W pewnym momencie, przyjęta na początku strategia okazuje się nie sprawdzać w realiach jakie wyznacza nam otoczenie. Dochodzimy wtedy do wniosku, że jest ona budowana na błędnych założeniach, gdyż nie do końca zrozumieliśmy potrzeby grupy docelowej i rynku. Najlepszym sposobem na obranie dobrego kierunku jest zastosowanie pivotu.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

W tworzeniu startupu istotne jest, aby zawsze zbierać informację zwrotną i wprowadzać poprawki. Warto również ulepszyć komunikację z otoczeniem oraz dokładnie słuchać użytkowników. W tym momencie odeszliśmy od Flicolo, jako aplikacji do robienia zdjęć i dzielenia się nimi w jednym albumie. Obecnie jest to narzędzie marketingowe bardzo różniące się od tych już istniejących.

fot. Fotolia

W ciągu ostatnich czterech miesięcy, od momentu wypuszczenia na światło dzienne pierwszej wersji aplikacji Flicolo, staraliśmy się zdobyć jak najwięcej opinii użytkowników i osób z naszej grupy docelowej. Wysyłaliśmy imienne, spersonalizowane maile do użytkowników z prośbą o sugestie i opinię. Organizowaliśmy także spotkania dwa razy w miesiącu w naszym biurze dla Early Adopters. Żeby mieć pewność, że frekwencja dopisze dla wszystkich przybyłych czekała wypasiona pizza :) Dzięki nagrodzie, osoby od których zbieraliśmy feedback wykazywały naprawdę duże zaangażowanie. Niejednokrotnie pomysły na rozwój aplikacji, jej zastosowanie i proponowane usprawnienia, pozytywnie nas zaskakiwały. Informacje, które zebraliśmy okazały się dla nas ważne i wytyczyły ścieżkę, po której Flicolo powinno stąpać na dalszym etapie realizacji projektu.

Po pierwsze: użytkownicy

Marketing aplikacji mobilnych to dość ciekawe zagadnienie. Rynek mobile jest w fazie dynamicznego rozwoju i zdecydowanie brakuje agencji, które specjalizują się w promowaniu aplikacji. Na palcach jednej ręki można wyliczyć te, które mają chociaż niewielkie doświadczenie w tej tematyce. Wynika to również z faktu, że obecnie w dużej mierze aplikacje mobilne to startupy, które nie dysponują wystarczającymi budżetami na angażowanie podmiotów zewnętrznych. Przeważnie działania marketingowe są realizowane przez startupowy zespół. Podobnie było w naszym przypadku. Staraliśmy się pozyskiwać użytkowników poprzez tradycyjne, już sprawdzone kanały zgodnie z myślą “produkty online’owe promować należy w cyfrze”. Skorzystaliśmy m.in. z:

  • sieci admob (Adwords),
  • kampanii banerowych,
  • Facebook Mobile App Install Ads,
  • artykułów na branżowych portalach internetowych,
  • konkursów dla fanów na portalu Facebook,
  • zadbaliśmy też o dobry opis aplikacji w sklepie Google Play,

Mówią, że największym błędem startupów jest nie próbowanie. Dlatego chcieliśmy na własne skórze przekonać się, czy promowanie aplikacji mobilnych powinno odbywać się tylko w cyfrze, czy być może offline jest również skuteczny. Udało nam się przy współpracy z firmą BrandStarter zorganizować akcję marketingową w trakcie Ekonomaliów 2013 we Wrocławiu, którą możecie obejrzeć poniżej.

Akcja ta przyniosła nam wzrost ponad 300% jeśli chodzi o ilość nowych użytkowników i blisko 1500% wzrostu aktywności w aplikacji. Dodatkowo przybyło wielu nowych fanów na naszym fanpage'u. Niestety w dłuższym okresie nie przełożyło się to na oczekiwane rezultaty. Problem był jednak po stronie aplikacji, a nie sposobu promocji. Diagnoza była prosta: przyczyną jest brak powiadomień PUSH i przypominania o istnieniu aplikacji. Dlatego w najnowszej wersji zostały one wprowadzone. Od teraz, gdy nasz znajomy tworzy album albo dodaje do niego zdjęcie lub komentarz zostajemy o tym powiadomieni. Dzieje się też podobnie w przypadku pojawienia się naszego znajomego w aplikacji. Możemy go bardzo szybko dodać do listy swoich znajomych.

