy w Wordzie – nie brzmi to dla mnie groźnie. Raczej jak mały urlop, z opcją bezpłatnego wejścia na wyższy level.

Po tych kilku tygodniach bycia w „BS” mogę podzielić się czymś jeszcze. W zasadzie z automatu zaczęły do nas napływać różne propozycje z Microsoftu. Okazuje się, że robią wiele ciekawych eventów i tak naprawdę otworzyły się nam drzwi do wielu ciekawych ofert. Nie wiem jeszcze co z nich wyjdzie, ani czy skorzystamy choćby z połowy. Jednak zaproszenie do Seattle do programu akceleracyjnego na 3 miesiące brzmi kusząco. Niestety na moje pytanie „Czy poznam Billa?” dość jednoznacznie zostałem sprawdzony na ziemię, że nie ma na to szans…

Konrad ‘ksy’ Latkowski - z internetem związany od 10 lat, za to zaledwie 1,5 roku z branżą startup. Od 2010 współtwórca systemu Manubia.pl. Fan social media i Scuderii Ferrari. Niedoszły kucharz i dziennikarz. Współtworzył serwis DVA.pl, obsługiwał i wprowadzał do Polski m.in. marki iriver, Cowon, MPstore, VEDIA. Miłośnik networkingu czego efektem jest serwis EventCookie.

Komentarze (0)