Mobilna myjnia samochodowa daje nam wygodę w postaci oszczędności czasu. Nie czekamy już w kolejkach i nie musimy dojeżdżać na miejsce, bo jej pracownicy sami przyjadą na dany parking. Jak się okazuje pracownicy Wash.ly oszczędzają też wodę. Do umycia jednego samochodu wykorzystują jej tylko 170 mililitrów.

Grafika główna artykułu pochodzi z Fotolia

fot. facebook.com/gowashly

Kilka miesięcy temu opisywaliśmy już podobny biznes na łamach naszego magazynu. Cherry, aplikacja dzięki której mieszkańcy San Francisco i San Diego mogli zamówić mycie swojego samochodu, znalazła się w zestawieniu "3 ciekawe startupy, z których już nie skorzystacie". Przypominamy, że powodem jego zamknięcia był prawdopodobnie brak klientów. Zespół Cherry usługę mycia samochodu wycenił na 29 dolarów. Washly zrobi to taniej.

Usługę oferowaną przez Washly możemy zamówić na terenie Toronto (Kanada) i okolic. Za podstawowy program mycia zapłacimy 19 dolarów. Oszczędność zawdzięczamy specjalnym ekologicznym produktom, które do oczyszczenia osadu z samochodu wykorzystują tylko 170 mililitrów wody.

Ciekawie przedstawia się sam proces składania zamówienia. Wchodzimy na Wash.ly (dostępna jest wersja mobilna), dokonujemy rejestracji a następnie wypełniamy krótki formularz. Znajdziemy w nim pytania o kolor, rok produkcji, markę, model naszego samochodu i jego numer rejestracyjny. Następnie podajemy też miejsce, w którym się znajduje. Na końcu przechodzimy do płatności i ustawiamy na kiedy zlecamy umycie samochodu.

Jak czytamy na stronie głównej realizacja zlecenia powinna zostać rozpoczęta w przeciągu 30 minut. Kiedy zlecenie zostanie już zaakceptowane właściciel samochodu otrzyma powiadomienie w postaci wiadomości SMS o tym, że zespół Washly jest już w drodze. Następna wiadomość dotyczyć będzie rozpoczęcia mycia samochodu, a ostatnia zakończenia prac. Co ciekawe po przybyciu pracowników mobilnej myjni samochodowej powinniśmy odblokować drzwi naszego samochodu, aby mogli oni wyczyścić też wewnętrzną część drzwi. Usługę możemy ocenić i skomentować na stronie startupu.

Jak pisze techvibes Karan Walia na pomysł stworzenia Washly wpadł podczas pracy nad ekologicznym produktem GoClean używanym m.in. do mycia samochodów. Przedstawił go nawet podczas programu Dragon’s Den, dzięki czemu nawiązał współpracę z Robertem Herjavec'em, który zainwestował w produkt. Cała sytuacja zainspirowała Karana, więc postanowił stworzyć prototyp Wash.ly podczas Toronto Startup Weekend w listopadzie 2011. Poznał tam też Aysara Khalida, który obecnie sprawuje funkcję CTO w Washly.

Startup na rozwój otrzymał 1,4 miliona dolarów dofinansowania. Twórcy w planach mają udostępnienie usługi w innych większych miastach Kanady. Czy Waszym zdaniem taki biznes miałby szansę w Polsce?

Komentarze (0)