Pewnego razu pracując nad dużym projektem, zostałem poproszony o rozmowę przez jednego ze współpracowników. Powiedział do mnie: „Wojtek zaprojektuj tak ten serwis, żebyśmy nie musieli go za dwa lata przebudowywać". Już w tamtej chwili wiedziałem, że nie jest to realne. Co więcej, w głowie miałem plan tego jak zaczniemy się zmieniać po zakończeniu obecnego projektu. Wiedziałem dokąd musimy zmierzać. Widziałem to bardzo dokładnie. Projekt zakończył się sukcesem. Nie minęło półtora roku i uruchomiliśmy jego kolejną wersję.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Zastanawiasz się pewnie dlaczego do tego doszło? Zrobiliśmy przecież fajny projekt. Notowaliśmy historyczne rekordy. Wszystkie możliwe statystyki rosły. Przychody również. Był sukces. Może nie tak spektakularny jakiego wszyscy oczekiwali, ale był. Odpowiedź na pytanie dlaczego musieliśmy się rozwijać jest prosta. Albo zrobimy to my, albo nie będziemy mieć szans z konkurencją.

Dwie siły

Realizując jakieś przedsięwzięcie w sieci musisz przygotować się na nieustanny rozwój. Uruchomienie Twojego dzieła to dopiero początek drogi. Nie będzie ona łatwa i usłana różami. Napotkasz na niej wiele przeszkód. Jak dobry nie byłby Twój produkt, musisz wiedzieć, że Twoim klientom zawsze będzie mało. Jak fantastyczna by nie była Twoja początkowa oferta, zawsze pamiętaj o tym, że konkurencja może zrobić lepszą. Te dwie siły przez cały czas będą zmuszać Ciebie do rozwoju.

Nie chcesz przecież stracić klientów. Dużo pracy kosztowało Cię ich zdobycie. Odpisujesz na maile, wprowadzasz poprawki, dodajesz nowe funkcje, rozmawiasz z niezadowolonymi. Robisz wszystko żeby zostali i przyciągnęli do Ciebie swoich znajomych. Kiedy tylko zatrzymasz się w miejscu, oni to zauważą. Zaczną się pytania o niezrealizowane obietnice. Pojawią się niewygodne komentarze. Ludzie zaczną grozić przejściem do konkurencji.

W żadnej branży nie można stać w miejscu. Jednak niewiele jest dziedzin, które zmieniają się tak szybko, jak nowe technologie. Chwila nieuwagi i okazuje się, że wyrosło Ci 10 konkurentów. Każdy z nich haruje w pocie czoła, kiedy Ty odpoczywasz. Nikt nie zawaha się przed okazją wskoczenia na Twoje miejsce. Wszyscy wyznają ideę: bij lidera. Wprowadzanie zmian każdego dnia nie stanowi problemu dla większości z nich. Każdy podpatruje każdego. Niektórzy wprowadzają własne rozwiązania. Inni kopiują to co się sprawdza. Nikt nie ma sentymentów. Zwycięzca może być tylko jeden. I to on zgarnie większość stawki.

Plan gry

Musisz zatem mieć plan rozwoju. Zawsze. Nigdy nie wiadomo kiedy trzeba będzie wcielić go w życie. W idealnym świecie można by go realizować krok po kroku w 100%. Niestety w prawdziwym świecie wszystko wygląda zupełnie inaczej. Niemniej jednak musisz przygotować się na nieustanne zmiany. Żadna sytuacja nie powinna Cię zaskoczyć.

Twoja wizja musi być długoterminowa. Czy dziś jesteś w stanie wyobrazić sobie to gdzie będzie Twój startup za rok? A za 5 lat? Jeśli tego nie wiesz, to możesz zacząć się pakować. To zupełnie tak, jak wybierając się w daleką podróż nie wziąć ze sobą żadnej mapy.
Oczywiście nikt nie powiedział, że Twoja wizja się sprawdzi. Rynek bardzo szybko zweryfikuje Twój pomysł. Wtedy okaże się, czy masz szanse na sukces, czy też Twoje przedsięwzięcie okazało się totalną porażką.

