Przez pierwsze pół roku chcemy pozyskać 200 tysięcy użytkowników ze Stanów Zjednoczonych - mówi Filip Miłoszewski. Pomóc w tym mają określone działania promocyjne. Co jeszcze planują twórcy polskiej mobilnej listy zakupów?

Monetyzację nowego dla nas rynku, musimy poprzedzić pozyskaniem konkretnej bazy aktywnych użytkowników - przekonuje Miłoszewski, który jest członkiem zarządu spółki Listonic Sp. z o.o. Nasz główny model biznesowy to reklamy dopasowane kontekstowo do treści list zakupów, dlatego też, bez odpowiednio dużego medium nie ma sensu budować działu sprzedaży w US.


Obecnie użytkownicy zza Oceanu kilkadziesiąt tysięcy razy pobrali Listonica na swoje smartfony. Ta niska ilość pobrań nie powinna dziwić, bo jak mówi rozmówca dotychczas nie przeprowadzono tam żadnych działań promocyjnych. Niebawem ma się to zmienić.

Aktualizacja wersji na Androida i iOSa ma przynieść odświeżony interfejs, nową szatę graficzną przystosowaną do wymogów najnowszych wersji OSów (iOS7 / Holo) oraz funkcjonalności, takie jak podpowiedzi przy wpisywaniu przedmiotów czy wygodniejsze współdzielenie list zakupów. Swoimi działaniami, np. współpracą z blogerami, zespół chce przez pół roku przekonać do aplikacji blisko 200 tysięcy nowych użytkowników zza Oceanu. Dlatego też już planuje działania promocyjne, a gdy cel zostanie osiągnięty, rozpoczną się też mocniejsze działania Listonica w Stanach Zjednoczonych.

Miłoszewski wspomina też o tym, że dzięki osiągnięciu w zeszłym roku rentowności, zespół miał czas na dokładniejsze przyjrzenie się samej aplikacji. Dawniej skupiał się bardziej na dopracowaniu modelu biznesowego, niż na poprawie funkcjonalności programu. 95% aktywnych użytkowników Listonic posiada smartfona z systemem iOS i Android, ale i ci, którzy wolą Windows Phone, niebawem mogą spodziewać się aktualizacji z drobnymi poprawkami. Łącznie aplikację Listonic dotychczas pobrano ponad 500 tysięcy razy.

Komentarze (0)