Firma BLIKFX dawniej zajmowała się wyłącznie produkcją ekologicznych produktów spożywczych - herbat ziołowych i kawy ziarnistej. W zespole rok temu pojawił się jednak pomysł na to, żeby spróbować czegoś innego. Burza mózgów przyniosła ideę stworzenia edukacyjnej aplikacji dla dzieci.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

- Wśród aplikacji mobilnych utworzył się już sektor produktów o tematyce podróżniczej, turystycznej, z nawigacją włącznie. Wciąż jednak, jak się okazuje, jest miejsce na kolejne projekty z tego obszaru - mówi Michał Korżawski, szef projektu. - Dotychczas, jedynym naszym doświadczeniem w tym obszarze, było tworzenie designu opakowań na nasze kawy i herbaty. Aplikacja była wyzwaniem, ale także - świetnym doświadczeniem dla całego teamu - dodaje.

Zdjęcia royalty free z Fotolia

W 2013 roku, po tym jak skompletowano już zespół programistów, ruszyły prace realizatorskie nowego projektu firmy z Kobyłki pod Warszawą. - Zbudowanie szkieletu aplikacji, mechanizmów i w końcu przygotowanie wszystkich plików graficznych, opisów i nagrań lektorskich zajęło nam w sumie cztery miesiące - mówi Michał Korżawski, szef BLIKFX. Aplikacja, którą przez ten czas stworzyli, nazywa się Tour de Maps i została przygotowana na iPada.

Zobacz siedzibę Google'a czy Pixara

TdM przedstawia ponad 60 atrakcji zlokalizowanych na terenie USA - od obiektów turystycznych, po lokalizacje takich firm, jak Google, Ford czy Pixar. 12 obiektów jest dostępnych za darmo, a koszt wersji płatnej to zaledwie 1,99$. Jak przekonuje nasz rozmówca jest to niska cena w porównaniu do konkurencji, jak na tak atrakcyjną oprawę graficzną i prezentowane treści. Opisy w aplikacji nie pochodzą z Wikipedii, a zostały przygotowane na bazie samodzielnego researchu.

- [opisy] Zawierają ciekawostki, o jakich nie wspomina się w zwykłych przewodnikach, historie powstania instytucji oraz najbardziej interesujące punkty szlaków turystycznych - mówi Korżawski. Dodaje, że aplikacja Tour de Maps zawiera w sumie 60 minut tekstu czytanego przez amerykańskiego lektora, a umieszczone w menu narzędzia i różnorodność tematyczna sprawiają, że produkt przeznaczony jest dla różnych grup wiekowych.

Przewodnik tworzony po godzinach

Grafiki i opisy mają tworzyć podróżniczy guide book nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych. Jak firma dzieliła obowiązki między produkcją kawy, a programowaniem? - Tour de Maps tworzyliśmy po godzinach - mówi Korżawski. Przyznaje, że firma nie ma doświadczenia w tej branży, ale daje to możliwość spojrzenia na rynek z zupełnie nowej strony. - Ponieważ jesteśmy spoza USA, łatwiej nam ujrzeć pewne fakty i atrakcje turystyczne w innym świetle - dodaje.

Tour de Maps wyróżnia się też tym, że skupia się bardziej na ciekawostkach, niż na suchych, oczywistych faktach i datach historycznych, dostępnych w pierwszym lepszym przewodniku. Dla użytkowników, aby nikogo ze względu na zainteresowania nie pominięto, połączono w aplikacji informacje z różnych dziedzin. - Niektóre obiekty posiadały kilka różnych konceptów, z których na końcu, wybraliśmy ten najlepszy i najbardziej pasujący do idei Tour de Maps - dodaje Korżawski.


Jose oprowadza po mieście

Tour de Maps wymagało mnóstwa pracy. Początkowo, z chaosu faktów i informacji, wybrano te dane, o których zespół chciałby opowiedzieć w swojej aplikacji. Kolejny etap prac, polegał na stworzeniu cyklu opowieści, będących nie tylko ze sobą spójnych językowo, ale przede wszystkim, takich, które zaciekawią użytkownika. Później zajęto się warstwą graficzną i szeregiem ilustracji. - Sprawdzaliśmy różne style, koncepcje i zestawienia kolorów - przekonuje Korżawski.

Oprócz atrakcji turystycznych, w Tour de Maps pojawia się Jose, postać rysunkowa, przewodnik, oprowadzający po poszczególnych atrakcjach. - Bardzo długo szukaliśmy osoby, która mogłaby współpracować z nami w charakterze lektora - mówi Michał Korżawski. - Były to poszukiwania odpowiedniego akcentu, barwy głosu i w końcu - osobowości, która właściwie przedstawiłaby przygotowane przez nas treści - dodaje.

Opiekunki, nauczyciele i wykładowcy

Zespół nie poprzestaje na rozwoju aplikacji. Teraz skupia się na mniejszych obszarach geograficznych, a na ukończeniu są już prace nad Kanadą i Meksykiem. Dlaczego zespół najpierw pokazał obszar Stanów Zjednoczonych? - Nie interesowało nas wypuszczenie aplikacji zawierającej mapę całego świata, z pobieżnymi, szczątkowymi informacjami, jak to zwykle obserwujemy przy tego typu projektach - mówi Korżawski.

Tour de Maps została przygotowane nie tylko z myślą o dzieciach, ale również o grupach podróżników i studentów zagranicznych. Jak mówi deweloper, okazała się także narzędziem pracy dla Au Pair, nauczycieli geografii i historii oraz wykładowców w szkołach języka angielskiego. Efekty pracy polskiego zespołu można sprawdzić bezpłatnie, pobierając aplikację na iPad'a. Darmowa wersja prezentuje 12 wybranych obiektów - z różnych dziedzin tematycznych.

Komentarze (0)