Kilka dni temu rozpoczęły się beta testy startupu Piccolo. Jaki problem chce rozwiązać? Kolekcjonowania zdjęć, które zapisują to co przeżyliśmy. Twórcy narzędzia chcą wzbudzić drzemiące nas emocje związane ze wspomnieniami. Czy im się to uda?

fot. Fotolia


Trzy kroki i trzy plany subskrypcyjne związane są z opisywanym startupem. Pierwszym krokiem jest rejestracja. Następnym połączenie naszego konta na Instagramie i Facebooku. Ostatnim wybranie jednego z trzech planów subskrypcji naszych dzieł. Najtańszy kosztuje 10 dolarów (przy rocznej subskrypcji) i pozwoli na wydruk 20 zdjęć. Za 15 dolarów otrzymamy 40 zdjęć, a za 20 dolarów miesięcznie do naszych domów zostanie dostarczonych aż 60 wybranych zdjęć.

Proces wyboru fotografii rozpoczyna się albo z naszej inicjatywy albo od przypomnienia zespołu Piccolo. Zapyta nas, które zdjęcia z dotychczas zrobionych chcemy wywołać. Zasugeruje te, które zdobyły najwięcej lajków. Pozostaje nam tylko wybranie rozmiarówki fotografii. Dostępne są dwa formaty: 4x4 cale i 4x6 cali. Następnie zdjęcia zostaną wywołane w profesjonalnym studiu w Minnesocie i wysłane do nas pocztą.

Zdjęcia możemy kolekcjonować w oldschoolowych albumach, ale też podzielić się nimi z rodziną. Ponadto, dla naszego bezpieczeństwa wszystkie wybrane do druku fotografie będą przechowywane na serwerach Piccolo.

Komentarze (0)