Przebudowany został również sposób zapraszania znajomych już będących we Flicolo. Wzorowaliśmy się na świetnie działającym systemie zastosowanym w aplikacji Foursquare. Jesteśmy także w stanie dowiedzieć się, czy ktoś jest już w naszej aplikacji, czy dopiero musimy go zaprosić z zewnętrznych źródeł. To zdecydowanie usprawnia pozyskiwanie nowych użytkowników i budowanie relacji w samej aplikacji.

Po drugie: użyteczność

Flicolo niestety nie posiada strategii pojedynczego gracza. Dlatego, by poznać pełną funkcjonalność aplikacji, musi być w niej duża liczba osób tworzących jej zawartość. Jak ich zainteresować aplikacją? Według nas najlepszy sposób, to współpraca z festiwalami i dużymi eventami. W związku z tym, naturalne wydaje nam się zaproponowanie współpracy, dzięki której organizator dostaje świetne narzędzie marketingowe. Dzięki niemu skuteczniej uda mu się zaangażować swoich uczestników poprzez np. konkursy fotograficzne w aplikacji czy zebranie wszystkich zdjęć automatycznie do jednego albumu.

Ponadto może umieszczać tam reklamy swoich sponsorów i mieć dodatkowe źródło dochodów. My tworzymy oficjalny, specjalny album z imprezy, w którym będę lądowały wszystkie zdjęcia z eventu zrobione przez użytkowników. Do tej pory zdjęcia ludzi na wydarzeniu znajdowały się tylko na ich osobistych ścianach na Facebooku. Teraz będą one w jednym miejscu upamiętniając wspólne wrażenia.

Drugi aspekt użyteczności tyczy się strony www. Na początku sierpnia uruchomiliśmy nową stronę www.flicolo.pl, która jest integralną częścią aplikacji. Umożliwia przeglądanie wszystkich zdjęć i udostępnianie albumów w portalach społecznościowych. Do tej pory nie było to możliwe. Cała aktywność dostępna z poziomu aplikacji zostanie połączona z web’em, aby dodatkowo zwiększyć atrakcyjność serwisu i zasięg.

Trzecia kwestia to lampa błyskowa. Dowiedzieliśmy się, że był problem z robieniem zdjęć przy słabszym oświetleniu. Dlatego w nowej wersji, Flicolo umożliwiamy robienie zdjęć z użyciem lampy błyskowej.

Po trzecie: komunikacja

Zmiany tyczą się także komunikacji z użytkownikiem. Aktywnie prowadzimy blog na serwisie Tumblr.com, w którym opisujemy najciekawsze festiwale i imprezy z całego świata. Na bieżąco informujemy również o zbliżających się imprezach (póki co tylko) we Wrocławskich klubach. Poza tym wprowadziliśmy cykl ciekawostek związanych z fotografią na naszym fanpage’u. Wszystko po to, by zainteresować osoby, które lubią robić zdjęcia na dużych imprezach, a takich ludzi jest bardzo dużo.

Plany na przyszłość

Flicolo nie jest już tą samą aplikacją, co na początku. Wykonaliśmy zwrot o jakieś 90 stopni i jesteśmy gotowi podjąć się następnych zmian po to, by jak najlepiej spełniać oczekiwania naszych użytkowników. Jest to o tyle istotne, gdyż to właśnie oni tworzą i wprowadzają w ruch naszą aplikację. Robią to, wykorzystując Flicolo w określonych sytuacjach, wykonując w niej czynności oraz poprzez oczekiwania, które tak naprawdę nadają nowego kształtu aplikacji.

Mateusz Materna

Flicolo / BrandStarter / Akademia Mobile

Młody startup-owiec, który głęboko wierzy, że rok mobile dopiero nadejdzie.

Komentarze (0)