Polska aplikacja mobilna, dzięki której możemy pozyskiwać informacje o promocjach i przenosić karty lojalnościowe na ekran telefonu, dodaje nową funkcjonalność. Od kilku dni za wejściówkę do teatru czy na koncert może posłużyć nam wyświetlacz smartfona. Z aplikacji korzysta już blisko 40 tysięcy użytkowników.

Przewidujemy również dodanie kilku nowych funkcji związanych z geolokalizacją - mówi Grzegorz Siewiera, pomysłodawca i szef Blue Pocket. Twórcy projektu chcą, aby użytkownik dowiadywał się o promocjach dotyczących miejsca, w którym właśnie przebywa. To ułatwi mu podjęcie decyzji o skorzystaniu z niej, a partnerowi umożliwi zyskanie nowych klientów.

fot. Fotolia

Aplikacja blue pocket została dotychczas pobrana około 40 tysięcy razy. Około 60% pobrań dotyczyło tej stworzonej na system Android, 30% na iOS i aż 10 % na Windows Phone. Liczba przyrostu użytkowników jest równie imponująca. Na dzień dzisiejszy zyskujemy około 1000 nowych użytkowników tygodniowo - przekonuje Grzegorz Siewiera. Co miesiąc użytkownicy pobierają około 40 do 50 tysięcy kart i kuponów.

Spółka sposób na pozyskanie użytkowników znalazła bardzo szybko. Od początku istnienia nacisk mocno położony został na kontakt z nimi. Dzięki wartościowym wpisom, płatnym reklamom oraz konkursom dla Internautów, fanpage blue pocket polubiło ponad 56 tysięcy fanów. Jak jeszcze użytkowników szukają startupowcy z Łodzi? Oprócz reklam na Facebooku korzystamy z działań SEM - mówi Marek Rychter, specjalista ds marketingu w blue pocket. Przekonuje również, że każdy z partnerów zaopatrywany jest w materiały marketingowe, dzięki czemu aplikacja promowana jest w miejscach sprzedaży.

Teraz zespół cieszy się z udostępnienia możliwości przenoszenia kupionego biletu online na aplikację blue pocket. Póki co, ten system jest bardzo młody i korzysta z niego niewielka ilość miejsc - tłumaczy Grzegorz Siewiera, CEO blue pocket. Od niedawna na blue pocket można wysyłać bilety, które kupiliśmy na wskazanych przez zespół stronach internetowych z biletami online. Twórcy od tych działań nie pobierają żadnej prowizji.

Grzegorz Siewiera w rozmowie zapowiedział, że do końca roku ma wyjaśnić się sprawa związana z nawiązaniem współpracy, z jednym z wiodących operatorów sieci telefonii komórkowej. Cel oraz zasady tej współpracy owiane są na razie tajemnicą. Ma być to krok, który pozwoli blue pocket zdobyć kilkaset tysięcy nowych użytkowników. Trzymamy za to kciuki.

Korzystacie ze zniżek i kuponów oferowanych w aplikacjach mobilnych?

Komentarze (0)