W dzisiejszych czasach wykształcenie, a czasem nawet kilka lat doświadczenia zawodowego nie zagwarantują nam dobrej pracy. Sytuacja jest wyjątkowo trudna wśród młodych ludzi kończących studia, którzy często nie mogą się pochwalić znaczącym doświadczeniem zawodowym. To zmusza ich do poszukiwania nowych metod i sposobów na zdobycie wymarzonej pracy. Dziś to media społecznościowe (z Facebookiem na czele) stają się głównym medium właśnie do szukania pracy jak i rekrutacji.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

fot. Fotolia

Jobvite - amerykański dostawca produktów rekrutacyjnych - przeprowadził badanie, które jednoznacznie wskazuje, że media społecznościowe agresywnie wypychają z rynku klasyczne jobboardy (pamiętajmy, że statystyki dotyczą Stanów Zjednoczonych, które są zazwyczaj trochę do przodu w zakresie tego typu innowacji). To badanie pozwala nam jednak przewidzieć, co będzie się działo także i na rynku polskim w niedalekiej przyszłości. Oto jego wyniki:

  • 1 na 6 osób znalazła swoją obecną pracę przez media społecznościowe,
  • 90% osób poszukujących pracy ma profil w mediach społecznościowych,
  • 54% osób w poszukiwaniu pracy korzysta z Facebooka, Twittera lub LinkedIna, z Facebookiem na czele,
  • 92% firm wykorzystuje w rekrutacji media społecznościowe (z czego aż ⅔ firm korzysta z Facebooka).

Wiele spółek próbuje wykorzystać ten trend, dlatego powstają nowe projekty takie jak: Jobvite, Work4Labs, a w Polsce Absolvent. Nowe usługi łączy jedno - wszystkie próbują pomóc nam jeszcze skuteczniej wykorzystać swoją sieć kontaktów do poszukiwania pracy (a pracodawcom do rekrutacji). Na Facebooku każdy z nas ma średnio 160 znajomych. U pokolenia Y ta liczba jest znacząco większa - jest nią niewiarygodne 696 kontaktów (znów, dane pochodzą z USA). To dowodzi jednej rzeczy - przedstawiciele pokolenia Y łączą się na Facebooku nie tylko ze swoimi najbliższymi znajomymi, ale z większością osób, które miały okazję poznać. Łączą się także ze swoimi znajomymi z pracy, a ponieważ pracę zmieniają często, jest to średnio aż 16 osób.

Serwisy takie jak Jobvite czy Absolvent pozwalają na wykorzystanie potencjału tej sieci kontaktów. Nie robią tego jednak bezpośrednio na Facebooku, co daje użytkownikom dużo większy komfort wykorzystania sieci znajomych z tego portalu społecznościowego do celów zawodowych. Dzięki nim można m.in: łatwo odnaleźć swój wewnętrzny kontakt w firmie, którą jesteśmy zainteresowani. Jeśli chcielibyśmy pracować w Google - szybko sprawdzimy, czy ktoś z naszych znajomych (a także znajomych znajomych!) tam kiedyś pracował lub pracuje. Jeśli zdefiniujemy naszą sieć kontaktów jako znajomi i znajomi znajomych - będzie to kilkadziesiąt tysięcy osób, co sprawia, że prawdopodobieńtwo posiadania kontaktu w różnych firmach jest naprawdę wysokie.

Badania pokazują także, że aż 60% ofert pracy nie były nigdy dostępne na klasycznych jobboardach. Zamiast na nich właściciele firm szukali pracowników przez swoją sieć kontaktów lub sieć kontaktów swoich pracowników. Popularność mediów społecznościowych sprawiła, że to, co kiedyś odbywało się nieformalnie, ma szansę nabrać nowego wymiaru i stać się procesem bardziej systematycznym i efektywnym. Od dawna bowiem wiadomo, że pracownicy z polecenia, to najlepsi pracownicy.

Tim Sackett, Editor www.tlnt.com posłużył się ciekawym wzorem dotyczącym rekrutacji, który po przetłumaczeniu brzmi:

Dobry pracownik + Chęć pozostania dobrym pracownikiem + Reputacja pracownika
=
Zazwyczaj dobre rekomendacje dla działu HR lub osób odpowiedzialnych za rekrutacje

 

Projekty takie jak Jobvite czy Absolvent przesuwają odpowiedzialność za dobre rekrutacje w stronę pracowników firmy, którzy stają się jej ambasadorami wśród swoich obszernych sieci kontaktów. Jeśli każdy z pracowników będzie miał średnio 150 kontaktów, to firma, która zatrudnia 100 osób, może dotrzeć bezpośrednio przez nich do 15.000 osób lub 2.500.000 osób, jeśli wliczymy w to także kontakty 2-go rzędu. To sprawia, że niezależni rekruterzy są marginalizowani, ponieważ nie należą lub nie są powiązani z siecią kontaktów danej firmy. Według badań Jobvite aż ⅓ pracodawców korzystających z mediów społecznościowych w rekrutacji odpowiedziała, że wzrosła liczba osób, które firma zatrudnia dzięki poleceniom swoich pracowników, i że są to jednocześnie najbardziej wartościowe rekrutacje.

Sieć kontaktów to także świetny kanał informacyjny o nowych możliwościach rozwoju kariery zawodowej. Facebook Data Team w swoim badaniu pokazał, że o ile najchętniej dzielimy się informacjami z osobami ze swojego najbliższego grona znajomych, to nadal najwięcej informacji dociera do nas od osób, z którymi nie utrzymujemy częstego kontaktu. Oznacza to, że to właśnie te dalsze kontakty są dla nas źródłem nowych informacji. Badania Facebooka potwierdziły, to co w latach 70-tych pokazał znany socjolog - Mark Granovetter w swoim artykule “The Strengh of Weak Ties”. Granovetter odkrył, że ludzie najczęściej znajdują nową pracę dzięki informacjom otrzymanym od osób, z którymi na co dzień nie utrzymują bliskich kontaktów. To właśnie od nich spływają do nas informacje o ofertach pracy niedostępnych na jobboardach.

Media społecznościowe mają także znaczący wpływ na efektywność rynku pracy. Jak się okazało klasyczne jobboardy nie spełniały podstawowych funkcji i były bardzo nieefektywnym sposobem na łączenie pracodawcy z pracownikiem. W przypadku jobboardów cała odpowiedzialność spoczywa na osobie poszukującej pracy, która musi ocenić swoje umiejętności i dopasować je do stanowisk oferowanych przez firmy. Dzięki mediom społecznościowym, ludzie i umiejętności, zainteresowania i preferencje stały się dużo bardziej widoczne, co ułatwia pracodawcom bardziej aktywną rekrutację (także przez polecenia). To sprawia, że rynek pracy staje się bardziej transparentny i efektywny z korzyścią zarówno dla pracowników, pracodawców, jak i całej gospodarki.

Katarzyna Godlewska

Ukończyła studia licencjackie na The University of Warwick (BSc in Management) w Wielkiej Brytanii, studia magisterskie w SGH (MA in International Business) oraz studia podyplomowe w SGH (Relacje Inwestorskie i Komunikacja Finansowa). Wraz z Dominikiem Wiegandem, współzałożycielka społecznej platformy kariery dla studentów i absolwentów - Absolvent, oraz Fundacji Absolvent prowadzącej projekt Stypendium z Wyboru. Kurator Global Shapers Warsaw Hub.

Komentarze (0)