Nie zawsze opłacane akcje marketingowe są konieczne, aby zdobyć użytkowników korzystających z naszego produktu. Jedną z ciekawszych “bezpłatnych” form promocji jest pozyskanie ich na własną rękę. Wystarczy czas, miejsce i wiedza, której przekazanie pomoże danej osobie. Shelly Cloud od początku korzysta z tej metody. Jak prowadzi te działania?

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

fot. Fotolia

Naszym głównym kanałem marketingowym jest content marketing skierowany do konkretnej grupy odbiorców, czyli developerów Ruby on Rails - mówi Łukasz Piestrzeniewicz, CEO w Shelly Cloud, narzędziu które oferuje hosting aplikacji pisanych w Ruby on Rails. Obecnie dzięki narzędziu łódzkiej spółki przechowywanych jest blisko 100 aplikacji. Co miesiąc odnotowywany jest też 10-cio procentowy wzrost liczby płacących klientów. Jak ich zdobywa?

Otwartość

Piestrzeniewicz zapytany o to co jest najważniejsze w przekonaniu klienta do e-produktu mówi o doświadczeniu własnym. Uważa, że każdy kto stara się pozyskać użytkowników tą drogą, powinien posiadać konkretną wiedzę i znać ekspertyzy w tematach, o których pisze. Żeby zdobyć zaufanie i świadomość marki, musimy tworzyć naprawdę wartościowy kontent - przekonuje Łukasz Piestrzeniewicz. Dodatkowo ważna jest otwartość w dzieleniu się wiedzą oraz wytrwałość - dodaje.

Opiekuńczość

Dla początkującego użytkownika uruchomienie projektu w infrastrukturze Shelly Cloud zajmuje kilkanaście minut. Jednak warto pomóc mu pokonywać każdy krok, czym chwali się zespół z Łodzi. Nasz support aktywnie podpowiada rozwiązania częstych problemów - mówi CEO Shelly Cloud, Łukasz Piestrzeniewicz. Przez co korzystanie z Shelly nie tylko znacząco obniża koszty w początkowej fazie projektu, ale też i przyspiesza start - dodaje. Wsparcie klienta powoduje, że szybciej zaufa narzędziu.

Szybkość

Polski startup przyjął taktykę tego, który przewiduje pewne działania i wyprzedza pewne ruchy. Świadczą o tym chociażby wiadomości e-mail wysyłane do każdego z użytkowników z osobna. Jeśli są jakieś problemy z aplikacją klienta, często otrzymuje on maila z pomocą, zanim zorientuje się, że coś nie działa - mówi Łukasz Piestrzeniewicz. Strategia ta przynosi efekty i skutkuje uznaniem wśród użytkowników.

Startup Shelly Cloud jest tworzony przez byłych członków Ragnarsona, jednej z pierwszych polskich firm pracujących w Ruby i jak dotąd jedynego inwestora nowej spółki. W tej chwili nad narzędziem pracuje dziewięć osób, ekspertów w dziedzinie systemów operacyjnych, wirtualizacji, skalowania i aplikacji webowych.

Rozpoczęliśmy od prostej instalacji gotowego systemu i przygotowaliśmy go tak, żeby uruchomienie aplikacji Ruby było najwygodniejsze - tłumaczy Łukasz Piestrzeniewicz, CEO w Shelly Cloud. Prace nad startupem rozpoczęto w 2010 roku i jak mówi rozmówca, były wykonywane “pod klientów” Ragnarsona. W trakcie tych działań wyklarował się nasz produkt - dodaje Piestrzeniewicz.

Korzystaliście już z tej metody pozyskania klienta? Jakie macie wrażenia?

Komentarze (0)