Czy da się połączyć grafikę 3D, zabawę oraz rywalizację z nauką? Jak przekonać młodzież do zdobywania wiedzy, także poza zajęciami w szkole? Na te pytania stara się odpowiedzieć CTAdventure, firma z Gdyni odpowiedzialna za stworzenie programu Professor Why.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

fot. professor-why.pl | Na zdjęciu (od lewej): Marek Trojanowicz, Mateusz Marmołowski

Rozwiejmy wątpliwości dotyczące nazwy. Czy ma coś wspólnego z popularnym serialem “Doktor Who”? - Jedynie to, że obaj panowie posługują się tytułem naukowym i poszukują odpowiedzi - jeden na pytanie “kto?”, a drugi “co?” - mówi Mateusz Marmołowski, jeden z pomysłodawców Professor Why. Przywołuje także nazwę gry do James’a Bonda, który otoczony był wieloma gadżetami. - Nasz Professor Why także dysponuje swoim wehikułem - wehikułem czasu - dodaje.

Zrozumieć świat nauk ścisłych

Professor Why to gra komputerowa oparta na technologii Augmented Reality (rozszerzonej rzeczywistości). - CTAdventure stworzyła tę technologię, by pomóc dzieciom w zrozumieniu świata nauk ścisłych - zaczynając od chemii - mówi Mateusz Marmołowski. Celem było ułatwienie uczniom przeprowadzania własnych eksperymentów chemicznych w bezpiecznym, wirtualnym laboratorium, bez potrzeby nadzoru osoby dorosłej. Jak skorzystać z wiedzy Professor Why?

Wystarczy kupić (w przedsprzedaży za 99 złotych z przesyłką) zestaw, który zawiera płytę DVD z grą i kodem aktywacyjnym oraz osiem plastikowych edu-kart. Później należy program zainstalować, połączyć z kamerką i włączyć grę. Następnie wystarczy posługiwać się i kłaść w odpowiednim miejscu dla obiektywu kamerki edu-karty, które posiadają znacznik rozszerzonej rzeczywistości. Dzięki temu na ekranie będą widoczne np. fiolki z substancją chemiczną.

Trzy aspekty popularnych gier

Czym zespół chce przekonać młodzież do nauki? - Istotny jest fakt, że Professor Why™ łączy w sobie najważniejsze aspekty z gier: świetną grafikę 3D, zabawę, rywalizację oraz możliwość dzielenia się osiągniętymi umiejętnościami ze znajomymi - mówi Mateusz Marmołowski, jeden z pomysłodawców Professor Why. Mówi, że wraz z Markiem Trojanowiczem stworzył alternatywę dla nastolatków, którzy “sporą część wolnego czasu spędzają korzystając z komputera”.

Gdyńscy startupowcy chcą zniechęcić ich do marnowania czasu, w zamian przedstawiając wiedzę w ciekawy sposób. - Teraz będą mogli uczyć się poprzez zabawę, a najważniejsze, że będzie im to sprawiać przyjemność - przekonuje Mateusz Marmołowski. Jest też pewny, że z produktu skorzystają szkoły, które bez ograniczeń wynikających z dostępnych sprzętów, będą mogły poszerzyć swoją ofertę edukacyjną o możliwość przeprowadzania szerokiej gamy doświadczeń.

Alternatywa dla krwawych strzelanek

Pomysł na stworzenie interaktywnej gry edukacyjnej powstał gdy Marmołowski i Trojanowicz doszli do wniosku, że obecne produkty nie są w stanie konkurować z “całą gamą gier komputerowych typu “bij-zabij””. Rodzice często nie zdają sobie sprawy ile czasu ich dzieci spędzają na grach pełnych przemocy. - Za cel postanowiliśmy sobie zatem próbę dostarczenia rodzicom i dzieciom alternatywy - produktu Professor Why - mówi Mateusz Marmołowski.

To początek cyklu, którym zespół chce uczyć i bawić, wyznaczając trendy w edukacji. Kolejnymi produktami spółki mają być gry do nauki fizyki, biologii oraz przyrody. - Wybór padł na te przedmioty, ponieważ to właśnie one często sprawiają trudności młodym ludziom - tłumaczy Mateusz Marmołowski, współtwórca Professor Why. Produkt promowany jest na uczelniach oraz podczas wydarzeń naukowych. W sierpniu ma rozpocząć się sprzedaż gry wersji angielskiej.

Komentarze (0)