- Ostatnie lata przyniosły całej branży ogromne zmiany - mówi Paweł Rusek, pomysłodawca platformy inPharma. Konsolidacja na rynku odbiła się najbardziej na małych aptekach. Nie mogły oferować klientom leków w cenach proponowanych przez apteki sieciowe. Pomoże im startup, który ułatwia zakupy hurtowe.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Pomysł na biznes powstał jeszcze gdy Paweł Rusek pracował w korporacji. - Z branżą farmaceutyczną związany jestem od ponad ośmiu lat, poznałem działające w nim podmioty - mówi Paweł Rusek, szef inPharma. Przez ten czas dowiedział się, jak funkcjonują hurtownie, apteki i firmy farmaceutyczne oraz jakie powiązania zachodzą na tym rynku. Choć, jak sam przyznaje, środowisko jest bardzo hermetyczne i trudno było je przekonać do nowego sposobu zamawiania leków, to po pewnym czasie się to udało.

Grafika główna artykułu royalty free z Fotolia | Na zdjęciu: Paweł Rusek, właściciel inPharma.pl

Platforma rozwiązuje dwa problemy: dotarcie firm farmaceutycznych do aptek i zebranie wielu ofert różnych producentów w jednym miejscu. Szef projektu przekonuje, że firmy farmaceutyczne ograniczają liczbę przedstawicieli handlowych, więc zmniejsza się ich dotarcie do aptek. Skupiają się zazwyczaj na sieciach aptecznych, a nie wystarcza im zasobów i pieniędzy, aby dotrzeć do mniejszych odbiorców. W tym, na tę chwilę, swój pomysł na biznes widzi właśnie Paweł Rusek. Chce przede wszystkim tym mniejszym odbiorcom ułatwić pracę i zaoferować możliwie tanie leki.

Mały gracz, duże możliwości

- Wpadłem na pomysł stworzenia serwisu, który dawałby małym graczom duże możliwości – opowiada Paweł Rusek. Wraz z czteroosobowym zespołem zajmuje się negocjacją dogodnych warunków z firmami farmaceutycznymi. Następnie za pośrednictwem serwisu daje możliwość zakupu leków “dużo taniej niż pojedyncza apteka mogłaby sama wynegocjować”. Co tydzień w serwisie znaleźć można również wiele rabatów i promocji, co przekonało kilku klientów do współpracy.

Rejestracja i korzystanie z platformy inpharma.pl jest dla aptek bezpłatna. - Zamówienia można składać online, a co za tym idzie można to robić o każdej porze, czyli wtedy kiedy farmaceuta ma czas - mówi Paweł Rusek, twórca inpharma.pl. Dodaje, że jego małe biuro obsługi klienta dostępne jest pod telefonami, mejlem i faksem, dzięki czemu aptekarze mogą zawsze dopytać o szczegóły współpracy. Kolejnym argumentem za tym, aby skorzystać z inpharma jest to, że współpracuje ze wszystkimi hurtowniami w Polsce. Nawet tymi małymi.

E-maile, listy tradycyjne i smsy

Paweł Rusek zapytany o początkowe problemy wymienia ich wiele. Największą jednak trudnością było pozyskiwanie zarówno odbiorców, czyli apteki, jak i producentów, którzy mogliby sprzedawać swoje produkty na platformie. - Apteki były do nas nastawione nieufnie. Nikt nas nie znał, a sama formuła zamawiania przez internet była czymś nowym - mówi Paweł Rusek. Z kolei producenci leków nie byli pozytywnie nastawieni, bo na platformie było jeszcze mało zarejestrowanych aptek. - Dlatego też nie mogliśmy im dać gwarancji, że zamówień będzie dużo - dodaje szef inpharma.pl.

Trudno było dotrzeć do kierowników aptek, jak i samych producentów. W przypadku tych drugich zespół wysyłał e-maile, listy drogą elektroniczną i dzwonił. - Najtrudniej jednak było dostać się do dużych firm farmaceutycznych - mówi Paweł Rusek, pomysłodawca inPharma.pl. W końcu jednak znaleziono sposób, w jaki przekonać producentów do współpracy. Z kolei aptekarze nie byli przyzwyczajeni do zamawiania przez internet. Dlatego zespół raz w tygodniu wysyła im newsletter z ofertami tygodnia, dzwoni i wysyła smsy, aby przypomnieć o złożeniu zamówienia.

Aptekarze testują, płacą za efekty

- Jako, że wystartowaliśmy dopiero w listopadzie 2013 to początkowo zamówień było, jak na lekarstwo - mówi Paweł Rusek, twórca inPharma.pl. Mimo, że grudzień to martwy sezon w branży, to właśnie miesiąc ten był zaczynkiem do rozruchu na platformie. - Wtedy mocno postawiliśmy na produkty „świąteczne” i mogące stanowić prezenty dla bliskich i zaczęło się rozkręcać. Na koniec stycznia przez serwis zaopatrzyło się ponad 400 aptek, teraz mamy ponad 650 zarejestrowanych odbiorców leków - dodaje Paweł Rusek.

Firmy współpracujące z inPharma.pl przekonała wizja, która brzmi: rozliczamy się tylko za efekty. - To przyciągnęło producentów, z którymi rozliczamy się prowizyjnie tylko za sprzedane produkty. Nie pobieramy żadnych opłat abonamentowych - mówi Paweł Rusek. Jedyne co teraz może stanąć zespołowi na drodze to zmiany w przepisach. Wiele regulacji już teraz sprawia problemy w dystrybucji leków. - Wierzę jednak, że poradzimy sobie w każdej sytuacji i dostosujemy do aktualnego prawa - dodaje Paweł Rusek, twórca inPharma.pl

Komentarze (0)