- Pomogliśmy znaleźć nianię dla ponad 160 tys. dzieci w Polsce - mówi Marcin Kurek, członek zarządu Niania.pl. Polski startup niebawem rozpocznie ekspansję na rynki zagraniczne. Jaka jest historia sukcesu Niania.pl?

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Serwis ogłoszeniowy dla niań i rodziców szukających opieki nad dziećmi pod domeną Niania.pl istnieje od 2004 roku. Założył i rozwinął go Marcin Brzeziński, który po trzech latach sprzedał swój biznes za nieujawnioną kwotę. Serwis był darmowy i pozwalał na utworzenie profilu niani, publikację oferty pracy i komunikację między obiema stronami.

Startup w 2008 roku postanowili kupić: Marcin Kurek (anioł biznesu i przedsiębiorca), Marcin Popielarz, który w grupie Pomocni.pl odpowiada za IT i produkt i Michał Skrzyński, prywatny inwestor i specjalista od SEO, by podbić rynek opiekunek. - Na ten cel uzyskaliśmy środki od Team Europe Ventures, BMP i Pawła Chudzińskiego (Point Nine Capital) - mówi Marcin Kurek. - Chcieliśmy uruchomić w Polsce serwis podobny do amerykańskiego Care.com lub niemieckiego Betreut.de. Udało się - dodaje.

Co zyskuje użytkowniczka rejestrując się w serwisie? - Niania ma możliwość stworzenia swojego profesjonalnego profilu opiekunki, umieszczenia referencji, odbytych kursów, może również przejść test z wiedzy o opiece nad dzieckiem - tłumaczy Marcin Kurek. - No i oczywiście dołącza do największej w kraju bazy opiekunek oraz może aktywnie zgłaszać się na oferty pracy - dodaje.

Od momentu kupna serwisu, w ciągu trzech lat oglądalność niania.pl zwiększyła się ponad siedmiokrotnie, a baza zarejestrowanych użytkowników ponad sześciokrotnie. Wprowadzonych zostało wiele autorskich funkcji i uruchomiono skuteczny model biznesowy. Z czasem serwis rozwinął się do całej grupy Pomocni.pl skupiającej też takie serwisy jak Remontuj.pl, Pomocedomowe.pl i Opiekaseniora.pl.

Pierwszy sukces

- Mam wrażenie, że pobiliśmy pewne rekordy, bo [próg rentowności - przyp. red.] osiągnęliśmy już po czterech miesiącach - mówi Marcin Kurek, członek zarządu Niania.pl. To bardzo szybko jak na branżę startupową. W generowaniu pierwszych przychodów, zespołowi Niania.pl pomógł kapitał otrzymany od inwestorów. - Finansowanie ze strony tych funduszy oraz ich support [z ang: wsparcie] były zdecydowanie kluczowe we wstępnej fazie rozwoju - dodaje Kurek. Zespół Niania.pl na tyle dobrze przewidział koszty związane z promocją i pozyskaniem pierwszych klientów, że przed osiągnięciem rentowności wydał jedynie 30% funduszy pozyskanych w ramach inwestycji.

fot. archiwum prywatne | Na zdjęciu (od lewej): Michał Skrzyński, Marcin Popielarz i Marcin Kurek

W sierpniu 2008 roku serwis miał 45 tys. unikalnych użytkowników. Rok później oglądalność zwiększyła się dwukrotnie. Przez przeszło rok działania nowych właścicieli, serwis znalazł nianię dla ponad 70 tys. dzieci w Polsce. W 2010 roku z serwisu korzystało już blisko 192 tys. unikalnych użytkowników, w 2011 roku było ich już 238 tys., rok później 310 tys., a w bieżącym aż 360 tys. unikalnych użytkowników miesięcznie odwiedzających serwis.

Jak mówi jeden z członków zarządu grupy Pomocni.pl, statystyki mogą się wydawać stosunkowo małe w porównaniu do serwisów typowo contentowych. - Jednak nasi użytkownicy to przede wszystkim klienci szukający pracy lub niani i dokonujący transakcji. Mała ich część to przypadkowi userzy odwiedzający stronę na chwilę i nie tworzący żadnej wartości - przekonuje Marcin Kurek.

Razem raźniej

W 2011 roku w grupę Pomocni.pl, w której skład wchodzi m.in. Niania.pl zainwestowała grupa mediowa Edipresse Polska SA. W zamian za 88% udziałów oferuje nieujawnioną jak dotąd kwotę. Zgodnie ze sporządzoną umową poprzedni inwestorzy, czyli niemiecki fundusz Team Europe Ventures i anioł biznesu, Paweł Chudziński wycofują się ze spółki. Dlaczego zespół zdecydował się na współpracę z Edipresse? - Edipresse jest bardzo mocne w segmencie parentingowym w Polsce. Dzięki temu powstało między nami wiele ciekawych synergii - mówi Marcin Kurek. - Edipresse posiada także mocną pozycję w Rosji i na Ukrainie co zdecydowanie pomoże nam przy ekspansji zagranicznej - dodaje.

Zapytany o przepis na sukces odpowiada, że zespół specjalnego sposobu nie odkrył. - Od początku starał się po prostu zrozumieć jakie są najważniejsze lewary i elementy tego biznesu. Kiedy to zrozumieliśmy, staraliśmy się wszystko robić najlepiej jak umiemy - mówi Marcin Kurek, zarządzający Niania.pl. W marketingu skupili się na SEO, SEM i budowaniu brandu. W produkcie skupili się na usability, prostocie i podporządkowaniu wszystkiego procesowi lead generation. W samej usłudze postawili na bezpieczeństwo, wiarygodność i odpowiednią weryfikację profili opiekunek. W modelu biznesowym na znalezieniu odpowiedniej równowagii pomiędzy ceną, skalą oraz realną wartością usługi jaką dostaje klient.

Światowy biznes

Jakie zespół ma plany na przyszłość? - Obecnie cały czas pracujemy nad rozwojem grupy Pomocni.pl - mówi Marcin Kurek. - Głównie skupiamy się na Niania.pl i serwisie Remontuj.pl, który według nas ma jeszcze bardzo duży potencjał wzrostu - dodaje Kurek.

Jednym z ich najważniejszych planów jest ekspansja zagraniczna. - Na początek zespół zdecydował o wejściu na rynek rosyjski. Od dwóch miesięcy w Rosji działa nasz serwis Niani.com - mówi Marcin Kurek. - Jeżeli ekspansja do Rosji się powiedzie, będziemy myśleć nad kolejnymi rynkami - dodaje Kurek.

Obecnie grupę Pomocni.pl tworzy 11 osób, pracujących w biurze na warszawskim Śródmieściu. Dzięki wzmożonej pracy zespół pomógł znaleźć nianie dla 160 tysięcy dzieci. Nasz rozmówca, Marcin Kurek jest związany z branżą internetową od 2004 kiedy po studiach w Lipsku zaczął pracę w Spreadshirt.de. Z przedsiębiorcy stał się inwestorem i przez ostatnie kilka lat zainwestował w: Brainly.com (Zadane.pl), Positionly.com, Docplanner.com (Znanylekarz.pl), Allani.pl, Skubacz.pl, Shoplo.com, Sellupp.pl.

Komentarze (0)