3 to więcej niż 1

Nie możesz zatem mieć tylko jednego planu. Zawsze staraj się przewidywać rozwój różnych sytuacji. Najłatwiej jest myśleć o tym co będzie, jeśli uda się odnieść sukces. Sława, miliony na koncie, wypoczynek na rajskiej plaży do końca życia. To nie taka prosta sprawa. Na sukces pracować będziesz latami. Pamiętaj, że każda chwila stania w miejscu coraz bardziej Cię od niego oddala. Zastanów się nad tym, jak lepiej wykorzystać chwilowy uśmiech losu. Może uda się dzięki temu zdobyć nowych klientów? Może nadarzy się okoliczność pokazania swojego dzieła całemu światu? Wyciśnij z tego ile się tylko da. To, że Ci się udało nie oznacza, że to już koniec. To dopiero początek.

Musisz mieć w głowie także plan na okoliczność, w której nie wygrywasz, ale też nie ponosisz porażki. To dużo trudniejsze zadanie. Wymagać będzie od Ciebie bardziej przemyślanej strategii. Nie traktuj tego jako stratę czasu. Być może rynek i klienci nie są jeszcze gotowi na zaproponowane przez Ciebie rozwiązania. Istnieje prawdopodobieństwo, że coś można było zrobić zdecydowanie lepiej. Może Twoja wizja była błędna? Może zawiniła przyjęta strategia? A może po prostu używasz nieodpowiednich narzędzi? Przeanalizuj to, co robisz. Znajdź słabe punkty i pracuj dalej. Przed Tobą jeszcze bardzo długa droga.

Najtrudniejszy będzie plan awaryjny. Twój projekt okazał się jedną wielką klapą. Tracisz wiarygodność, czas i pieniądze. Musisz działać i to szybko, bo inaczej już po Tobie. Zaplanuj zwrot o 180 stopni. Rozważ inne kierunki, w których może sprawdzić się Twój pomysł, jeśli początkowo nie wypali. Myśl nieszablonowo. Sprawdź czy rozwiązania działające w innych branżach mogłyby się sprawdzić w Twoim przypadku. Niejeden startup musiał zrobić piwot, żeby nie upaść. Tak może być też w Twoim przypadku. Spróbuj wykrzesać jeszcze trochę siły do działania. Nie chcesz przecież, żeby to wszystko tak się skończyło.

Kiedy masz już przygotowany plan na każdą ewentualność, rozbij go na mniejsze części. Dużo łatwiej będzie wprowadzać je w życie. Widzenie kilka lat na przód to bardzo przydatna umiejętność. Jednak przed Tobą są też problemy, którymi trzeba się zająć tu i teraz. Kiedy pracujesz staraj się pokazywać efekty tego co robisz jak najczęściej. Duże porcje prac dziel na mniejsze. Łatwiej będzie się z nimi uporać. Daj znać swoim klientom, że jesteś dla nich i robisz wszystko co w Twojej mocy, żeby byli zadowoleni. Uświadom konkurencję, że nie śpisz. Jeśli chcą Cię pokonać będą musieli wspiąć się na wyżyny swoich możliwości.

Podsumowanie

Pamiętaj o tym, że musisz iść do przodu. Nikt nie wie, w jakim kierunku podążysz. Mając plan masz świadomość tego co może spotkać Cię po drodze. Nawet jeśli czasem pomylisz drogę, będziesz wiedzieć jak wrócić na ścieżkę, która może zaprowadzić Cię do sukcesu. Jeśli Ci się nie uda, mówi się trudno. Czasem tak jest, że robienie wszystkiego co możemy to za mało. Lepiej jednak próbować i przegrać, niż nigdy nie stanąć do walki. Nigdy nie stój w miejscu. Rozwijaj się lub giń.

Wojciech Drewczyński

Entuzjasta sztuki innowacji, niestereotypowego myślenia i twórczego niszczenia. Laureat konkursu "Projekt Laborka" nagrodzony za kreatywność. W latach 2008 - 2012 związany z Wirtualną Polską, w której zrealizował kilkanaście projektów internetowych rozwijając serwisy społecznościowe i usługi wykorzystywane przez użytkowników całego portalu. Obecnie project manager w Jamel Interactive i doradca ds. proinnowacyjności w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości Starter. Twórca autorskiej metody przyspieszającej generowanie nowych pomysłów. Prywatnie autor bloga o innowacjach, fan dobrej literatury, gier planszowych i karcianych.

Komentarze (0)