Twórcy koreańskiego komunikatora rozmów KakaoTalk kilka dni temu ogłosili ile osób korzysta z ich aplikacji. Liczba dla wielu z nas nieosiągalna nie zadowala pomysłodawców startupu. Jak duże jest zapotrzebowanie na aplikacje do komunikowania się?

fot. Fotolia

KakaoTalk to darmowa aplikacja mobilna do komunikowania się z innymi użytkownikami, dostępna na większość systemów. Za pomocą KakaoTalk możemy rozmawiać z naszymi znajomymi (pojedynczo oraz w grupie) bez ponoszenia za to opłat. Do konwersacji możemy dołączać obrazki, filmy czy kontakty do innych osób. Kilka dni temu TheNextWeb ogłosili, że z tej aplikacji korzysta blisko 10 milionów Japończyków oraz ponad 65 milionów użytkowników z poza kraju. Mało.

Rynek aplikacji mobilnych w krajach azjatyckich jest podobno jednym z największych i najbardziej chłonnych. W samej Japonii z urządzeń mobilnych korzysta blisko 111 milionów ludzi. KakaolTalk posiada więc mniej niż 10% rynku rodzimego. Jak wygląda konkurencja na rynku aplikacji komunikacyjnych?

Line, jeden z głównych konkurentów KakaoTalk mówi o 60 milionach Japończyków korzystających z aplikacji. Zespół Viber wspomina o 150 milionach pobrań, a WeChat o 300 milionach użytkowników miesięcznie korzystających z aplikacji. Warto wspomnieć też o płatnym narzędziu WhatsApp, który pobrano ponad 200 milionów razy (obecnie aplikacja kosztuje 0,99 $).

Walka o rynek narzędzi komunikacyjnych trwa. KakaoTalk przyciąga przyjaznym designem i filmami promocyjnymi, które są śmieszne. Pomóc w zdobyciu kolejnych użytkowników może również współwłaściciel KakaoTalk, czyli zarząd Yahoo! posiadający 50% akcji. Co na to Google, konkurent Yahoo!?

Według spekulacji również Google zauważył zapotrzebowanie na tego typu aplikacje. Mówi się, że to właśnie zarząd giganta z Mountain View kupił niedawno aplikację WhatsApp za blisko miliard dolarów. Czy taki zakup wystarczy, aby wygrać ten wyścig o użytkownika?

Komentarze (0)