54% świata do końca roku - takie założenie postawił sobie krakowski zespół Brainly.com, o którym ostatni raz pisaliśmy sześć miesięcy temu. Cel, czyli udostępnienie serwisów Brainly mieszkańcom ponad połow powierzchni świata, został spełniony jeszcze przed czasem. W jaki sposób Brainly zainteresował nowych użytkowników? Głównie za pomocą word of mouth marketing.

Zdjęcie royalty free z Fotolia

- Niedawno przekroczyliśmy 26 mln unikalnych użytkowników w skali miesiąca - mówi nam Tomasz Drozd, Marketing Manager w Zadane.pl (Grupa Brainly). Kolejnymi statystykami jakimi może pochwalić się zespół to ilość pobrań aplikacji mobilnych. Przekroczono bowiem próg miliona pobrań wersji na Androida, a wersję na iOS użytkownicy z całego świata pobrali siedemset tysięcy razy. Łącznie aplikacje mobilne krakowskiego startupu pobrano 1,7 miliona razy. W jaki sposób polski startup osiągnął takie zainteresowanie produktem?

Ekspresowa wiedza

Aplikacje promowane są tylko wewnętrznie, w serwisie. Duże zainteresowanie projektem Tomasz Drozd tłumaczy tym, że dzisiaj większość dzieci to tzw. “hard userzy”, którzy od dawna posiadają smartfona z aktywnym pakietem internetowym. Dzięki temu potrafią korzystać z serwisu w wielu sytuacjach, o czym świadczą kolejne statystyki. W wersji rosyjskiej 35% treści na portalu dodawane jest przez aplikacje.

Z polskiej wersji projektu, którego historia rozpoczęła się w 2009 roku, korzysta już cztery miliony zarejestrowanych użytkowników. Ci najbardziej aktywni średnio godzinę tygodniowo spędzają na dzieleniu się wiedzą na portalu. Jak mówi nam rozmówca, użytkownicy “bezinteresownie pomagają sobie nawzajem w nauce, codziennie odpowiadając na kilkadziesiąt tysięcy pytań z 23 przedmiotów szkolnych”.

Chwali też ich odpowiedzi, które są bardzo dobrej jakości. Podobno nowi użytkownicy szybko orientują się też, że na Zadane.pl mogą otrzymać pomoc w każdym szkolnym zadaniu bezpośrednio i w ekspresowym czasie. - 80% odpowiedzi udzielanych jest w czasie krótszym niż 10 minut. Dzięki temu otrzymujemy unikalne, wysokiej jakości treści, które pomagają nam zdobywać kolejnych użytkowników - dodaje.

Chłonne media

Najbardziej zaangażowanymi użytkownikami są mieszkańcy krajów azjatyckich. Łatwiej się angażują, pomagają i są bardziej otwarci. Dużo intensywniej korzystają też z portali społecznościowych, udostępniają i polecają treści zawarte w serwisie. Za to polski internauta jest bardziej wymagający i krytyczny. - (...) musimy rozwiązywać konflikty i wyraźnie komunikować zasady jakie panują na Zadane.pl - mówi Tomasz Drozd.

Serwisy Brainly działają na sześciu kontynentach. 14 wersji językowych portalu dociera do 35 krajów. Najważniejsze z nich to Rosja i kraje rosyjskojęzyczne, Polska, Turcja, USA, Brazylia, Hiszpania i kraje hiszpańskojęzyczne, Indonezja, Francja, Rumunia. Ostatni z wymienionych rynków okazał się bardzo podobny do sytuacji z początków Zadane.pl. - Duży potencjał, zaangażowani użytkownicy i chłonne media - mówi Drozd.

Dodaje, że po starcie rumuńskiej wersji serwisu do biura w Krakowie przyjechała telewizja nakręcić reportaż o “inicjatorach edukacyjnego zamieszania w rumuńskim Internecie”. Potem zespół odwiedziło radio z Mołdawii. Nowym rynkiem, na którym chciał otworzyć się startup jest też Tajlandia. Niestety przez panującą tam trudną sytuację polityczną, zespół wstrzymał część działań, pomimo dobrze zapowiadającego się startu.

Matematyka króluje

We wszystkich krajach gdzie działają serwisy z grupy Brainly.com najczęstszą kategorią, do której zaglądają użytkownicy jest matematyka. W Polsce na kolejnych miejscach są język polski i angielski. W Stanach Zjednoczonych na trzecim widnieje historia. Wyjątkiem od reguły okazuje się Turcja, w której najczęściej wybieraną kategorią pytań czy odpowiedzi jest język ojczysty.

Zespół w tym roku planuje pojawić się z serwisami w dziesięciu kolejnych krajach, m.in. w Japonii, Nigerii i Republice Południowej Afryki. Nadal pracuje też nad jakością treści i usprawnieniu moderacji. Tomasz Drozd, Marketing Manager w Zadane.pl, przekonuje, że członkowie zespołu stworzyli startupowe “perpetuum mobile”. Ponad 50 osób czuwa nad tym, żeby maszyna ta mogła sprawnie działać i ciągle się rozwijać.

Komentarze (0)