Rysiek widzi misie. Jak? Analizuje zgłoszenia kierowców, nasłuchuje tradycyjne CB radio i radiostacje oraz szuka informacji na stronach internetowych. Po to, by na drodze nic nas nie zaskoczyło. Wystarczy pobrać aplikację na nasz smartfon i być czujnym na otrzymywane komunikaty.

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Notatki

Szuflada zespołu NaviExpert jest pełna pomysłów, ale na ich realizację nie zawsze ma czas. Tak było też w przypadku aplikacji “Rysiek”, na którą pomysł długo dojrzewał. Zespół był tak zajęty rozwojem corowego produktu (nawigacji NaviExpert), że Rysiek - program, który niedawno miał swoją premierę, musiał na nią poczekać. Przełomem w realizacji zapomnianej aplikacji okazały się kolejne funkcjonalności, które zespół wprowadził w 2012 roku. Ostrzeżenia CB, bo o nich mowa, były dostępne z poziomu ekranu nawigacji z możliwością zgłaszania informacji przez użytkowników.

Funkcjonalność została bardzo dobrze przyjęta, czego dowodem było to, że z miesiąca na miesiąc rosła też liczba ostrzeżeń zgłaszanych przez użytkowników. Wtedy zespół przypomniał sobie o pomyśle na dedykowaną ku temu aplikacji. - (...) byliśmy przekonani, że potrafimy zrobić coś lepszego niż aplikacje dostępne na rynku - mówi Adam Bąkowski, Prezes Zarządu NaviExpert. Chciał stworzyć aplikację społecznościową ostrzegającą przed zagrożeniami na drodze i wykorzystać do tego zgłoszenia kierowców CB radia. Tak powstał program Rysiek.

Słuchawki

Na realizację pomysłu zespół z Poznania poświęcił około trzech miesięcy. Do jego stworzenia wyznaczył specjalny zespół pracowników. Jak mówi nam Prezes Zarządu NaviExpert, dodatkowe osoby zaangażowano też w nasłuch CB. - To nasza kluczowa przewaga, dzięki której nasze zgłoszenia są najlepsze na rynku i już po miesiącu w niezależnym teście Motor wygraliśmy z dotychczasowym liderem - przekonuje. System agreguje też dane z regionalnych rozgłośni radiowych, lokalnych stron internetowych itp.

Siłą Ryśka są też aktywni użytkownicy nawigacji NaviExpert, czyli średnio 300 tysięcy osób. Razem tworzą kombinat wspierający kierowców. Skąd Rysiek wie o korkach na trasie? Pierwszym sposobem jest analiza średnich prędkości, z jakimi poruszają się samochody, dzięki czemu wie, które odcinki są zakorkowane. Drugim zgłoszenia użytkowników analizowane przez zainteresowanych. Żeby długo informowały innych, muszą zostać potwierdzone przez kilku kierowców.

Hejterzy

Nie wszystkie z ponad 410 tysięcy miesięcznie zgłoszeń okazują się jednak prawdziwe. Dlatego wiarygodność użytkowników jest monitorowana przez zaawansowane algorytmy analizy danych, które “jeśli wykryją użytkownika, który wprowadza fałszywe dane, obniży mu wiarygodność tak, aby zapobiegać tworzeniu nieprawdziwych ostrzeżeń”. Dodatkową weryfikacją zgłoszeń są dane wprowadzane do systemu przez moderatorów (z nasłuchów CB radia, monitoringu radia i internetu).

Aplikacja Rysiek dopiero zdobywa popularność na urządzeniach mobilnych. Wynik ściągnięć programów nie przekroczył progu dwudziestu pięciu tysięcy. W ciągu najbliższych tygodni ma zostać udostępniona wersja na Windows Phone. Jakie zespół ma plany na przyszłość? Chce być niekwestionowanym liderem rynku, a do tego, niezbędny jest dalszy rozwój społeczności Ryśka i wprowadzanie elementów budujących zaangażowanie jej użytkowników. Planuje też udostępnić dodatkowe informacje przydatne kierowcom.

Komentarze (0)